Wieloryb w Bałtyku uratowany? Timmy w drodze do Morza Północnego - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Umierał na oczach świata. Teraz dzieje się coś nieoczekiwanego

Umierał na oczach świata. Teraz dzieje się coś nieoczekiwanego

Timmy – humbak, który utknął na płytkich wodach Bałtyku – ma szansę wrócić do swojego naturalnego środowiska. Dzięki prywatnej inicjatywie i wsparciu finansowemu przedsiębiorców rozpoczęto jego transport na otwarte wody. Losy wieloryba można śledzić na bieżąco, a jego historia poruszyła opinię publiczną na całym świecie.

Akcja ratunkowa wieloryba w Bałtyku. Timmy transportowany do oceanu

fot. AlbertoCarrera/envato
Spis treści

Akcja ratunkowa weszła w decydującą fazę: barka z humbakiem, który od początku marca przebywał w rejonie północnych Niemiec, wyruszyła w kierunku Morza Północnego. Jeśli operacja zakończy się powodzeniem, zwierzę będzie mogło wrócić do Atlantyku.

Wieloryb, nazwany przez niemieckie media Timmy, od 3 marca pozostawał uwięziony na płyciznach Morza Bałtyckiego. Kolejne próby jego uwolnienia nie przynosiły efektów, a jego stan zdrowia stopniowo się pogarszał. Część ekspertów i aktywistów zaczęła nawet sugerować, że dalsze interwencje mogą jedynie przedłużać cierpienie zwierzęcia.

Przełom nastąpił, gdy do akcji włączyli się prywatni darczyńcy. To właśnie dzięki ich wsparciu możliwe było sfinansowanie transportu wieloryba na specjalnie przygotowanej, częściowo zanurzonej barce.

– Nie potrafię wyrazić, jak bardzo się cieszę – powiedziała w rozmowie z „Bild” Karin Walter-Mommert, jedna z osób finansujących operację. – Widać było, że ten wieloryb walczy o życie. To, że jest teraz w drodze, pokazuje, że ta walka miała sens.

Obecnie Timmy znajduje się na barce w kilkudniowej podróży na Morze Północne. Naukowcy nie są jednak zgodni co do jego szans na przeżycie. Część z nich przypuszcza, że zwierzę celowo szukało płytszych wód, będąc w złej kondycji i potrzebując odpoczynku. Inni – w tym weterynarze zaangażowani w akcję – uznali, że transport jest możliwy.

Jak śledzić podróż Timmy’ego?

Holownik „Robin Hood” rozpoczął operację we wtorek wieczorem, a następnie barkę przejął statek „Fortuna B”, który kieruje się wzdłuż wybrzeży północnych Niemiec, w rejonie wyspy Fehmarn. Konwój ma do pokonania około 400 kilometrów, a jego trasa prowadzi przez cieśninę Skagerrak wokół północnego krańca Danii.

Pozycję jednostek można śledzić na żywo za pomocą serwisów monitorujących ruch statków.

Spór o granice pomocy

Historia Timmy’ego od początku budziła ogromne emocje. Zwierzę utknęło w pobliżu Lubeki, daleko od swojego naturalnego środowiska. Wcześniejsze próby jego uwolnienia – m.in. poprzez pogłębianie kanałów – zakończyły się niepowodzeniem, a na początku kwietnia władze uznały, że dalsza pomoc nie ma sensu.

Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką opinii publicznej i doprowadziła do powrotu dyskusji o etycznych granicach ingerencji człowieka. Ostatecznie zgodzono się na realizację nowego planu ratunkowego przygotowanego przez prywatnych inwestorów.

Minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Till Backhaus, przyznał, że sytuacja jest wyjątkowo trudna i emocjonalna. Jednocześnie część środowiska naukowego ostrzegała, że transport może dodatkowo obciążyć wyczerpane zwierzę.

Biolog morski Thilo Maack z Greenpeace zwracał uwagę, że działania ratunkowe mogły wywołać u wieloryba silny stres. Jego zdaniem należy brać pod uwagę także scenariusz, w którym zwierzę – ciężko chore – instynktownie szukało spokojnego miejsca, by zakończyć życie.

Debata o tym, czy należy ratować za wszelką cenę, czy pozwolić naturze działać, pozostaje nierozstrzygnięta. Tymczasem Timmy jest już w drodze – a najbliższe dni pokażą, czy ta kosztowna i skomplikowana operacja zakończy się sukcesem.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments