„Ostoja czajek” w Olsztynie. Czy miasto ocali jedno z ostatnich siedlisk zagrożonego gatunku?- Ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko Te ptaki znikają z Polski. W samym Olsztynie znaleziono ich ostatni azyl

Te ptaki znikają z Polski. W samym Olsztynie znaleziono ich ostatni azyl

Jedna decyzja może ocalić zagrożony gatunek. Olsztyn ma wyjątkową szansę
Czajki wymarły już w jednym mieście. Czy Olsztyn powtórzy ten sam błąd? Fot. Przemysław Bartos
Spis treści

Na podmokłych łąkach pomiędzy ulicami Towarową a Kołobrzeską w Olsztynie w 2026 roku potwierdzono lęgi czajki (Vanellus vanellus), gatunku, którego populacja w Polsce i Europie od lat gwałtownie się kurczy. Do Rady Miasta Olsztyna trafił formalny wniosek o ustanowienie na tym terenie użytku ekologicznego pod nazwą „Ostoja czajek”. Za inicjatywą stoi Przemysław Bartos, specjalista ds. ochrony środowiska, edukator przyrodniczy i ornitolog, który od lat konsekwentnie zabiega o ochronę siedlisk tego gatunku w różnych częściach Polski.

Cztery gniazda w środku miasta

Wiosenne obserwacje terenowe prowadzone na działce nr 64/2 w obrębie 80 (Olsztyn), dostarczyły jednoznacznych dowodów na przyrodniczą wartość tego miejsca. Już 29 marca 2026 roku stwierdzono obecność czterech gniazd czajek, w których samice rozpoczęły wysiadywanie. W połowie maja (15–17 maja) potwierdzono sukces lęgowy. W terenie obserwowano pisklęta. Niestety 27 czerwca 2026 roku doszło do wykoszenia siedliska w trakcie trwającego jeszcze okresu lęgowego. To newralgiczny moment, ponieważ czajka zakłada gniazdo bezpośrednio na ziemi, a pisklęta po wykluciu jeszcze przez wiele tygodni pozostają na otwartym terenie, ukryte w roślinności i praktycznie niewidoczne dla operatora sprzętu koszącego. Prace prowadzone w tym okresie mogą prowadzić do śmierci piskląt, płoszenia dorosłych ptaków oraz obniżenia sukcesu lęgowego całej lokalnej populacji.

Teren pomiędzy Towarową a Kołobrzeską to mozaika siedlisk, których coraz bardziej brakuje w krajobrazie miejskim: podmokłe łąki, okresowe rozlewiska, kanały i rowy melioracyjne oraz płaty niskiej roślinności. Powstał on jako swoista enklawa przyrody, zachowana pomiędzy terenami już przekształconymi przez człowieka. Brak intensywnej zabudowy pozwolił utrzymać tu warunki przypominające naturalne mokradła.

Oprócz czajki na tym obszarze odnotowano m.in. rybitwę rzeczną, szpaka, grzywacza, krzyżówkę, mewę śmieszkę, pliszkę siwą, dzwońca, szczygła, pokląskwę, skowronka, mazurka, sierpówkę, ziębę, trznadla, dymówkę, potrzeszcza, raniuszka, wronę siwą i kruka. Daje to łącznie 20 gatunków ptaków, co dodatkowo podkreśla bioróżnorodność tego niepozornego skrawka miasta.

Gatunek na krawędzi

Czajka figuruje na Czerwonej Liście Ptaków Polski w kategorii NT – bliski zagrożenia. W ostatnich dekadach jej krajowa populacja spadła o ponad połowę. Przyczyn jest wiele: osuszanie mokradeł, zanik ekstensywnie użytkowanych łąk, regulacja cieków wodnych, presja inwestycyjna, niewłaściwe terminy koszenia oraz wzrastająca presja drapieżników.

Szczególnie niepokojący jest wskaźnik produktywności lęgowej. Przyrodnik wskazuje, że w wielu populacjach europejskich, w tym w Polsce, na jedną parę przypada statystycznie zaledwie 0,2-0,4 odchowanego młodego. Podczas gdy do utrzymania stabilnej liczebności populacji potrzeba około 0,8-1,0 młodego na parę. Mówiąc wprost, czajki wychowują dziś zbyt mało potomstwa, aby zastąpić dorosłe osobniki, które z czasem umierają.

Skala tego wysiłku staje się bardziej wymierna, gdy spojrzeć na proporcje między masą ciała samicy a masą znoszonych jaj. Autor projektu zauważa, że samica czajki waży zwykle w granicach dolnej części gatunkowego przedziału masy ciała (ok. 130–330 g), a każde z czterech jaj w zniesieniu waży około 22 g. Przy masie ciała rzędu 130 g pojedyncze jajo stanowi więc blisko 17% masy jej ciała,
a całe zniesienie czterech jaj to niemal 68% masy samicy. To ogromne fizjologiczne obciążenie organizmu, ponoszone przez ptaki w nadziei na przetrwanie choć jednego pisklęcia. Tym bardziej odpowiedzialność za ochronę tych siedlisk spoczywa na ludziach. Bez niej wysiłek samic i tak najczęściej idzie na marne.

