Dino wraca do jaj z „trójek”. Kryzys na rynku zmusza sieci handlowe do trudnych decyzji
Sieć Dino poinformowała o czasowym przywróceniu do sprzedaży jaj pochodzących od kur z chowu klatkowego. Decyzja ma obowiązywać w 2026 roku i – jak podkreśla firma – wynika z wyjątkowo trudnej sytuacji na rynku.

Sieć przekonuje, że celem decyzji jest zapewnienie klientom ciągłej dostępności produktu i utrzymanie możliwie przystępnych cen. Dino tłumaczy, że od wielu miesięcy obserwuje narastające problemy w krajowym sektorze produkcji jaj. Kolejne ogniska ptasiej grypy oznaczają konieczność likwidacji stad oraz zakłócenia w łańcuchach dostaw. Efekt jest prosty: jaj na rynku jest mniej, a ich ceny rosną.
Branża: „To racjonalna decyzja”
Ruch Dino spotkał się z pozytywną reakcją części przedstawicieli branży drobiarskiej. Zdaniem Pawła Podstawki, prezesa Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj, decyzja jest odpowiedzią na nadzwyczajną sytuację rynkową. Według producentów powrót jaj klatkowych może być obecnie pragmatycznym rozwiązaniem, które pozwoli ustabilizować podaż i ograniczyć skutki kryzysu zarówno dla klientów, jak i producentów.
Czy będzie efekt domina?
Najwięcej emocji budzi jednak pytanie, czy Dino pozostanie wyjątkiem. Według doniesień rynkowych także inne sieci handlowe mają analizować podobne rozwiązania. Jeśli kryzys będzie się pogłębiał, presja na zwiększenie dostępności jaj może rosnąć.
Byłby to istotny zwrot. W ostatnich latach największe sieci handlowe stopniowo odchodziły od sprzedaży jaj oznaczonych cyfrą „3”, czyli pochodzących z chowu klatkowego. Dla wielu marek stało się to elementem strategii odpowiedzialności społecznej oraz odpowiedzią na oczekiwania klientów.
Otwarte Klatki: niepokój zamiast entuzjazmu
Decyzja Dino nie spotkała się jednak z jednoznaczną aprobatą. Krytycznie ocenia ją Stowarzyszenie Otwarte Klatki, które od lat prowadzi kampanie na rzecz poprawy warunków hodowli zwierząt.
Jak wskazuje Julia Pająk ze stowarzyszenia na łamach serwisu PortalSpożywczy.pl, sieć zapewnia, że długofalowo nie rezygnuje z planów przejścia na ofertę bezklatkową. Problemem jest jednak brak konkretów. Organizacja zwraca uwagę, że Dino nie wskazało obecnie nowego terminu całkowitego odejścia od jaj klatkowych ani skali ich planowanej sprzedaży. Zdaniem aktywistów to może budzić obawy, że „tymczasowe” rozwiązanie stanie się dłuższym trendem.
CIWF: „To krok wstecz dla rynku i dobrostanu zwierząt”
Krytyczne stanowisko wobec decyzji Dino zajęła również fundacja CIWF (Compassion in World Farming), która uważa powrót do jaj klatkowych za odejście od wieloletniego kierunku zmian w handlu detalicznym. Organizacja zwraca uwagę, że sieci handlowe i producenci mieli wiele lat na przygotowanie się do transformacji rynku. Większość zobowiązań dotyczących wycofywania jaj klatkowych została złożona jeszcze przed 2021 rokiem, a branża stopniowo dostosowywała się do nowych realiów.
Wycofanie się z danego słowa oznacza przedkładanie krótkoterminowych korzyści nad odpowiedzialność społeczną i dobrostan zwierząt. Fakt, że większość dużych sieci handlowych w Polsce zakończyła już transformację w kierunku jaj bezklatkowych, pokazuje, że jest to możliwe – pod warunkiem konsekwencji i realnej współpracy z dostawcami – mówi Lidia Krawczyk, Food Business Manager Compassion in World Farming.
Przedstawiciele fundacji podkreślają także, że obecnie nie ma sygnałów świadczących o masowym odwracaniu się od polityki bezklatkowej przez inne sieci. Jak wskazuje CIWF, takie firmy jak Carrefour, Lidl, Biedronka, Netto, Żabka czy Kaufland zakończyły proces przechodzenia na jaja bezklatkowe lub podtrzymują wcześniejsze deklaracje. Organizacja zaznacza, że dane zbierane do międzynarodowego raportu EggTrack potwierdzają utrzymanie tych zobowiązań.
Zdaniem fundacji decyzje o przywracaniu jaj z chowu klatkowego nie wynikają z oczekiwań konsumentów, lecz z krótkoterminowych kalkulacji ekonomicznych. CIWF argumentuje, że takie działania mogą osłabić zaufanie do wcześniejszych deklaracji składanych przez handel i ograniczyć motywację producentów do inwestowania w systemy bezklatkowe.
Konsumenci zmienili rynek. Czy kryzys odwróci ten kierunek?
Jeszcze niedawno wydawało się, że los jaj klatkowych został przesądzony. Coraz większa świadomość konsumentów sprawiła, że największe sieci handlowe zaczęły rezygnować z produktów pochodzących z chowu klatkowego.
Organizacje prozwierzęce przypominają, że kury w takim systemie spędzają całe życie w bardzo ograniczonej przestrzeni, co od lat pozostaje przedmiotem krytyki.
Na razie Dino zapewnia, że decyzja ma charakter czasowy. Pytanie brzmi jednak, czy rynek jaj stoi właśnie przed krótkotrwałym wyjątkiem, czy początkiem większego zwrotu, który może zmienić kierunek całej branży.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 14 maja, 2026