Na ulice Krakowa wyjedzie w pełni elektryczny samochód
Na ulicach kolejnego miasta w Polsce pojawi się w pełni elektryczny samochód. Biuro Rozwoju Krakowa S.A. zdecydowało się na zakup Mitsubishi i–MiEV – informuje portal Interia.
Biuro Rozwoju Krakowa S.A. jest pierwszą firmą w Krakowie i jednocześnie w Małopolsce, która będzie dysponowała elektrycznym samochodem.
– Samochody z napędem elektrycznym to przyszłość i za kilka lat coraz bardziej będą wpisywać się w przestrzeń, w której żyjemy. Postanowiliśmy jako pierwsi w Krakowie zakupić taki pojazd, po to, aby nie tylko poprzez projektowanie, ale również poprzez korzystanie z ekologicznych rozwiązań, promować „zielony” styl życia. Mitsubishi i-MiEV jest przyjazny środowisku. Zatem idealnie wpisuje się w charakter działania naszej firmy. Mam nadzieję, że będzie nam dobrze służył w codziennej pracy. – powiedział Sebastian Chwedeczko, Prezes Zarządu BRK S.A.
W siedzibie spółki zamontowano terminal do ładowania akumulatorów Mitsubishi i–MiEV. Do tej pory sprzedano 29 egzemplarzy auta. Z samochodu korzysta m.in. Straż Miejska we Wrocławiu.
Samochód charakteryzuje się zerową emisją CO2. Przy pełnym doładowaniu może przejechać 160 km. Mitsubishi i–MiEV jest zasilane przez wysokoenergetyczne akumulatory litowo–jonowe.
W Krakowie jest więcej samochodów elektrycznych, z tego co wiem krakowska firma electric generation robi samochody elektryczne, ich samochodem testowym w 100% elektryczny jeździłem już rok temu.
“Samochód elektryczny nie produkuje CO2”- nic bardziej mylnego. Niby skąd bierze energię do jazdy? Oczywiście ze spalania, bo żeby wyprodukować prąd trzeba najpierw coś spalić. Jak do tej pory energia elektryczna pochodzi głównie ze spalania, a krakowski samochodzik nie produkuje CO2 w miejscu jazdy tylko w elektrowni i innych zaangażowanych zakładach. A akumulatory? Pewnie też nie szkodzą nikomu. Na pewno “taniej” jest wyprodukować baterię akumulatorów i elektornikę do niej, niż zbiornik na benzynę czy olej napędowy. Jakby tak policzyć ile trzeba “wyprodukowac CO2”, od wydobycia węgla do uzyskania jednego kilowata mocy na wale silnika, uwzględniając wszystkie aspekty, to może się okazać, że silnik benzynowy jest jednak lepszy. Może warto się zastanowić nad tym czy słusznie nadajemy samochodowi z napędem elektryczny przydomek ekologiczny.
Troche sie Pan myli, wszyscy zapominaja o:
– energie mozna docelowo kupic ekologiczna, na razie faktycznie pochodzi glownie z weglowki,
– czy nie lepiej stac w korku za samochodem elektrycznym niz za dieslem z lat 70-tych ?
– a co Pan powie na decybele ?
– a co Pan mysli o stacjach benzynowych, ktore zanieczyszczaja srodowisko i o dowozie tam paliwa ? To tez pochlania CO2, niestety zapominacie Panstwo o tym,
– a co z olejami, smarami, filtrami, tego w sam. elektrycznym brak,
– to na poczatek.
Prosze przemyslec.
pozdrawiam
…ale z odpadami z elektrowni można coś zrobić (filtrować/odzyskiwać różne substancje) w rozproszonych urządzeniach z silnikami spalinowymi można jedynie stosować katalizatory w celu dopalenia resztek paliwa – cała reszta idzie w powietrze…
Poza tym, nie koniecznie trzeba wytwarzać energię spalając węgiel – znane są też inne źródła…
Absolutnie masz rację. Niestety zbyt wielu ludzi myśli,że energia elektryczna po prostu występuje w gniazdku i na tym kończy się ich myślenie.