Czajka jest jednocześnie tzw. gatunkiem parasolowym i wskaźnikowym. Jej obecność świadczy o zachowanych warunkach mokradłowych, dużej liczbie bezkręgowców stanowiących bazę pokarmową oraz odpowiednim poziomie wód gruntowych. Razem z nią z takich siedlisk korzystają płazy, ważki, dzicy zapylacze, drobne ssaki i inne ptaki terenów otwartych. Dlatego utrata jednego siedliska czajek oznacza w praktyce zubożenie całego lokalnego ekosystemu.

Co przewiduje wniosek

Wniosek złożony do Rady Miasta Olsztyna, oparty na art. 42 i art. 44 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, zakłada:

  • ustanowienie użytku ekologicznego „Ostoja czajek” na działce nr 286201_1.0080.64/2,
  • wprowadzenie zakazu przekształceń terenu mogących niszczyć siedliska lęgowe, w tym zakazu przywożenia ziemi (co obecnie miało miejsce od strony ul. Kołobrzeskiej) oraz zakazu zmiany stosunków wodnych,
  • ujęcie obszaru w miejskich dokumentach planistycznych jako terenu cennego przyrodniczo,
  • wprowadzenie koszenia nie wcześniej niż po 16 sierpnia (a więc dopiero po zakończeniu sezonu lęgowego czajek) prowadzonego metodą „od środka na zewnątrz”, na wysokość 5–20 cm, z obowiązkowym usuwaniem skoszonej biomasy.

Autor wniosku podkreśla, że objęcie terenu ochroną nie wiązałoby się dla miasta z istotnymi dodatkowymi kosztami. Jedynym koniecznym zabiegiem pozostaje jesienne, prawidłowo zaplanowane koszenie, wykonywane już po opuszczeniu łąki przez ptaki.
Inicjatywa wpisuje się przy tym w zobowiązania Polski wynikające z unijnej Dyrektywy Ptasiej (2009/147/WE), Dyrektywy Siedliskowej (92/43/EWG) oraz Konwencji o różnorodności biologicznej. Do Prezydenta Miasta Olsztyna oraz Rady Miasta swoje stanowiska w sprawie ochrony terenu przesłały już Fundacja NIECH ŻYJĄ! oraz Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody. Przemysław Bartos zwrócił się także do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie o wstępną opinię. Jednostka ta poparła zarówno sam pomysł, jak i podjęte dotychczas działania.

„Wiem, że w jednym miejscu może się nie udać”

Przemysław Bartos od lat zajmuje się inwentaryzacją i ochroną siedlisk czajki w różnych regionach kraju, prowadząc m.in. autorski projekt edukacyjno-przyrodniczy „Przyroda dla Sosnowca”. Jego doświadczenia pokazują, że droga do skutecznej ochrony gatunku bywa nierówna.

„Nie poddaję się i działam na terenie całej Polski, bo wiem, że w jednym miejscu może się nie udać ocalić czajki. Tak było w Sosnowcu, gdzie po odrzuceniu mojego wniosku czajki wymarły” – wspomina Przemysław Bartos.

Jednak są i sukcesy. W Budzisku projekt „Przyroda bez granic”, w ramach którego prowadzone były działania na rzeczbioróżnorodności, w tym ochrony czajek, doceniło międzynarodowe jury. Inicjatywa zwyciężyła w globalnym konkursie Quarry Life Award.

„Wierzę, że Olsztyn będzie miastem dobrych praktyk i wzorem do naśladowania, stąd moje działania na tym terenie” – dodaje Przemysław Bartos.

Odnosząc się do znaczenia ochrony pojedynczych, niewielkich siedlisk w granicach miast, Pan Bartos podkreśla wartość oddolnych inicjatyw:

„To dowód na to, że nawet niewielki, antropogeniczny skrawek miasta może stać się realnym azylem dla gatunku, którego populacja w Polsce znajduje się w regresie demograficznym”.

Dlaczego to ważne dla Olsztyna

Olsztyn od lat buduje wizerunek miasta ekologicznego, przyjaznego przyrodzie, czyli stolicy regionu znanego z bogactwa jezior i terenów zielonych. Ustanowienie miejskiego użytku ekologicznego „Ostoja czajek” byłoby spójne z tą strategią i realnym, niskokosztowym przykładem ochrony bioróżnorodności w przestrzeni zurbanizowanej. Rada Miasta, jako organ stanowiący, dysponuje narzędziami kształtowania zarówno ładu przestrzennego, jak i lokalnej polityki środowiskowej. Decyzja o objęciu ochroną terenu przy Towarowej i Kołobrzeskiej byłaby więc nie tylko gestem symbolicznym, ale i konkretnym działaniem na rzecz zachowania jednego z ostatnich w tej części miasta siedlisk gatunku zagrożonego wyginięciem.

Materiał opracowałem na podstawie mojego wniosku o ustanowienie użytku ekologicznego „Ostoja czajek” złożonego do Rady Miasta Olsztyna oraz materiałów z mojego bloga i wywiadów, które udzieliłem w temacie czajek.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy