Big Jump. Symboliczne wejście do wody w ramach BIG JUMP
Ekologia.pl Wiadomości Świat Wskocz do najbliższej rzeki w ramach akcji BIG JUMP

Wskocz do najbliższej rzeki w ramach akcji BIG JUMP

14 lipca o godz. 15.00 BIG JUMP
14 lipca o godz. 15.00 BIG JUMP

W lipcu, tego samego dnia o tej samej porze w całej Europie, w różnych miejscach ludzie, którym zależy na tym, by rzeki i jeziora były czyste, razem w jednym momencie wskakują do wody. A wszystko w ramach akcji BIG JUMP.

Klub Gaja organizuje w Polsce europejską akcję BIG JUMP, która zachęca do większej troski o wodę, do działań na rzecz czystych i zasobnych rzek. By przyłączyć się do akcji wystarczy 14 lipca o godz. 15.00 wejść do wody.

BIG JUMP może mieć charakter kameralnego spotkania nad dowolnym akwenem, albo dużego pikniku nad rzeką w centrum miasta. Tak będzie w Warszawie na plaży przy Bulwarze Flotylli Wiślanej koło Cypla Czerniakowskiego (przystanek tramwaju wodnego).

BIG JUMP mogą organizować osoby prywatne, kolonie, półkolonie, szkoły, przedszkola i świetlice, samorządy miast i gmin oraz wszystkie organizacje społeczne, kluby sportowe, domy kultury, ośrodki wypoczynkowe i opiekuńcze. Zgłaszać można się poprzez wypełnienie formularza na www.zaadoptujrzeke.pl/pl/dzialania/big-jump.

Uczestnicy BIG JUMP w Warszawie i w całym kraju przypomną w ten sposób, że czysta woda jest ogromnym bogactwem przyrody, do którego każdy powinien mieć dostęp. Zgodnie z Ramową Dyrektywą Wodną, do 2015 roku we wszystkich krajach Unii Europejskiej, wody powierzchniowe powinny uzyskać dobry stan chemiczny i ekologiczny.  Muszą o to zadbać nie tylko rządzący, ale także obywatele. Potrzebne są nie tylko przepisy prawa, ale także konkretne działania. „BIG JUMP sprawia, że ludzie interesują się rzekami, przygotowują na ich temat kampanie informacyjne, nad rzekami organizują akcje i spotkania.– czytamy w komunikacie prasowym Klubu Gaja. 

4.8/5 - (10 votes)
Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Już 14 lipca 2013 odbędzie się Big Jump w Warszawie. W tym dniu warszawiacy połączą się z innymi europejczykami i wejdą do wody o tej samej godzinie manifestując o poparcie czystych rzek i żyjących rzek . Zachęcam was do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. W Polsce wydarzenie koordynuje Klub Gaja, a wspiera je PKO Bank Polski.

Lepiej zbierz pieniądze aby wykupić teren w rejonie rzeki i choćby na małym odcinku spróbować zrobić oczko które może być jeszcze jedną małą oczyszczalnią albo malutką niszą ekologiczną

Musimy codziennie zatroszczyć się o rzeki, przede wszystkim nie wrzucać do nich śmieci, nie wylewać szamb ani chemikaliów, nie myć opryskiwaczy, nie spuszczać ścieków z zakładów przemysłowych, to tyczy się też brzegów i terenów położonych powyżej rzek, gdyż i tak wyżej wymienione zanieczyszczenia spłynęły by do nich:)

A czy ja napisałem, że chemia gospodarcza jest głównym źródłem azotanów w środowisku? Czepiam się tylko trafności apelu – tego portalu nie odwiedzają rolnicy ani operatorzy szambiarek. Więc dobieraj trafniej apel do targetu. Skoro myślisz, że 100% ścieków w Polsce jest oczyszczana to pora zejść na ziemię. Czy warszawski kolektor ściekowy Czajka już został uruchomiony? – bo jeśli nie to nadal POŁOWA stołecznych ścieków nie jest W OGÓLE oczyszczona tylko bezpośredni zrzucana do Wisły. Stołecznych a co tu pisać o reszcie kraju. Bałtyku nie można zanieczyścić? Trudno mi uwierzyć w to co czytam. To skąd zakwity sinic w Bałtyku, skąd lamenty skandynawów na durnych Polaków. Gratuluję niefrasobliwości porównywalnej do niefrasobliwości topiących iperyt w Bałtyku czy szefów BP ( Deepwater horizon) – przecież morze jest takie ogromne…

To się Pan bardzo myli:) Odwiedzający ten portal to jedno, cała reszta to drugie. Jeszcze wiele osób idzie po najniższej linii oporu i właśnie myje opryskiwacze w rzece i spuszcza szambo do rowów melioracyjnych. Bałtyk jest duży podobnie jak rzeki, nie wiem czy można go tak zanieczyścić, używając tych produktów. Woda z prania i mycia idzie do szamb, które są wywożone do oczyszczalni, więc skąd ww związki w rzekach i morzu? Azotany i fosforany powstają w wyniku rozkładu martwej materii organicznej np. ciał ryb i glonów oraz są w odchodach zwierząt i ludzi. Pamiętajmy, że naturalnym towarzystwem rzek są drzewa, liściaste jesienią zrzucają liście, które rozkładają się własnie do azotanów i fosforanów, tak samo nadziemne części roślin zielnych i padłe zwierzęta. Natura produkuje znacznie więcej azotanów i fosforanów niż człowiek.

Zakładam, że większość odwiedzających ten portal nie myje opryskiwaczy rolniczych w rzece i nie spuszcza do niej szamba czy ścieków przemysłowych. Czyli komentarz oderwany od rzeczywistości. Głównym problemem polskich rzek, jezior i w końcu bałtyku jest fosfor i azot czyli nawóz dla sinic. Każdy z nas jest konsumentem, więc może lepiej zaapelować, aby czytać skład artykułów chemii gospodarczej i wybierać te bez fosforanów. Polska już chyba jako ostatnia w zlewni morza Bałtyckiego dopuszcza fosforany w proszkach do prania czy tabletkach do zmywarek – tylko nieliczne ( tabletki apta ecologic czy proszek biały jeleń) zawierają bardziej przyjazne fosfoniany.