Fotowoltaika pod lupą UOKiK. Milionowe kary za wprowadzanie klientów w błąd - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Fotowoltaika pod lupą UOKiK. Milionowe kary za wprowadzanie klientów w błąd

Fotowoltaika pod lupą UOKiK. Milionowe kary za wprowadzanie klientów w błąd

Instalacje odnawialnych źródeł energii miały być symbolem transformacji energetycznej – inwestycją w niższe rachunki i ochronę środowiska. Tymczasem część firm wykorzystuje rosnące zainteresowanie OZE, stosując wątpliwe praktyki sprzedażowe i niejasne zapisy umów. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył ponad 7 mln zł kar na przedsiębiorstwa działające w tej branży.

Zielona energia, szare zasady. Firmy OZE z milionowymi karami

Nieuczciwe umowy i marketing strachu. UOKiK uderza w firmy OZE. fot. FoToArtist_1/envato
Spis treści

Presja, strach i „urzędowe” reklamy

Jednym z ukaranych podmiotów jest Polska Energia Grupa Kapitałowa, która – jak ustalił UOKiK – wprowadzała konsumentów w błąd już na etapie pierwszego kontaktu. Do skrzynek trafiały materiały stylizowane na oficjalne pisma, opatrzone nagłówkami typu „Ogłoszenie” czy „Zawiadomienie”, a także czerwonym nadrukiem „Zawiadomienie dla mieszkańców gminy”. W praktyce była to jednak oferta handlowa.

Dodatkowo firma posługiwała się przekazem o rzekomych, nieuchronnych podwyżkach cen energii nawet o 300–400 proc. bez wskazania źródeł i kontekstu. Tymczasem rzeczywisty wzrost cen dla gospodarstw domowych w latach 2022–2024 wyniósł niespełna 33 proc.

Takie działania miały wywołać presję i skłonić klientów do szybkiego podpisania umowy na instalację fotowoltaiczną.

Niejasne zapisy i przerzucanie ryzyka

Z kolei spółka Energia dla Pokoleń stosowała we wzorcach umów klauzule, które mogły utrudniać dochodzenie praw przez konsumentów. Problem dotyczył m.in. nieprecyzyjnych określeń, takich jak „niekorzystne warunki atmosferyczne”, które pozwalały firmie dowolnie interpretować przyczyny opóźnień.

W praktyce klient mógł przez długi czas czekać na realizację inwestycji, nie mając realnych narzędzi egzekwowania terminu. Wątpliwości budziły także zapisy dotyczące efektów instalacji – mimo przedstawianych wcześniej wyliczeń, umowy nie gwarantowały ani poziomu produkcji energii, ani oszczędności.

Urząd analizował również przypadki, w których po podpisaniu umowy montowano inne komponenty niż te prezentowane w projekcie. Spółka argumentowała, że wizualizacja miała jedynie charakter poglądowy – co z perspektywy klienta oznacza istotne ryzyko rozbieżności między ofertą a realizacją.

„Masz dwie godziny albo płacisz”

Postępowanie toczy się także wobec spółki Nasz Prąd. Zastrzeżenia dotyczą m.in. zapisów, które mogły prowadzić do wysokich kar finansowych dla klientów.

Zgodnie z jednym z analizowanych postanowień, jeśli ekipa montażowa nie mogła rozpocząć prac z powodu nieprzygotowanej nieruchomości, a sytuacja nie uległa zmianie w ciągu dwóch godzin, konsument mógł zostać obciążony kosztem dojazdu w wysokości 1000 zł za każdy dzień zwłoki. Problem w tym, że firma nie precyzowała, co dokładnie oznacza „przygotowanie” obiektu.

Milionowe kary i odpowiedzialność menedżerów

Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, nałożył łącznie 7 033 289 zł kar na spółki oraz 387 000 zł na osoby zarządzające. Najwyższą sankcję otrzymała Energia dla Pokoleń – 6 129 221 zł. Kary indywidualne nałożono także na członków zarządu: Jadwigę Kurkiewicz (138 tys. zł), Marcina Janosza (80 tys. zł) i Kacpra Kruka (69 tys. zł).

Polska Energia Grupa Kapitałowa została ukarana kwotą 904 068 zł, a osoby zarządzające – Jolanta Iwona Kubiczek i Adriana Małgorzata Kałuża – po 50 tys. zł.

Obie decyzje są nieprawomocne – spółki odwołały się do sądu.

UOKiK: OZE to inwestycja, nie pułapka

– Instalacje OZE wymagają od konsumentów wyłożenia dziesiątek tysięcy złotych, a od przedsiębiorców pełnej odpowiedzialności – zarówno za jakość produktu, jak i za uczciwy sposób sprzedaży oraz przejrzyste warunki umowy. Niedopuszczalne jest sprzedawanie fotowoltaiki strachem i presją oraz pisanie umów tak, by ryzyko i koszty zawsze zostawały po stronie konsumenta – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Sprawa pokazuje, że transformacja energetyczna – choć konieczna z punktu widzenia klimatu – staje się jednocześnie polem nadużyć. W praktyce oznacza to, że konsumenci inwestujący w „czystą energię” powinni zachować szczególną ostrożność i dokładnie analizować warunki umów.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

5/5 - (1 vote)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments