Kup raz, używaj dekadę. Środowiskowy koszt taniego zestawu na taras - Ekologia.pl
Ekologia.pl Dom i ogród Tarasy i balkony Kup raz, używaj dekadę. Środowiskowy koszt taniego zestawu na taras

Kup raz, używaj dekadę. Środowiskowy koszt taniego zestawu na taras

Co roku Polacy wyrzucają dziesiątki tysięcy ton mebli ogrodowych. Plastikowe krzesła, które po dwóch sezonach stają się kruche i blaknące, metalowe stelaże pokryte rdzą, poduszki z syntetycznych tkanin niemożliwe do recyklingu. Większość z nich trafia na wysypisko. Wyższa cena, to tylko pozory. Kupując meble lepszej jakości, kupujemy je rzadziej i w skali roku oszczędzamy swoje pieniądze, ale co najważniejsze, nie zaśmiecamy środowiska produktami o słabej jakości.

fot. Chris_Willemsen/envato
Spis treści

Ile odpadów generujemy?

W debacie o zrównoważonej konsumpcji rozmawiamy o plastikowych słomkach, opakowaniach po jedzeniu i fast fashion. Meble ogrodowe pozostają poza tym dyskursem – choć generują więcej odpadów objętościowo, tylko w innym tempie. Nie co tydzień, lecz co dwa, trzy lata.
Według danych GUS przeciętny Polak wytworzył w 2024 roku niemal 377 kilogramów odpadów komunalnych – to rekord ostatniej dekady. Znaczna część tej masy to przedmioty wielkogabarytowe, w tym właśnie meble: ogrodowe, balkonowe, tarasowe. Europejska Agencja Środowiska szacuje, że sama gospodarka tworzywami sztucznymi w UE generuje 193 miliony ton emisji CO₂ rocznie – więcej niż roczne emisje Belgii. Lwia część tych emisji pochodzi z produkcji plastiku, nie z jego utylizacji. Innymi słowy: każdy nowy plastikowy produkt, który kupujemy, ma swój koszt klimatyczny już w momencie powstania – zanim jeszcze trafi do sklepu.

Ile kosztują nas meble ogrodowe słabej jakości?

Tani zestaw ogrodowy z malowanej stali i polipropylenu kosztuje około 300–400 złotych i wytrzymuje przeciętnie dwa sezony. Po tym czasie stal zaczyna rdzewieć w miejscach łączeń, polipropylenowe elementy rattanowe stają się kruche pod wpływem UV i pękają przy składaniu, a poduszki tracą kształt i kolor po kilku zamoczeniach.

Zestaw dobrej klasy – z aluminium ekstrudowanego, technorattanu i tkanin technicznych – kosztuje 2000–4000 złotych i przy odpowiedniej pielęgnacji służy dziesięć do piętnastu lat lub dłużej. Dziesięć lat użytkowania taniego zestawu to pięć wymian i pięć różnych zestawów na wysypisku. Dziesięć lat z jednym dobrej jakości zestawem to jeden produkt i żadnych odpadów.

Jakie materiały wybierać?

Nie wszystkie materiały ogrodowe są jednakowo przyjazne środowisku. Różnice są istotne i warto je znać przy zakupie.
Aluminium to jeden z bardziej ekologicznych wyborów w długim horyzoncie. Jest w stu procentach recyklowalne, a przetopienie aluminium z odzysku zużywa zaledwie pięć procent energii potrzebnej do produkcji aluminium pierwotnego. Meble aluminiowe nie rdzewieją, nie wymagają impregnacji i mogą służyć przez dekady. Na końcu cyklu życia trafiają do recyklingu, nie na wysypisko.

Drewno z certyfikatem FSC to wybór dla tych, którym zależy na pochodzeniu surowca. Certyfikat FSC gwarantuje, że drewno pochodzi z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony – z zachowaniem bioróżnorodności i bez wycinki rabunkowej. Drewno akacjowe lub tekowe z takim certyfikatem jest przy tym wyjątkowo trwałe i odporne na warunki atmosferyczne bez konieczności impregnacji.

Technorattan (polietylen, PE) to syntetyczny materiał rattanopodobny, który – w odróżnieniu od tańszego polipropylenu – jest odporny na UV, elastyczny i technicznie nadaje się do recyklingu. Należy uważać na imitacje technorattanu, plastik na bazie PP jest kruchszy, szybciej degraduje się pod wpływem słońca i jest trudniejszy w recyklingu. Takie meble nie posiadają bez metalowego stelaża, a wygląd plecionki uzyskiwany jest jedynie dzięki odpowiednim odlewom i tłoczeniom.

O wypowiedź poprosiliśmy eksperta z Focus Garden, internetowego sklepu z wyposażeniem do ogrodu, tarasu i balkonu:
Klienci, którzy przychodzą do mnie po kilku latach od urządzenia ogrodu, często mają ten sam problem: miały to być meble całoroczne, a po dwóch sezonach wyglądają jakby przeszły wojnę. Czy w takim razie powinno się meble chować na zimę? Niekoniecznie, przy meblach niskiej jakości, nawet to może nie wystarczyć. Trwałość mebla ogrodowego jest wprost proporcjonalna do jakości materiału. To nie jest kwestia konkretnej marki ani designu, należy zawsze zapoznać się ze specyfikacją techniczną.

Slow consumption w ogrodzie

Filozofia slow consumption – kupowania mniej, ale w lepszej jakości – ma w ogrodzie bardzo dużo miejsc w których warto ją stosować.
Meble to największa i najdroższa kategoria, jednocześnie oznacza to, że trwałość na dłużej przyniesie nam większą oszczędność. Sprawdźmy najważniejsze parametry przed zakupem: z czego jest zrobiona rama? Czy drewno ma certyfikat FSC? Co to za „rattan” – PE czy PP? Czy producent oferuje części zamienne i zapasowe poduszki? Meble, do których można dokupić elementy bez wymiany całości, mają potencjalnie dużo dłuższy cykl życia. Doniczki i pojemniki na rośliny to najczęściej przedmioty, których cykl życia jest bardzo krótki. Tanie plastikowe doniczki pękają po jednej zimie na zewnątrz i trafiają na wysypisko. Ceramika, terakota, włókno szklane lub doniczki z recyklowanego plastiku to wybory, które przeżyją wiele sezonów. Warto też rozważyć duże pojemniki kompozytowe, są odporne na mróz, lekkie i w pełni nadające się do recyklingu.

Narzędzia ogrodowe to obszar, w którym polskie gospodarstwa domowe generują szczególnie dużo odpadów. Tanie plastikowe grabie, konewki i sekatory, które nie przeżywają sezonu, są zastępowane co wiosną nowymi. Narzędzia z metalowymi elementami i drewnianymi trzonkami, odpowiednio konserwowane, służą dekadami. Warto też rozejrzeć się za narzędziami z odzysku lub kupowanymi na rynku wtórnym. Jakość starszych produktów często przewyższa nowe tanie alternatywy.

Jak odróżnić produkty ekologiczne od nieekologicznych?

Warto tu rozprawić się z jednym mitem. Produkt oznaczony jako „ekologiczny” lub „naturalny” nie jest automatycznie lepszym wyborem środowiskowym niż produkt bez tej etykiety. Aluminiowy zestaw ogrodowy bez żadnych ekologicznych certyfikatów, który posłuży piętnaście lat, jest środowiskowo lepszy niż drewniany zestaw z bambusa bez certyfikatu FSC, wymieniony po trzech sezonach.

Kryterium kluczowe to nie materiał sam w sobie, lecz trwałość, możliwość naprawy i recyklingowalność na końcu cyklu życia. W tej hierarchii długowieczność wygrywa z etykietą za każdym razem.

Segregujemy śmieci, wybieramy torby wielokrotnego użytku, ograniczamy jednorazowe opakowania. To ważne i ma sens. Ale środowiskowy koszt jednego taniego zestawu ogrodowego, wymienianego co dwa lata przez dekadę, jest większy niż koszt kilkuset plastikowych torebek. To kategoria, której nie ma w kampaniach ekologicznych, ale jest w naszych ogrodach, więc dopilnujmy, żeby jak najrzadziej trafiała na wysypisko.

 

art. sponsorowany

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments