Ekożycie bez granic – rozmowa z Dominiką Zarębą

Dominika ze Stasiem, fot. Tomasz Ostrowski/ wegemaluch.pl Dominika ze Stasiem, fot. Tomasz Ostrowski/ wegemaluch.pl

Co kryje się pod tajemniczym hasłem ekoturystyka? Jak wygląda ruch ekoturystyczny w Polsce? Na te i inne pytania odpowiada Dominika Zaręba, podróżniczka, publicystka i fotografka, współzałożycielka Wydawnictwa Bezdroża oraz autorka książki

„Ekoturystyka”.

wegemaluch.pl: Ekoturystka - brzmi ciekawie i intrygująco, ale również tajemniczo. Co kryje się pod tym hasłem?


Ekoturystyka to styl podróżowania bliski naturze, aktywny i poznawczy. To podróżowanie w miejsca wyróżniające się bogactwem przyrody, pięknem krajobrazu i unikalną kulturą. Ekopodróżowanie to smakowanie kuchni regionalnej, kupowanie wytwarzanych lokalnie pamiątek na targach i w małych sklepikach, odkrywanie klimatu miejsca, szacunek dla tradycji, miejscowych zwyczajów, odmienności. Ekoturystyka, która jest dzisiaj jednym z najszybciej rozwijających się rynków turystycznych na świecie, ma z jednej strony pomagać chronić środowisko naturalne, a z drugiej przynosić dochody mieszkańcom i za zasilać lokalną gospodarkę.

Jest Pani bardzo aktywną osobą. Jest Pani autorką pierwszej w naszym kraju książki o ekoturystyce pt. „Ekoturystyka”. Stworzyła Pani również Program Zielonych Szlaków –  Greenways w Fundacji Partnerstwo dla Środowiska. Jak i kiedy zaczęła się Pani przygoda z ekoturystyką?

Duch ekologiczny drzemał we mnie od dzieciństwa. Razem z rodzicami każdą wolną chwilę spędzaliśmy na łonie natury, jeździliśmy pociągiem albo autobusem na łąkę, do lasu, w góry z zapasem kanapek i pomysłów na poszukiwanie skarbów. Rodzicie kupili starą drewnianą chałupę na podbabiogórskim przysiółku Krzonka w Zawoi, którą uratowali przed ruiną i która stała się naszym drugim wakacyjnym domem otoczonym lasem, polanami usianymi latem storczykami i łąkami pachnącymi tysiącem ziół. Mój tata pracował też jako dziennikarz, specjalizował się w tematach ekologicznych i skutecznie swoją pasję przelewał na mnie.

Z samą ekoturystyką zetknęłam się po raz pierwszy w czasach studenckich podczas dalekiej podróży przez Amerykę Środkową. Zafascynował mnie projekt ekoturystycznej trasy La Ruta Maya łączącej kraje i regiony Świata Majów – Gwatemalę, Meksyk, Belize, Honduras i Salwador. Podróżowanie przez deszczowy las tropikalny usiany zabytkami pozostawionymi przez Majów, indiańskie wioski leżące u stóp wulkanów, gdzie można było uczyć się hiszpańskiego w ekologicznej szkole prowadzonej przez mieszkańców, kolorowe targi pełne rzemiosła i autentycznej sztuki ludowej, najpyszniejsza kawa świata z małych plantacji, parki narodowe i obszary chronione pełne dzikich zwierząt... To była prawdziwa ekoturystyka realizowana w praktyce. Ta podróż zaowocowała pomysłem na zgłębianie ekoturystyki naukowo i zawodowo, a później także książką „Ekoturystyka” opublikowaną nakładem PWN, która doczekała trzech wydań.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Pasaż zakupowy