Katastrofa w Himalajach. Lodowiec runął, naukowcy ostrzegają przed klimatem- Ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko Ochrona środowiska naturalnego Himalaje stają się coraz bardziej niestabilne. Katastrofalna powódź w Nepalu po zawaleniu lodowca

Himalaje stają się coraz bardziej niestabilne. Katastrofalna powódź w Nepalu po zawaleniu lodowca

Katastrofalna powódź na granicy Nepalu i Tybetu zwróciła uwagę naukowców na rosnące zagrożenie związane z destabilizacją wysokogórskich obszarów. Wstępne analizy wskazują, że lawina lodowo-skalna związana z zawaleniem fragmentu lodowca na zboczach Langtang Lirung uruchomiła potężny spływ wody, błota, lodu i skał. Naukowcy podkreślają, że ocieplenie klimatu może zwiększać podatność takich terenów na gwałtowne osuwiska, lawiny i powodzie.

Upał roztopił „klej” w górach? Lodowiec zawalił się w Himalajach

Fot. dpreezg/envato
Spis treści

Do katastrofy doszło w środę, 26 sierpnia, w rejonie granicy Nepalu i Tybetu. Potężna fala materiału skalnego, lodu, błota i wody przemieszczała się dolinami rzecznymi, niszcząc budynki, drogi, mosty i inną infrastrukturę. Według najnowszych informacji liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 390, a ponad 1400 osób pozostaje zaginionych. Akcja ratunkowa nadal trwa, dlatego bilans może się zmienić.

To nie było trzęsienie ziemi

Początkowo za przyczynę katastrofy uznawano trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,4. Analiza danych sejsmicznych przeprowadzona przez Amerykańską Służbę Geologiczną (USGS) wskazuje jednak na inny mechanizm. Źródłem wstrząsu miało być zawalenie się fragmentu oblodzonego zbocza na północnej stronie Langtang Lirung. USGS ocenia, że energia wygenerowana przez zawalenie lodowca i związany z nim spływ gruzu odpowiadała trzęsieniu ziemi o magnitudzie około 5,2.

Langtang Lirung ma około 7200 m wysokości. Wstępne analizy zdjęć satelitarnych wskazują, że fragment lodowca i podłoża skalnego runął w dół, uruchamiając lawinę lodowo-skalną. Materiał dostał się do rzeki Lhende Khola, dopływu Bhotekoshi, a następnie został poniesiony w dół doliny. Skala zjawiska była ogromna. Według Międzynarodowego Centrum Zintegrowanego Rozwoju Gór (ICIMOD) poziom wody w rzekach poniżej miejsca zdarzenia wzrósł nawet o 7–9 metrów w ciągu zaledwie 30 minut.

USGS podkreśla, że analiza katastrofy wciąż trwa. Obecne ustalenia są więc wstępne i mogą zostać uzupełnione wraz z kolejnymi analizami zdjęć satelitarnych i danych terenowych.

Czy winna jest zmiana klimatu?

Naukowcy nie twierdzą obecnie, że można jednoznacznie przypisać tę konkretną katastrofę zmianom klimatu. Istnieją jednak mocne podstawy naukowe, by uważać, że ocieplenie zwiększa niestabilność wielu obszarów wysokogórskich. W przypadku wydarzenia w Nepalu uwagę zwracają wyjątkowo wysokie temperatury. Dr Hamish Pritchard, glacjolog z British Antarctic Survey, poinformował, że dwa dni przed katastrofą temperatura gruntu zarejestrowana przez czujniki znajdujące się około 10 km od miejsca zdarzenia osiągnęła najwyższy poziom od dwóch lat.

Według naukowca wysoka temperatura mogła osłabić pokrywę śnieżną, zwiększyć ilość wody w szczelinach i osłabić połączenia między lodem a skałą. To jednak hipoteza dotycząca mechanizmu zdarzenia, a nie dowód, że globalne ocieplenie bezpośrednio wywołało tę konkretną lawinę. Dodatkowym czynnikiem była pora monsunowa. Intensywne opady nasycają podłoże wodą i zwiększają przepływy w rzekach, co może potęgować skutki gwałtownych zdarzeń w górach.

Góry są jak konstrukcja sklejona lodem

Wysokie góry składają się z licznych szczelin i spękań skalnych, które w wysokich partiach mogą być wypełnione lodem. Zamarznięta woda działa jak naturalne spoiwo stabilizujące zbocza. Wraz ze wzrostem temperatury i rozmrażaniem wiecznej zmarzliny część tego mechanizmu przestaje działać.

Dr Richard Waller z Keele University porównuje wysokie góry do rozbitego podłoża skalnego, którego fragmenty są częściowo „sklejone” lodem. Kiedy lód i wieczna zmarzlina zaczynają się topić, zbocza mogą stawać się bardziej podatne na gwałtowne zawalenia.

IPCC już w swoich raportach wskazywał, że cofanie się lodowców i degradacja wiecznej zmarzliny zmniejszają stabilność górskich stoków. Jednocześnie rośnie liczba i powierzchnia jezior polodowcowych. W przyszłości może to zwiększać ryzyko osuwisk, lawin, powodzi i zdarzeń kaskadowych, również w miejscach, w których wcześniej takie zjawiska nie występowały.

Już same dane dotyczące samego regionu Langtang pokazują wyraźną zmianę. Opublikowane w 2026 roku badanie obejmujące zlewnię Langtang wykazało, że od zakończenia małej epoki lodowej obszar lodowców zmniejszył się o około 41,5 proc.. Szczególnie istotne jest tempo zmian obserwowane w ostatnich dekadach. Między 1964 a 2023 rokiem tempo utraty powierzchni lodowców było ponad czterokrotnie wyższe niż w okresie od około 1815 do 1964 roku. Autorzy wskazują także na wyraźne ocieplenie wraz ze wzrostem wysokości oraz coraz większe rozdrobnienie i wycofywanie się lodowców.

To ważne, ponieważ zanik lodowców oznacza nie tylko utratę lodu. Zmienia również funkcjonowanie całych systemów górskich – od stabilności stoków po sezonowy przepływ rzek.

Zagrożenie dla milionów ludzi

Himalaje są naturalnym magazynem wody dla ogromnych obszarów Azji. Rzeki zasilane wodami pochodzącymi ze śniegu i lodowców mają fundamentalne znaczenie dla ludności mieszkającej poniżej. Zmiana klimatu może więc prowadzić jednocześnie do dwóch pozornie sprzecznych problemów: większego ryzyka gwałtownych powodzi w krótkiej perspektywie oraz niedoborów wody w przyszłości, gdy lodowce będą tracić coraz więcej masy.

IPCC wskazuje, że zmiany pokrywy śnieżnej i kurczenie się lodowców będą wpływać na ilość oraz sezonowość odpływu rzecznego. Może to mieć konsekwencje m.in. dla rolnictwa, energetyki wodnej i jakości wody.

Problem dotyczy nie tylko Himalajów

Eksperci ostrzegają, że podobne procesy mogą zachodzić w innych wysokich pasmach górskich – m.in. w Alpach, Kaukazie i Andach. Nie oznacza to, że każda lawina czy osuwisko jest skutkiem globalnego ocieplenia. Zależności są bardziej złożone: znaczenie mają również geologia, topografia, opady, trzęsienia ziemi, warunki śniegowe oraz lokalna struktura lodowca.

Zmiana klimatu może jednak przesuwać warunki środowiskowe w stronę większej niestabilności. IPCC ocenia z wysoką pewnością, że cofanie się lodowców i rozmrażanie wiecznej zmarzliny zmniejszają stabilność stoków górskich, a w przyszłości mogą prowadzić do częstszych i bardziej rozległych zagrożeń kaskadowych.

Potrzebne są systemy wczesnego ostrzegania

Katastrofa w Nepalu pokazuje, jak niewiele czasu może pozostać mieszkańcom górskich dolin na reakcję. ICIMOD ostrzega, że rosnąca liczba zagrożeń związanych z kriosferą – czyli częścią środowiska obejmującą m.in. lodowce, śnieg i wieczną zmarzlinę – wymaga lepszej współpracy między państwami oraz skuteczniejszych systemów monitorowania.

Szczególne znaczenie mają monitoring lodowców i jezior polodowcowych, obserwacje satelitarne, pomiary hydrologiczne i sejsmiczne oraz systemy szybkiego ostrzegania mieszkańców dolin.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Bibliografia
  1. Mohana Basu ; "Glacier collapse caused Nepal’s deadly flash flood — a sign of things to come?"; Nature; https://www.nature.com/articles/d41586-026-02716-w?utm_source=chatgpt.com;
  2. "Special Report on the Ocean and Cryosphere in a Changing Climate"; https://www.ipcc.ch/srocc/?utm_source=chatgpt.com; IPCC;
  3. Gunjan Silwal, Bethan Davies, J. Rachel Carr, Owen King, Sammie Buzzard, Jonathan L. Carrivick, Prashant Baral; "Glacier changes in Langtang Catchment, Central Nepalese Himalaya from the Little Ice Age (∼1815 CE) to 2023 CE"; Global and Planetary Change Volume 264, September 2026, 105555;
Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy