10 zaskakujących rzeczy, które zwierzęta robią ze swoimi młodymi - Ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko 10 zaskakujących rzeczy, które zwierzęta robią ze swoimi młodymi

10 zaskakujących rzeczy, które zwierzęta robią ze swoimi młodymi

Gdyby zwierzęce oseski, pisklęta i nimfy mogły pisać pamiętniki lub rzucać talerzami w przypływie nastoletniego buntu, ich opowieści mroziłyby krew w żyłach – albo wręcz przeciwnie, brzmiałyby jak marzenie każdego ludzkiego kilkulatka. Oto jak wygląda dzieciństwo w świecie natury… widziane oczami samych zainteresowanych.

Zaskakujące wyznania z gniazd i nor. Czego najbardziej boją się zwierzęce noworodki?

Fot. wirestock/envato
Spis treści

Słonice zatrudniają darmowe nianie

Zaczynamy od czegoś naprawdę uroczego. W stadach słoni opieka nad najmłodszymi to sprawa całego systemu. Młode samice, które same nie doczekały się jeszcze potomstwa, pełnią funkcję tzw. allomatek (czyli matek zastępczych/wspierających). Jak to działa? Słonicowe nastolatki pilnują maluchów, pozwalając ich biologicznym mamom na spokojne żerowanie i produkcję pełnowartościowego mleka. Dla młodych opiekunek to idealny darmowy kurs z rodzicielstwa, zanim same wejdą w rolę matki. Prawdziwa solidarność jajników!

Dzieci słoni (zwane słoniątkami) przychodzą na świat po najdłuższej ciąży wśród ssaków, trwającej od 18 do 22 miesięcy

Dzieci słoni (zwane słoniątkami) przychodzą na świat po najdłuższej ciąży wśród ssaków, trwającej od 18 do 22 miesięcy, fot. envato

Skorki węszą za „lepszymi” dziećmi

Jeżeli mama powtarzała Wam i Waszemu rodzeństwu, że kocha Was absolutnie tak samo, doceńcie to. Gdybyście urodzili się skorkami (popularnie, choć błędnie, zwanymi szczypawkami), Wasz los zależałby od bezwzględnego castingu. Samica skorka składa od 30 do 60 jaj. Gdy wykluwają się młode nimfy, matka dosłownie wącha swoje potomstwo. Wyczuwa sygnały chemiczne świadczące o zdrowiu i witalności poszczególnych maluchów. Te, które pachną najlepiej i rokują największe szanse na przeżycie, dostają mnóstwo jedzenia i uwagi. Słabsze i bardziej głodne? Cóż, są marginalizowane. Brutalne, ale przy tak licznej gromadzie to czysta ewolucyjna matematyka.

Skorki (szczypawki) składają od 20 do nawet 80 jaj w podziemnych komorach

Skorki (szczypawki) składają od 20 do nawet 80 jaj w podziemnych komorach, fot. shutterstock

Koniki morskie: Tatusiowie na pełen etat (do czasu)

To ikona alternatywnego rodzicielstwa. U koników morskich to samiec zachodzi w ciążę, nosi młode w specjalnej torbie lęgowej (gdzie reguluje nawet poziom zasolenia wody, by dopasować go do potrzeb embrionów) i rodzi je za pomocą silnych skurczów mięśni. Brzmi jak ojciec roku? Może i tak, ale u koników morskich nie uświadczysz wspólnego oglądania meczów czy gry w rzucanie piłką. Gdy tylko setki małych koników opuszczą ciało ojca, ten odpływa w siną dal i całkowicie zapomina o ich istnieniu.

U koników morskich to samiec zachodzi w ciążę i rodzi młode, fot. suemini8/envato

U koników morskich to samiec zachodzi w ciążę i rodzi młode, fot. suemini8/envato

Stepówki: Kiedy dzieci gonią ojca do baru

Stepówki to ptaki zamieszkujące skrajnie suche rejonu południowej Afryki. Co zrobić, gdy gniazdo pełne jest piskląt, które nie potrafią latać, a najbliższy wodopój oddalony jest o wiele kilometrów? Do akcji wkracza super-tata. Samiec stepówki leci do wodopoju i dosłownie funduje sobie kąpiel. Jego pióra na brzuchu mają unikalną, zwiniętą strukturę, która działa jak gąbka, zatrzymując wodę dzięki zjawisku kapilarnemu. Ptak wraca do gniazda, a pisklęta “piją” prosto z jego mokrego brzucha. Po wszystkim ojciec natychmiast bierze kąpiel w kurzu – zapach mokrego pierza mógłby przyciągnąć drapieżniki.

Stepówka

Stepówka, fot. wirestock/envato

Pandy i ich bezwzględna polityka jednego dziecka

Pandy mają genialny PR: są puszyste, urocze, leniwe i… niestety skrajnie zagrożone wyginięciem. W tym słodkim ciele drzemie jednak kalkulujący strateg. Pandy bardzo często rodzą bliźnięta, ale niemal zawsze odrzucają jedno z nich, skupiając całą uwagę tylko na silniejszym noworodku. Dlaczego? Dieta bambusowa dostarcza pandom tak mało energii, że wykarmienie dwóch młodych graniczy z biologicznym cudem. Matka woli postawić wszystko na jedną kartę i wychować jednego zdrowego potomka, niż stracić dwójkę.

Igliczniowate: Inwestycja uzależniona od urody partnerki

Igliczniowate to bliscy krewni koników morskich – tutaj również samce noszą ciążę. Naukowcy odkryli jednak u nich paskudną cechę: męski szowinizm ewolucyjny. Samce igliczni mogą dawkować zasoby dostarczane embrionom. Jeśli samiec sparuje się z dużą, silną (w świecie tych ryb: atrakcyjną) samicą, dba o jajeczka jak szalony. Jeśli jednak przyjdzie mu nosić potomstwo partnerki mniejszej i mniej “atrakcyjnej”, samiec potrafi celowo ograniczać dopływ składników odżywczych do jaj, skazując część z nich na obumarcie. Po co marnować energię na geny gorszego sortu?

Orły, czyli biblijna historia Kaina i Abla na żywo

U ludzi rodzeństwo walczy o pilota do telewizora albo lepsze zabawki. U ptaków szponiastych (zwłaszcza u orłów przednich czy czarnych) “rywalizacja rodzeństwa” brzmi jak wyrok śmierci. Bardzo często pierwszy, silniejszy pisklak bezwzględnie atakuje i dziobie na śmierć swojego młodszego brata lub siostrę. Co w tym czasie robi matka? Siedzi na skraju gniazda i patrzy na to z absolutną obojętnością. Wie, że zasobów pokarmu może nie wystarczyć dla obu klusek. Przetrwać ma najsilniejszy.

Tamaryny białoczube: Komunistyczne przedszkole

Dla kontrastu – oto małpki, które wyglądem przypominają szalonego naukowca z Powrotu do przeszłości, a systemem społecznym zawstydziłyby niejednego ludzkiego aktywistę. Tamaryny białoczube stosują wychowanie kooperacyjne. W grupie rozmnaża się tylko jedna, dominująca samica (która skutecznie blokuje owulację u swoich córek za pomocą hormonów). Gdy rodzą się młode (zazwyczaj bliźnięta), w opiekę angażuje się całe stado: wujkowie, ciotki i ojciec. Wszyscy noszą młode na plecach i dzielą się jedzeniem. Matka przejmuje dzieci właściwie tylko na czas karmienia piersią.

Scynki długoogoniaste: Śniadanie z własnych jaj

Matki z tego gatunku jaszczurek (zamieszkującego wyspę Lanyu u wybrzeży Tajwanu) wyłamują się z gadziego schematu “złóż jaja i uciekaj”. Zamiast tego dzielnie pilnują gniazda. Sielanka trwa jednak do momentu, w którym pojawia się zagrożenie, np. głodny wąż. Widząc, że lęg i tak może paść łupem drapieżnika, samica scynka nie bawi się w bohaterską obronę. Błyskawicznie zjada własne jaja. Z ludzkiego punktu widzenia to potworność, z biologicznego – genialny recykling energii. Skoro dzieci i tak zginą, niech przynajmniej kalorie z jaj pomogą matce przeżyć i złożyć kolejny lęg w bezpieczniejszym czasie.

Ludzie też nie są święci

Zanim zaczniemy potępiać scynki czy pandy, spójrzmy w lustro. Ludzkie rodzicielstwo jest pełne zachowań, które u innych gatunków wywołałyby uniesienie brwi. Warto jednak pamiętać o jednym: na tle reszty królestwa zwierząt jesteśmy absolutnymi unikatami pod względem zaangażowania ojców (tylko 3 do 5% ssaków wykazuje jakiekolwiek zachowania ojcowskie!) oraz zdolności do tworzenia silnych, pełnych miłości więzi z dziećmi niebiologicznymi (adopcja, rodziny zastępcze).

Świat przyrody bywa bezwzględny, krwawy i wyrachowany. Następnym razem, gdy Twoje dziecko pomaluje ścianę kredkami, pomyśl z ulgą: przynajmniej nie jesteś orłem ani skorkiem. Wygląda na to, że jako ludzcy rodzice i tak radzimy sobie całkiem nieźle.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments