Dzieci coraz rzadziej bawią się na dworze. Eksperci alarmują: to realne zagrożenie dla zdrowia
Aktywność fizyczna dzieci i młodzieży w Polsce systematycznie spada, a konsekwencje tego trendu są coraz bardziej widoczne. Jak alarmują eksperci Instytut Matki i Dziecka, tylko niewielki odsetek młodych osób spełnia podstawowe zalecenia dotyczące codziennego ruchu.

Zgodnie z rekomendacjami Światowa Organizacja Zdrowia dzieci powinny być aktywne fizycznie co najmniej 60 minut dziennie. Tymczasem w Polsce poziom ten osiąga jedynie ok. 17 proc. nastolatków. Wśród młodszych dzieci sytuacja wygląda niewiele lepiej – badania wskazują, że mniej niż połowa spełnia te normy, a w przypadku ośmiolatków odsetek ten wynosi zaledwie 45 proc.
– Od lat obserwujemy, że poziom aktywności fizycznej u dzieci spada. Zarówno aktywności umiarkowanej, którą każdy może codziennie wykonać bez większego wysiłku, typu spacery, aktywna droga do szkoły, zabawa na powietrzu, jak i aktywności intensywnej, czyli takiej, która powinna znacznie podnosić nasze tętno i powinna trwać co najmniej trzy godziny w tygodniu – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr Anna Dzielska, adiunkt, p.o. kierownik Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży w Instytucie Matki i Dziecka.
Eksperci zwracają uwagę, że problem dotyczy nie tylko zorganizowanego sportu, ale przede wszystkim zaniku spontanicznej aktywności na świeżym powietrzu. Codzienna zabawa na podwórku czy boisku jest dziś coraz rzadsza, a dzieci więcej czasu spędzają w domu – głównie przed ekranami.
Z danych NASK wynika, że młodzież korzysta z internetu średnio około pięciu godzin dziennie w dni powszednie, a w weekendy jeszcze dłużej. To bezpośrednio ogranicza czas na ruch i odpoczynek, wpływając negatywnie na kondycję fizyczną i psychiczną.
Skutki są już widoczne. Badania pokazują pogorszenie sprawności fizycznej dzieci – w testach, takich jak skok w dal z miejsca, osiągają one wyniki gorsze nawet o ponad 10 proc. w porównaniu do swoich rówieśników sprzed dwóch dekad. Dodatkowo ponad 90 proc. dzieci nie jest wszechstronnie przygotowanych do aktywnego stylu życia, a większość nie uczestniczy w żadnych zajęciach pozalekcyjnych.
Równolegle rośnie skala nadwagi i otyłości wśród najmłodszych. W wieku wczesnoszkolnym problem ten może dotyczyć nawet około 40 proc. dzieci. Brak ruchu przekłada się nie tylko na zdrowie fizyczne, ale także na rozwój społeczny i psychiczny – ogranicza zdolność budowania relacji, radzenia sobie ze stresem i rozwijania kompetencji emocjonalnych.
Eksperci podkreślają, że kluczowe znaczenie ma dostęp do bezpiecznych i atrakcyjnych przestrzeni do zabawy na świeżym powietrzu. W trudniejszej sytuacji są dzieci z mniej uprzywilejowanych środowisk, gdzie takich miejsc często brakuje, a oferta zajęć dodatkowych jest ograniczona.
Jedną z prób odwrócenia tego trendu jest międzynarodowy projekt B-challenged, realizowany m.in. w Polsce. Inicjatywa koncentruje się na zwiększeniu aktywności dzieci poprzez działania współtworzone z lokalnymi społecznościami – szczególnie w dzielnicach o ograniczonym dostępie do infrastruktury sprzyjającej ruchowi.
Specjaliści nie mają wątpliwości: bez systemowych zmian i poprawy warunków do codziennej aktywności fizycznej dzieci, problem będzie się pogłębiał. A jego skutki odczujemy nie tylko w statystykach zdrowotnych, ale także w jakości życia przyszłych pokoleń.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 7 kwietnia, 2026