Energia z paliw kopalnych „zjada” 4 proc. światowego PKB. Eksperci apelują w Sejmie o strategię elektryfikacji gospodarki
Elektryfikacja gospodarki może stać się jednym z najważniejszych impulsów rozwojowych dla Polski w najbliższych dekadach – przekonywali eksperci podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Energii i Wodoru. Ich zdaniem rozwój technologii elektrycznych nie jest już wyłącznie elementem polityki klimatycznej, ale przede wszystkim sposobem na zwiększenie konkurencyjności gospodarki, obniżenie kosztów energii oraz wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Temat nabiera szczególnego znaczenia w związku z przygotowywanym przez Komisję Europejską Planem Elektryfikacji, którego celem jest przyspieszenie wdrażania technologii ograniczających zużycie paliw kopalnych w budynkach, transporcie i przemyśle.
Dwie trzecie energii jest marnowane
Podczas posiedzenia zaprezentowano najważniejsze wnioski z raportu The Electrotech Revolution, przygotowanego przez międzynarodowy think tank Ember. Autorzy publikacji wskazują, że światowy system energetyczny oparty na spalaniu paliw kopalnych jest wyjątkowo nieefektywny.
Według raportu około dwóch trzecich energii pierwotnej jest tracone na różnych etapach jej wykorzystania. Straty gospodarcze wynikające z tej nieefektywności sięgają nawet 4 proc. światowego PKB, czyli około 4,6 bln dolarów rocznie. Do tego dochodzą koszty zdrowotne i środowiskowe związane z wydobyciem oraz spalaniem paliw kopalnych.
Eksperci podkreślali, że technologie elektryczne wykorzystywane w ogrzewaniu, transporcie czy przemyśle są nawet trzykrotnie lub czterokrotnie bardziej efektywne energetycznie niż rozwiązania bazujące na spalaniu paliw.
Nie tylko klimat, ale także gospodarka
– To raport o zmianie cywilizacyjnej i gospodarczej, która już zachodzi na świecie. Pokazuje, że przyszłość systemu energetycznego będzie oparta na elektronach, a nie dalszym spalaniu paliw. Zależało nam, aby z jego wnioskami zapoznali się polscy parlamentarzyści – powiedział Paweł Lachman, prezes zarządu PORT PC.
Jak podkreślał, w obliczu przygotowywanego przez Unię Europejską Planu Elektryfikacji Polska potrzebuje nowego podejścia do transformacji energetycznej.
– Powinniśmy mówić przede wszystkim o efektywności, bezpieczeństwie energetycznym i nowoczesnej polityce przemysłowej. Elektryfikacja oznacza nie tylko redukcję emisji, ale również wymierne korzyści ekonomiczne dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Kluczową rolę odgrywają tu pompy ciepła oraz samochody elektryczne – zaznaczył.
Pompy ciepła przeczą narracji o „rachunkach grozy”
Jednym z przykładów korzyści wynikających z elektryfikacji są pompy ciepła. Urządzenia te pozwalają uzyskać ponad 4 kWh ciepła z 1 kWh energii elektrycznej, dzięki czemu są kilkukrotnie bardziej efektywne od tradycyjnych systemów grzewczych wykorzystujących paliwa kopalne.
Zaprezentowano również wyniki najnowszego badania Polskiego Alarmu Smogowego. Wynika z niego, że pompy ciepła są najlepiej ocenianym źródłem ogrzewania pod względem kosztów – zadowolenie z ich użytkowania deklaruje 60 proc. właścicieli, a niezadowolenie jedynie 31 proc. W przypadku ogrzewania gazowego i na pellet odsetek osób niezadowolonych był zbliżony do liczby zadowolonych użytkowników. Zdaniem autorów badania wyniki nie potwierdzają popularnej narracji o powszechnych „rachunkach grozy” związanych z pompami ciepła. Pokazują natomiast, że kluczowe znaczenie mają odpowiedni dobór urządzenia, jakość instalacji oraz standard energetyczny budynku.
Elektryfikacja może obniżyć rachunki
Eksperci zwracali uwagę, że połączenie pompy ciepła z samochodem elektrycznym może przynieść gospodarstwom domowym znaczące oszczędności.
Analizy duńskiego think tanku CONCITO wskazują, że przeciętna polska rodzina mogłaby zaoszczędzić około 1870 euro rocznie, czyli ponad 8 tys. zł. Średnia dla Unii Europejskiej przekracza 2200 euro rocznie. Podkreślano również, że ograniczenie wykorzystania gazu i ropy zwiększa odporność gospodarki na kryzysy geopolityczne oraz wahania cen surowców na światowych rynkach.
Polska ma jeszcze duży potencjał
Choć rynek pomp ciepła rozwija się w Polsce dynamicznie, kraj wciąż pozostaje daleko za liderami Europy. Na 1000 gospodarstw domowych przypada u nas około 4,6 pompy ciepła. Dla porównania w Niemczech wskaźnik ten wynosi 8,3, w Finlandii 36,2, a w Norwegii aż 43,8. Eksperci ocenili jednak, że po okresie gwałtownego wzrostu i późniejszego spowolnienia rynek wszedł w fazę dojrzewania, co oznacza większą stabilność oraz wyższą jakość oferowanych usług. Potwierdzają to również badania SW Research. Aż 80 proc. właścicieli domów jednorodzinnych korzystających z pomp ciepła deklaruje zadowolenie z tego rozwiązania, natomiast niezadowolonych jest zaledwie 5 proc.
Nowa polityka przemysłowa
Zdaniem uczestników posiedzenia elektryfikacja nie powinna być postrzegana wyłącznie jako projekt energetyczny. To również szansa na rozwój krajowego przemysłu produkującego urządzenia elektryczne, magazyny energii, systemy zarządzania energią oraz nowoczesną infrastrukturę sieciową.
Przywołano także dane pokazujące tempo rozwoju technologii magazynowania energii. Od 1991 roku koszt ogniw akumulatorowych spadł o 99 proc., a ich gęstość energetyczna wzrosła o około 350 proc., dzięki czemu rozwiązania elektryczne stają się coraz bardziej dostępne i konkurencyjne.
Potrzebna krajowa strategia
Uczestnicy posiedzenia byli zgodni, że Polska potrzebuje spójnej strategii elektryfikacji gospodarki oraz jasno określonego celu dotyczącego udziału energii elektrycznej w końcowym zużyciu energii.
Przytoczono również wyniki badania „Powering Up 2026”, przeprowadzonego wśród 1994 liderów biznesu z 18 krajów, w tym z Polski. Z badania wynika, że 72 proc. respondentów na świecie (74 proc. w Polsce) uważa, iż działania rządów na rzecz elektryfikacji postępują zbyt wolno. Ponadto 69 proc. firm twierdzi, że przedsiębiorstwa elektryfikują swoją działalność szybciej, niż rozwijane są systemy wsparcia, a 63 proc. wskazuje na niewystarczające przygotowanie sieci elektroenergetycznych do rosnącego zapotrzebowania na energię. Ponad połowa przedsiębiorstw (55 proc.) musiała natomiast opóźnić lub odłożyć inwestycje związane z elektryfikacją z powodu barier infrastrukturalnych i rynkowych.
Eksperci podkreślali, że pompy ciepła, elektromobilność, magazyny energii i odnawialne źródła energii nie powinny być traktowane jako odrębne technologie. Tworzą one element jednego, zintegrowanego systemu energetycznego, który może jednocześnie ograniczyć zużycie paliw kopalnych, zwiększyć efektywność wykorzystania energii oraz obniżyć koszty ponoszone przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 16 lipca, 2026

