Koniec ETS w Polsce? PiS składa projekt ustawy i uderza w politykę klimatyczną UE - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Koniec ETS w Polsce? PiS składa projekt ustawy i uderza w politykę klimatyczną UE

Koniec ETS w Polsce? PiS składa projekt ustawy i uderza w politykę klimatyczną UE

Prawo i Sprawiedliwość składa projekt ustawy zakładający wyjście Polski z unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO₂ (EU ETS). Przemysław Czarnek przekonuje, że obecna polityka klimatyczna UE uderza w polską gospodarkę i podnosi koszty energii. Rząd odpowiada, że odejście od ETS oznaczałoby poważny konflikt z unijnymi zobowiązaniami Polski.

ETS – unijny podatek za ciepło i prąd

fot. bilanol/envato
Spis treści

Projekt ustawy został przedstawiony w poniedziałek, 10 sierpnia, przed Sejmem przez wiceprezesa PiS Przemysława Czarnka. Inicjatywa pojawiła się kilka dni po tym, jak Senat odrzucił wniosek prezydenta Karola Nawrockiego o przeprowadzenie referendum dotyczącego unijnej polityki klimatycznej.

– Jeśli tego nie zrobicie, natychmiast składamy nasz projekt ustawy o wyjściu z ETS-u – zapowiadał wcześniej Czarnek.

PiS chce wyjścia z unijnego systemu ETS

Projekt zakłada uchylenie dwóch ustaw: z 17 lipca 2009 r. o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych oraz z 12 czerwca 2015 r. o systemie handlu uprawnieniami do emisji CO₂. PiS argumentuje, że ETS generuje wysokie koszty dla polskiej energetyki, a w konsekwencji wpływa również na ceny energii ponoszone przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa. Czarnek ostro krytykuje przy tym unijną politykę dekarbonizacji.

– Nie mamy wyjścia, to są nasze zasoby. Dalsza dekarbonizacja, ta religia klimatyczna Unii Europejskiej, uderza wprost w całą naszą gospodarkę i we wszystkich Polaków – mówił podczas konferencji.

Polityk zapowiedział jednocześnie, że liczy na poparcie projektu przez wszystkie środowiska prawicowe.

„Blamaż Tuska” i spór o politykę klimatyczną UE

Jednym z powodów złożenia projektu ma być – zdaniem PiS – brak zasadniczej zmiany unijnej polityki klimatycznej po rozmowach premiera Donalda Tuska z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. Czarnek określił sytuację mianem „blamażu Tuska”. Według polityka zapowiadane zmiany nie przyniosły oczekiwanej przez PiS rewizji systemu ETS.

Rząd przedstawia jednak sytuację inaczej. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska wskazuje na wynegocjowane w Brukseli rozwiązania mające ograniczać obciążenia związane z transformacją energetyczną. Wśród nich wymienia m.in. zwiększenie puli darmowych uprawnień dla przemysłu do 2030 r. oraz przeznaczanie co najmniej połowy wpływów z aukcji ETS na działania związane z transformacją.

ETS2 obejmie transport i budynki

Spór może w najbliższych latach stać się jeszcze bardziej gorący. Unia Europejska planuje bowiem rozszerzenie systemu handlu emisjami o sektory budynków i transportu drogowego w ramach ETS2. To właśnie perspektywa nowych kosztów związanych z emisjami z paliw wykorzystywanych w transporcie i ogrzewaniu budynków jest jednym z głównych argumentów przeciwników unijnej polityki klimatycznej. Trzeba jednak podkreślić, że ETS nie jest podatkiem nakładanym bezpośrednio na gospodarstwa domowe. Koszt uprawnień ponoszą przede wszystkim instalacje objęte systemem, a przedsiębiorstwa mogą przenosić część tych kosztów na ceny energii i produktów.

Co z wyjściem Polski z ETS?

PiS powołuje się również na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 10 czerwca 2025 r. dotyczące sposobu przyjmowania unijnych regulacji związanych z ETS. Zdaniem partii orzeczenie podważa możliwość podejmowania takich decyzji bez jednomyślności państw członkowskich.

To jednak nie oznacza automatycznie, że Polska może jednostronnie wyłączyć się z unijnego systemu. ETS jest elementem prawa UE, a Polska jest związana zarówno unijnymi regulacjami, jak i zobowiązaniami wynikającymi z traktatów. Dlatego projekt PiS oznaczałby nie tylko zmianę polskich ustaw, ale również poważny spór z instytucjami UE dotyczący zakresu obowiązywania unijnego prawa.

Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła wcześniej, że wyjście Polski z ETS oznaczałoby w praktyce wejście na drogę prowadzącą do opuszczenia Unii Europejskiej.

Na razie projekt PiS rozpoczyna przede wszystkim kolejny etap politycznego sporu o kierunek polskiej transformacji energetycznej. Z jednej strony partia przekonuje, że ETS jest obciążeniem dla gospodarki i portfeli Polaków. Z drugiej strony rząd wskazuje, że transformacja energetyczna jest konieczna, a wpływy z systemu mogą finansować modernizację polskiej energetyki.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy