Więcej roślin strączkowych zamiast hodowli zwierząt. Kontrowersje wokół „mapy drogowej 2050”
Brytyjski rząd opublikował długo wyczekiwany dokument strategiczny dotyczący przyszłości rolnictwa. „Farming Roadmap 2050” przygotowany przez resort środowiska i rolnictwa (DEFRA) zakłada kierunki zmian na najbliższe 25 lat – w tym większą dywersyfikację produkcji i rozwój upraw roślinnych, takich jak rośliny strączkowe.

W opublikowanej pod koniec czerwca strategii rząd Wielkiej Brytanii wskazuje, że jednym z kierunków zmian ma być „dywersyfikacja w stronę systemów o niższej emisji”, w tym rozwój upraw takich jak rośliny strączkowe i oleiste. W praktyce chodzi m.in. o zwiększenie znaczenia takich roślin jak soczewica, groch czy nasiona słonecznika. Równolegle dokument odnosi się do rosnącego popytu na żywność roślinną oraz technologii ograniczających emisję metanu w hodowli.
Strategia wspomina również o rozwiązaniach takich jak pasze redukujące emisję metanu. To kierunek, który – przynajmniej w założeniach – ma zmniejszać ślad klimatyczny produkcji zwierzęcej bez jej całkowitej likwidacji.
Eksperci podkreślają jednak, że nawet przy zastosowaniu takich technologii hodowla zwierząt pozostaje jednym z bardziej zasobochłonnych segmentów rolnictwa, zarówno pod względem emisji, jak i zużycia gruntów czy presji na ekosystemy.
Sekretarz ds. środowiska Emma Reynolds oraz minister ds. bezpieczeństwa żywności Stephen Morgan – oboje związani z brytyjskim rządem – podkreślili, że celem strategii jest pogodzenie kilku często sprzecznych celów: utrzymania produkcji żywności, poprawy rentowności gospodarstw oraz realizacji celów klimatycznych. W ich ocenie rolnictwo ma w przyszłości jednocześnie „wspierać przyrodę” i stanowić istotny element gospodarki.
Dokument spotkał się jednak z mieszanymi reakcjami branży. Brytyjska organizacja rolnicza National Farmers’ Union zwraca uwagę przede wszystkim na brak konkretnego planu finansowania oraz niejasne mechanizmy wdrożenia założeń strategii. Z kolei organizacja Sustain oceniła dokument jako krok w dobrą stronę, ale wskazała na luki w szczegółach oraz niespójność z innymi politykami, np. dotyczącymi intensywnej hodowli drobiu.
Podobnie Greenpeace UK określiło plan jako „mile widziany”, ale niewystarczający bez realnego wsparcia dla rolników i szybszej transformacji systemu żywnościowego.
Choć brytyjska „mapa drogowa” nie wprowadza obowiązkowego odejścia od hodowli zwierząt, wyraźnie przesuwa akcent w stronę bardziej zróżnicowanego i – przynajmniej w założeniu – mniej emisyjnego rolnictwa.
Jednocześnie pozostaje otwarte pytanie, czy transformacja w tym kierunku będzie realnie wsparta finansowo i organizacyjnie, czy też pozostanie przede wszystkim deklaracją strategiczną. Właśnie ten brak konkretów jest dziś głównym źródłem napięć między rządem, organizacjami ekologicznymi i środowiskiem rolniczym.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 6 lipca, 2026