Rekordowa frekwencja i smutne wnioski. Za nami Wiosenne Ptakoliczenie 2026 w Sosnowcu - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Rekordowa frekwencja i smutne wnioski. Za nami Wiosenne Ptakoliczenie 2026 w Sosnowcu

Rekordowa frekwencja i smutne wnioski. Za nami Wiosenne Ptakoliczenie 2026 w Sosnowcu

W niedzielę, 24 maja 2026 roku, odbyła się siódma wiosenna (a ogółem już 14.) edycja Wiosennego Ptakoliczenia z Przyrodą dla Sosnowca. Choć tegoroczna akcja przyciągnęła rekordową liczbę miłośników ornitologii, to zebrane dane liczbowe budzą niepokój ekspertów.

Wiosenne Ptakoliczenie, fot. Przemysław Bartos

Wiosenne Ptakoliczenie, fot. Przemysław Bartos
Spis treści

Tłumy na ornitologicznym spacerze

Mimo niepewności organizatora, na starcie przy wejściu do Parku im. Leona Kruczkowskiego (Parku Bioróżnorodności) stawiła się rekordowa, 27-osobowa grupa uczestników. Wspólny spacer edukacyjny poprowadził trasą w kierunku sosnowieckich Stawików, rzeki Brynicy oraz Stawów Borki.

Celem wydarzenia było nie tylko liczenie ptaków, ale też edukacja w terenie. Uczestnicy uczyli się rozpoznawać gatunki po sylwetkach i głosach, poznali znaczenie martwego drewna w miastach jako kluczowego siedliska, a także brali udział w przyrodniczych zagadkach. Dodatkową motywacją dla stałych bywalców stały się nowo wprowadzone „karty lojalnościowe” – za obecność na pięciu edycjach przewidziano pamiątkowe dyplomy.

Organizator wydarzenia, przyrodnik i autor projektu „Przyroda dla Sosnowca” Przemysław Bartos podkreśla, że regularne liczenie ptaków ma dziś ogromne znaczenie nie tylko edukacyjne, ale również naukowe i środowiskowe.

– Ptaki są jednym z najlepszych wskaźników stanu środowiska. Dzięki regularnym obserwacjom możemy zauważyć zmiany zachodzące w miejskiej przyrodzie, monitorować spadki liczebności gatunków oraz reagować na problemy związane z degradacją siedlisk. To wiedza, która ma realne znaczenie dla przyszłości naszych miast – mówi Przemysław Bartos.

Niezwykłe obserwacje: perkozy i nowi goście

Podczas spaceru udało się zaobserwować m.in. gatunki strefy przybrzeżnej, takie jak rokitniczka, brzęczka czy trzcinniczek. Prawdziwą nagrodą okazało się jednak spotkanie na Stawikach perkoza dwuczubego. Uczestnicy dostrzegli samicę wysiadującą jaja z kolejnego lęgu, obok której pływały już podrośnięte pisklęta z pierwszego lęgu. To rzadkie zjawisko, gdyż perkozy zazwyczaj wyprowadzają tylko jeden lęg w sezonie.

W tym roku na liście zaobserwowanych ptaków pojawiło się 6 nowych gatunków, z czego dwa bezpośrednio w Sosnowcu: mewa srebrzysta (Larus argentatus) oraz trzcinniczek (Acrocephalus scirpaceus). Poza Sosnowcem (m.in. w Dągach, Czeladzi i Budziskach): dzięcioł zielonosiwy, łabędź krzykliwy, rybitwa czarna oraz remiz.

Statystyka: Gatunków pod dostatkiem, ale ptaków ubywa

Sumując wyniki z Sosnowca oraz okolicznych punktów obserwacyjnych (m.in. Zawiercia, Czeladzi czy Piaseczna), w tegorocznej edycji odnotowano łącznie 64 gatunki i 909 osobników. W samym Sosnowcu naliczono 40 gatunków (334 osobniki). Wyniki tegorocznej edycji pokazują również niepokojące zmiany w liczebności części gatunków obserwowane na przestrzeni ostatnich lat.

Choć ogólna, wieloletnia lista wiosennych edycji wzrosła do imponujących 117 gatunków, to analiza danych z ostatnich czterech lat pokazuje niepokojący trend w stolicy Zagłębia Dąbrowskiego:

RokLiczba gatunków w SosnowcuLiczba osobników w Sosnowcu
202339470
202433512
202543623
202640334

Dane zbierane podczas kolejnych edycji stają się coraz cenniejszym materiałem dokumentującym kondycję ptasiego świata w przestrzeni miejskiej. O ile liczba wykrywanych gatunków w Sosnowcu utrzymuje się na stabilnym poziomie (w granicach 33–43), o tyle liczba samych osobników drasztycznie spadła – w porównaniu do ubiegłego roku jest ich niemal o połowę mniej.

Przyrodnicy zwracają uwagę, że o ile spadek liczebności ptaków krajobrazu rolniczego (tzw. indeksu Farmland Bird Index, np. czajek czy przepiórek) jest trendem znanym od lat, o tyle tak gwałtowne tąpnięcie populacji w środowisku miejskim to wyraźny i alarmujący sygnał, że w całym ptasim świecie dzieje się coś złego.

Jak pomóc miejskiej awifaunie?

Jednym z wniosków z tegorocznego liczenia jest konieczność aktywnej ochrony ptaków w miastach. Przykładem są kawki, które adaptując się do warunków miejskich, niszczą elewacje budynków i gniazdują w stropach. Prostym i bezpiecznym dla obu stron rozwiązaniem tego konfliktu jest wieszanie większej liczby budek lęgowych (typ D) oraz dbanie o miejską zieleń i zbiorniki wodne.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments