Polacy liczą pingwiny na Antarktyce
Ekologia.pl Wiadomości Świat Polacy liczą pingwiny na Antarktyce

Polacy liczą pingwiny na Antarktyce

W misji uczestniczą: zespół prof. Mirosława Rodzewicza z Politechniki Warszawskiej, Instytut Biochemii i Biofizyki (Polska Akademia Nauk) oraz Północny Instytut Badawczy NORUT z Norwegii. Projekt MONICA (akronim projektu "A novel approach to monitoring th
W misji uczestniczą: zespół prof. Mirosława Rodzewicza z Politechniki Warszawskiej, Instytut Biochemii i Biofizyki (Polska Akademia Nauk) oraz Północny Instytut Badawczy NORUT z Norwegii. Projekt MONICA (akronim projektu "A novel approach to monitoring the impact of climate change on Antarctic escosystems") finansowany jest w ramach Programu Polsko-Norweskiej Współpracy Badawczej, pod egidą NCBR.
Zespół z Instytutu Techniki Lotniczej i Mechaniki Stosowanej (Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa PW) skonstruował bezzałogowe samoloty, których misją jest zbadanie liczebności populacji pingwinów w Antarktyce oraz wykonanie ortofotomapy terenów badawczych. Dane podpowiedzą naukowcom, co robić, aby zachować tam równowagę ekologiczną.

Badania mają dać odpowiedź na pytanie, ile można go wyłowić bez spowodowania zakłócenia równowagi ekologicznej. Monitorowanie fauny antarktycznej, a zwłaszcza pingwinów daje szereg istotnych informacji na temat kondycji ekosystemów morskich i może skutecznie wspierać racjonalną gospodarkę morskich zasobów żywnościowych, wyznaczając tzw. kwoty połowowe. W tym regionie najczęściej odławia się kryl. – czytamy na stronie Politechniki Warszawskiej.

Badania prowadzą samoloty bezzałogowe PW-ZOOM przystosowane do misji fotogrametrycznych,  skonstruowane przez zespół z Instytutu Techniki Lotniczej i Mechaniki Stosowanej Politechniki Warszawskiej. Prace trwają od października w rejonie Stacji Antarktycznej im. H. Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego na Szetlandach Południowych.

Samoloty są wyposażone w aparaty fotograficzne dużej rozdzielczości z systemami stabilizacji obrazu. –  Jest to dla nas bardzo praktyczna jednostka napędowa ze względu na łatwy rozruch. Silnik w tym układzie mało trzęsie, co jest ważne ze względu na określoną tolerancję drgań przez autopilota oraz jakość zdjęć. Niemniej dodatkowo zastosowaliśmy jeszcze wibroizolację – tłumaczy prof. Mirosław Rodzewicz. Ponadto samoloty wyposażono w system zdalnego sterowania z wykorzystaniem aparatury radiowej, system fotografowania, obejmujący aparat oraz specjalną klapkę ochronną zasłaniającą obiektyw podczas startu i lądowania oraz systemy telemetrii. Ponadto PW-ZOOM wyposażono w awaryjny spadochronowy system bezpieczeństwa.

Pierwsza część wyprawy skończyła się już w styczniu 2015 r. Metoda liczenia pingwinów „z powietrza” okazała się zdecydowanie szybsza i równie dokładna, jak ta tradycyjna, w której badacze przeciągali liny pomiędzy gniazdami pingwinów (traktowane jako linie referencyjne) i ze wzniesienia terenowego wykonywali zdjęcia. Monitoring obszaru ASPA-128, który do tej pory wiązał się z 8 wyjściami w teren, zajmował biologom niemal 14 dni. Ekipa prof. Rodzewicza na wykonanie tego samego zadania potrzebowała ledwie 5 lotów fotogrametrycznych samolotu PW-ZOOM trwających łącznie 5,5 godziny. W monitorowanym obszarze zliczono ponad 17 tysięcy gniazd. W październiku 2015 roku rozpoczęła się druga część politechnicznej misji w Antarktyce.

Źródło:
https://www.pw.edu.pl/Badania-i-nauka/Badania-Innowacje-Technologie-BIT-PW/Misja-lotnicza-PW-w-Antarktyce

5/5 - (6 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments