MIT GLOBALNEGO OCIEPLENIA. ZMIANY KLIMATYCZNE NA ZIEMI.
Ekologia.pl Wiadomości Świat Hakerzy: Globalne ocieplenie to mit

Hakerzy: Globalne ocieplenie to mit

Climatic Research Unit
Siedziba Climatic Research Unit

Hakerzy wykradli z komputerów znanych naukowców tysiące danych. Z korespondencji wynika, że mogło dojść do fałszowania badań nad globalnym ociepleniem. Konserwatyści skupieni wokół kręgów przemysłowych zacierają ręce. Czy to początek nowej dyskusji o zmianach klimatu?

Przechwycone dane

Dane zostały wykradzione z Climatic Research Unit (CRU). Ta brytyjska placówka badawcza współpracowała przy powstawaniu wielu raportów i analiz, także tych, które miały potem przełożenie na decyzje polityczne. Hakerzy przechwycili od naukowców związanych z CRU ponad 1000 maili i ponad 3000 dokumentów. Dane umieścili na rosyjskim serwerze. Każdy może po nie sięgnąć. Co możemy przeczytać w skradzionych mailach?

Prawda jest taka, że w tej chwili nie możemy wytłumaczyć braku ocieplenia i to jest groteska

„Prawda jest taka, że w tej chwili nie możemy wytłumaczyć braku ocieplenia i to jest groteska” – pisze prof. Kevin Trenberth.

Jego kolega, prof. Phil Jones, przyznaje z kolei: „Właśnie wykonałem sztuczkę Mike’a odnośnie rzeczywistych temperatur w zespołach danych dla ostatnich 20 lat […]”. Z dalszej treści maila wynika, że celem było ukrycie spadku temperatur. Jones używa sformułowania to hide decline (tzn. „by ukryć spadek”).

To tylko próbka. W listach znajdują się niewybredne ataki na przeciwników teorii mówiącej o wpływie człowieka na klimat. Dowiadujemy się też, że naukowcy nie zamierzają udostępniać swojej pracy do weryfikacji.

Treści publikowane w sieci są wyjęte z kontekstu. Mają charakter niezobowiązującej, prywatnej korespondencji. Mimo to mogą budzić zaniepokojenie, a na pewno pytania o rzetelność informacji przekazywanej mediom przez badaczy. Korespondencja wykazuje – w najlepszym razie – na lekkomyślność naukowców, a przy tym obnaża ich arogancję. Jej autorzy muszą wytłumaczyć się z tego, co napisali. Jeśli tego nie zrobią, nigdy nie odzyskają wiarygodności.

Nowe pytania

Dotychczas pytaliśmy czy tempo zachodzących zmian jest powodowane działalnością człowieka, czy też ma podłoże naturalne. Prywatna korespondencja naukowców otwiera pole dla nowej debaty. W mediach pojawiły się wątpliwości, czy w ogóle mamy do czynienia z ociepleniem. Znany polski naukowiec studzi te emocje.

Wzrosty temperatury następowały także w skali globalnej. Zamiast kwestionować wszystko „jak leci”, zastanówmy się czy ocieplenie jest trwałe

– Badania prowadzone na rzeczywistych obserwacjach w Polsce (od roku 1779), wykazują wzrost temperatury o około 0,7-0,8 st. na 100 lat. Bez względu na to, co mówią hakerzy i co wykradli, w tej chwili dane wskazują na to, że mamy do czynienia z ociepleniem klimatu – mówi prof. Halina Lorenc z IMGW.

– Wzrosty temperatury następowały także w skali globalnej. Zamiast kwestionować wszystko „jak leci”, zastanówmy się czy ocieplenie jest trwałe, czy też to tylko oscylacja – mówi prof. Lorenc.

Polityka czy nauka?

Prof. Phil Jones twierdzi, że nie starał się manipulować badaniami, a jedynie uprościć prezentowanie danych. Prawdę mówiąc, trudno w to uwierzyć. Jest jasne, że ośrodki naukowe prowadzą z góry określoną politykę. Jakie mogą być tego konsekwencje? Na pewno nastąpi spadek zaufania do instytucji badawczych. W społeczeństwie pojawi się poczucie, że brak jest obiektywnych kryteriów, na których można się oprzeć podczas podejmowania ważnych decyzji.

Ale jest też problem znacznie poważniejszy. Maile, które fatalnie świadczą o CRU, staną się orężem w politycznej walce konserwatystów skupionych wokół energetyki węglowej. Setki rzetelnych badań zostaną zakwestionowane, a adwersarze czystych technologii, powołają się na casus Jonesa i jego kolegów. Co więcej będą to ataki skuteczne pod względem medialnym i politycznym. I tak w debacie publicznej wszelkiego rodzaju lobbyści będą w stanie zdezawuować nawet najbardziej obiektywne projekty badawcze. To z kolei spowoduje, że o rozstrzygnięcia w sprawie przyczyn globalnego ocieplenia będzie niezmiernie trudno.

Globalne ocieplenie stało się elementem walki politycznej. Argumentami szafują lewicowi politycy, którzy na ekologii budują wizerunek, sprzedawany potem w mediach. Konserwatyści nie pozostają dłużni, eksponując badania sceptyczne – by pogrążyć przeciwnika, nie zaś po to, by wyjawić prawdę. Globalne ocieplenie w swojej retoryce wykorzystuje nawet przemysł atomowy! Jego zwolennicy na każdym kroku podkreślają, że elektrownie atomowe nie emitują dwutlenku węgla…

O polityce klimatycznej powinny decydować podstawy naukowe. Gdy naukowcy, którzy je tworzą, sami stają się politykami, zaczyna być naprawdę groźnie. Oby świat cyfrowej informacji jak najczęściej pozwalał odsłaniać tajemnicy skrywane przez nierzetelnych badaczy.

Konrad Nowacki




4.8/5 - (13 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments