Ogromny pożar lasu na Mazowszu. Ogień objął już ponad 100 hektarów - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Ogromny pożar lasu na Mazowszu. Ogień objął już ponad 100 hektarów

Ogromny pożar lasu na Mazowszu. Ogień objął już ponad 100 hektarów

Dramatyczna sytuacja w powiecie wołomińskim. Ponad 400 strażaków, setki policjantów oraz żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej walczą z potężnym pożarem lasu, który wybuchł w czwartek, 28 maja. Żywioł strawił już ponad 100 hektarów cennych ekosystemów leśnych. Choć w nocy intensywność ognia spadła, sytuacja wciąż jest nieopanowana.

Zaczęło się od prywatnego lasu. Ponad 100 hektarów zielonych płuc Mazowsza stanęło w ogniu

Fot. Izabela Kaźmierska, Nadl. Mińsk

Pożar wybuchł w czwartek w godzinach południowych (zgłoszenie wpłynęło o 13:37) w Międzylesiu. Początkowo ogień objął zaledwie pięć hektarów, jednak suche podłoże i silny wiatr sprawiły, że żywioł zaczął rozprzestrzeniać się w błyskawicznym tempie.

Jak informują Lasy Państwowe, ogień pojawił się najpierw w lasach prywatnych, a następnie silne podmuchy wiatru przeniosły go na tereny państwowe – w rejon leśnictwa Poręby (nadleśnictwa Mińsk Mazowiecki oraz Łochów). Sytuację pogarsza fakt, że są to tzw. siedliska borowe, czyli głównie zalesienia powojenne, które z racji swojej struktury są niezwykle podatne na błyskawiczne rozprzestrzenianie się ognia. W kulminacyjnym momencie dym był doskonale widoczny z autostrady pod Warszawą.

„Sytuacja jest rozwojowa. Pożar jest nieopanowany do tej chwili” – poinformował Robert Milewski, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Mińsk.

Dynamicznie rozwijający się żywioł zmusił służby do podjęcia radykalnych kroków. Ewakuowano 42 osoby z 20 budynków w zagrożonej wsi Ołdakowizna. Większość mieszkańców schroniła się u rodzin, natomiast sześć osób znalazło tymczasowy azyl w szkole podstawowej w Stanisławowie.

Ze względów bezpieczeństwa całkowicie zamknięto drogę krajową nr 50 (DK50) na odcinku aż 29 kilometrów. Wzdłuż trasy prowadzona jest prewencyjna wycinka drzew, aby ogień nie przedostał się na drugą stronę jezdni. Policja wyznaczyła objazdy przez Łochów i Węgrów.

W nocy, dzięki spadkowi temperatury i wzrostowi wilgotności powietrza, pożar wierzchołkowy (szalejący w koronach drzew) przekształcił się w pożar dolny (przyziemny). Płomienie opadły do wysokości kolan, co strażacy i leśnicy natychmiast wykorzystali do kontrataku.

Ciągniki leśne pracowały całą drogę, oborując pożarzysko i tworząc głębokie bruzdy, które mają odciąć ogień od kolejnych niespalonych fragmentów lasu. Do lokalizacji frontu pożaru wykorzystano drony z kamerami termowizyjnymi i na podczerwień, które pozwalały precyzyjnie namierzać zarzewia ognia w gęstym dymie. Do wsparcia monitoringu rządu skierowano także bezzałogowy statek Bayraktar.

W kulminacyjnym momencie w akcji brało udział blisko 400 strażaków PSP i OSP (w tym specjalistyczne moduły GFFF do gaszenia wielkopowierzchniowych pożarów lasów), ponad 100 pojazdów ratowniczych, około 500 policjantów zabezpieczających teren i około 100 żołnierzy WOT.

Z powodu zmierzchu w nocy musiano przerwać działania lotnicze. Od rana do akcji gaśniczej ponownie wkraczają statki powietrzne: policyjny śmigłowiec Black Hawk ze specjalnym zbiornikiem Bambi Bucket o pojemności 3000 litrów oraz cztery samoloty gaśnicze Dromader należące do Lasów Państwowych.

Służby ratunkowe borykają się z poważnym problemem logistycznym – brakiem wody. Ponieważ większość wody czerpana jest z sieci miejskiej, w okolicznych hydrantach drastycznie spadło ciśnienie. Wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Leśniakiewicz oraz straż pożarna apelują do mieszkańców okolicznych miejscowości o maksymalne ograniczenie zużycia wody w gospodarstwach domowych.

Przyczyna wybuchu ognia nie jest jeszcze znana. Na szczęście dotychczas nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Sytuacja ekologiczna i meteorologiczna w Polsce jest alarmująca. Według danych Instytutu Badawczego Leśnictwa, na przeważającym obszarze kraju obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.

Prognozy na najbliższe dni nie przewidują opadów. Czeka nas słoneczna pogoda, wysoka temperatura i silny wiatr, co przy obecnej suszy ściółki oznacza, że wystarczy jedna iskra, by doprowadzić do kolejnej katastrofy ekologicznej. Leśnicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności podczas przebywania w pobliżu terenów zielonych.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy