Oceany, grzyby i słonie, czyli jak schować węgiel i ulżyć światu
Dwutlenek węgla w powietrzu to zmora współczesnej cywilizacji i wróg publiczny nr 1. Co możemy z nim zrobić? Okazuje się, że Matka Natura ma bardzo sprytne sposoby na magazynowanie węgla, tak, aby nikomu nie szkodził. Problem polega na tym, abyśmy nauczyli się jej nie przeszkadzać, chroniąc naturalne zbiorniki węgla w przyrodzie.

Utopić węgiel, czyli potencjał oceanów
Eksperci ONZ informują, że oceany całego świata produkują 50% potrzebnego nam tlenu i absorbują 30% emisji dwutlenku węgla. Tym samym stanowią nie tylko płuca Ziemi, ale i największy zbiornik węgla na naszej planecie. Cytując sir Davida Attenborougha, „jeśli uratujemy morza, uratujemy świat”.
Niebieski węgiel, bo tak nazywamy pokłady węgla magazynowane pod powierzchnią wody, to przede wszystkim rafy koralowe, łąki wodorostów, słone mokradła oraz lasy namorzynowe porastające wybrzeża wielu regionów świata. Organizmy żywe związane z tym siedliskami są częścią długich łańcuchów pokarmowych i zdaniem naukowców są w stanie pochłaniać CO2 z atmosfery cztery szybciej niż lasy na lądzie. Gdy obumierają, materia organiczna, a więc związki węgla, wędrują w kierunku dna, gdzie pozostają unieruchomione przez tysiące lat.
Warto wiedzieć: Na szczególną uwagę zasługują namorzyny – w ich biomasie oraz glebie, w której rosną, zgromadzone są pokłady węgla na poziomie 1 tys. ton na 1 ha! Ochrona tych wyjątkowych ekosystemów, które dodatkowo chronią wybrzeża przed erozją, powinna być globalnym priorytetem.

Słone mokradła magazynują ogromne ilości węgla, fot. wirestock/envato
Lasy – cudowne, póki stoją
Nieocenionym zbiornikiem węgla są również lasy, które mimo niszczycielskich zapędów człowieka wciąż jeszcze pokrywają ok. 31% powierzchni lądów na Ziemi. Z badań opublikowanych w 2021 r. w czasopiśmie „Nature” wynika, że w okresie 2001-2019 pochłaniały one 7,6 mln m3 rocznie, a więc 1,5 razy więcej niż emitują Stany Zjednoczone w ciągu 12 miesięcy.
Niestety, magazynowanie węgla w lasach jest obusieczną bronią. Zniszczony, zdegradowany las uwalnia bowiem węgiel do atmosfery – w przypadku pożarów proces ten jest szczególnie intensywny. Global Forest Watch podaje, że od 2000 do 2022 r. powierzchnia porośnięta drzewami skurczyła się o 1/8, w wyniku czego uwolnionych zostało 195 mld ton CO2.
Warto wiedzieć: W skali globalnej najważniejszymi leśnymi magazynami węgla są dżungla amazońska oraz lasy deszczowe w Południowo-Wschodniej Azji oraz w dorzeczu Kongo. Jedynie w tym ostatnim została zachowana wyraźna przewaga pochłaniania węgla nad jego uwalnianiem. Lasy w Ameryce Południowej oraz Azji podlegają intensywnej wycince drzew, wypalaniu i pożarom oraz osuszaniu torfowisk – wszystko to generuje ogromne ilości CO2.

Dżungla amazońska w zastraszającym tempie traci zdolność do magazynowania węgla wskutek intensywnego wylesiania, fot. MatthewWilliams-Ellis/envato
Węgiel w ziarenkach, żwirach i głazach
Mało kto wie, ale gleba również magazynuje w sobie ogromne ilości węgla – nawet 2500 mld ton, a więc trzy razy więcej niż atmosfera oraz cztery razy więcej niż wszystkie ziemskie rośliny i zwierzęta. Niestety, erozja wodna i wietrzna, a przede wszystkim nieodpowiedzialne praktyki rolnicze, zwłaszcza głęboka orka, uwalniają zgromadzony w ziemi węgiel.
Nieco bardziej trwałym magazynem węgla teoretycznie mogłyby być skały. To poniekąd zaskakujące, ale w procesie mineralizacji skał maficznych i hałd odpadów górniczych dochodzi do wiązania CO2 z powietrza i powstają skały węglanowe. Proces ten trwa niestety bardzo długo i naukowcy pracują obecnie nad sposobami, jak go przyspieszyć. Większym problemem jest jednak pozyskiwanie owych skał do produkcji cementu i betonu – emisje CO2 w tym sektorze są szczególnie wysokie.
Warto wiedzieć: Powszechne wdrożenie metod zrównoważonego rolnictwa, takich jak płodozmian, mogłoby zwiększyć akumulację węgla w glebie o 1,8 mld ton rocznie.

Głęboka orka sprzyja uwalnianiu węgla z gleby do atmosfery, fot. Starlingvadim/envato
Grzyby „na koksie”
O grzybach wiemy, że rozkładają materię energiczną, powodują wiele groźnych chorób i doskonale smakują w zupie. Ich rola w procesie akumulacji węgla jest jednak zwykle niedoceniana. Tymczasem międzynarodowy zespół naukowców opublikował w 2023 r. przełomowe badania, z których wynika, że grzyby mikoryzowe pochłaniają nawet 1/3 rocznych globalnych emisji ze spalania paliw kopalnych!
Jak to możliwe? Mikroskopijne strzępki grzybni, o których większość spacerujących po lasach nie ma zielonego pojęcia, pobierają z korzeni drzew związki odżywcze zawierające węgiel i zatrzymują go w swojej strukturze oraz przekazują do gleby do wykorzystania dla innych roślin. Niewidzialna podziemna sieć może tym sposobem akumulować nawet 3,6 mld ton węgla rocznie.
Warto wiedzieć: Nawet po obumarciu biomasa grzybni zatrzymuje w sobie zgromadzony węgiel przez okres do 10 lat. Niestety, procesowi temu przeszkadza ingerencja człowieka w strukturę gleby, w szczególności związana z wylesianiem oraz… stosowanie nawozów. Zdaniem naukowców preparaty z zawartością fosforu uniemożliwiają grzybom mikoryzowym przetwarzanie węgla.

Słonie pomagają w naturalnej absorpcji węgla i przeciwdziałają pożarom, fot. moniquewray/envato
Słoniowa praca się opłaca
Każdy żywy organizm zawiera w sobie węgiel – jest on podstawowym budulcem białek, węglowodanów i tłuszczów. Bardzo ciekawą rolę w procesie magazynowania węgla w przyrodzie odgrywają jednak słonie i to wcale nie tylko dlatego, że są tak duże.
Największe ziemskie ssaki pochłaniają ogromne ilości roślinności, nawet 150-170 kg dziennie! Ogryzając krzewy i drzewa redukują biomasę roślinną na tyle, że zdaniem ekspertów aktywnie ograniczają ryzyko pożarów. To jednak nie wszystko. Znane z zamiłowania do tratowania wszystkiego na swej drodze, słonie przyspieszają również proces absorpcji martwej materii organicznej przez glebę, co sprzyja akumulacji węgla.
Jak widać, węgiel sam w sobie nie jest zły, a wręcz stanowi niezbędny element procesów, bez których nie byłoby na świecie życia. Problem polega na tym, aby człowiek nie przeszkadzał przyrodzie pochłaniać gigantycznych emisji CO2, ale raczej chronił naturalne zbiorniki węgla na Ziemi.

Absolwentka Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego, która oddała się pasji zgłębiania zagadek świata i pisania o nich. Specjalizuje się w ekologii, klimatologii i naukach przyrodniczo-naukowych. Żyje ponad granicami, dużo podróżuje, a w wolnym czasie pływa.
Opublikowany: 15 lipca, 2025 | Zaktualizowany: 29 lipca, 2025
- “What are the world’s biggest natural carbon sinks?” Douglas Broom, https://www.weforum.org/stories/2023/07/carbon-sinks-fight-climate-crisis/, 13/06/2025;
- “Nature-based carbon sinks have a dual role in climate action” Katri Ahlgren i in., https://www.icos-cp.eu/fluxes/2/nature-based-carbon-sinks-have-dual-role-climate-action, 13/06/2025;
- “The ocean – the world’s greatest ally against climate change” United Nations, https://www.un.org/en/climatechange/science/climate-issues/ocean, 13/06/2025;
- “The enduring world forest carbon sink”, Yude Pan i in., https://www.nature.com/articles/s41586-024-07602-x, 13/06/2025;
- “Hidden carbon: Fungi and their ‘necromass’ absorb one-third of the carbon emitted by burning fossil fuels every year”, Adam Frew i in., https://theconversation.com/hidden-carbon-fungi-and-their-necromass-absorb-one-third-of-the-carbon-emitted-by-burning-fossil-fuels-every-year-206674, 13/06/2025;
- “Global Carbon Budget” https://globalcarbonatlas.org/budgets/carbon-budget/, 13/06/2025;