Google wyciął 250 tys. drzew w Finlandii. Wstrzymano prace- Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości 250 tys. drzew pod centrum danych AI. Google oskarżone o nielegalną wycinkę w Finlandii

250 tys. drzew pod centrum danych AI. Google oskarżone o nielegalną wycinkę w Finlandii

Około 250 tys. drzew zniknęło z terenu pod planowane centrum danych Google w fińskim Muhos, zanim zakończono wymaganą ocenę oddziaływania inwestycji na środowisko. Władze nakazały wstrzymanie prac, a mieszkańcy i organizacje ekologiczne alarmują o zniszczeniu siedlisk, problemach z jakością wody i skutkach dla lokalnej przyrody. Google przeprosiło za zaistniałą sytuację.

Google wyciął setki tysięcy drzew w Finlandii. Władze wstrzymały prace przy centrach danych

Źródło: Richard Whitcombe/Shutterstock
Spis treści

Wycinka przed zakończeniem oceny środowiskowej

Google przygotowuje w Finlandii nowe centra danych, które mają obsługiwać rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową, w tym związaną z rozwojem sztucznej inteligencji. Inwestycje w Muhos i Kajaani są częścią projektu o wartości około 13 mld euro, ogłoszonego przez firmę we wrześniu 2026 roku.

Realizacja inwestycji wywołała jednak poważne kontrowersje. Jak podał brytyjski dziennik „The Guardian”, na terenie w Muhos wycięto około 250 tys. drzew. Z kolei fiński nadawca publiczny Yle informował, że wycinka w Muhos objęła około 330 ha lasu, a w rejonie Kajaani – niespełna 200 ha. Problemem jest nie tylko skala ingerencji w przyrodę, lecz także kolejność podejmowanych działań. Prace przygotowawcze rozpoczęto przed zakończeniem wymaganych procedur oceny oddziaływania na środowisko (OOŚ).

Fińska Agencja ds. Licencji i Nadzoru (LVV) nakazała spółce Tuike Finland Oy, reprezentującej Google, wstrzymanie działań, które mogą znacząco zmieniać środowisko na obu terenach. Wśród wymienionych prac znalazły się wycinka drzew, usuwanie wierzchniej warstwy gleby, budowa dróg i placów składowych oraz zmiany w systemie odwodnienia.

Tommi Muilu, kierownik działu ochrony środowiska w LVV, wyjaśnił, że takie działania mogą prowadzić do negatywnych skutków, których rozpoznanie i ocena są jednym z głównych celów procedury OOŚ.

Błotniste pustkowie i obawy o wodę

Zdjęcia terenu w Muhos pokazują rozległą powierzchnię pozbawioną drzew, z odsłoniętą ziemią, śladami ciężkiego sprzętu i kałużami. Według relacji mieszkańców i obrońców przyrody ingerencja wpłynęła również na lokalne cieki wodne. Usunięcie roślinności i naruszenie gleby może zwiększać spływ osadów do wód powierzchniowych. W przypadku inwestycji w Muhos pojawiły się doniesienia o brunatnej wodzie oraz zanieczyszczeniu strumieni zasilających rzekę Oulujoki.

Sprawa dotyczy więc nie tylko utraty drzew. Przekształcenie terenu leśnego oznacza również zniszczenie siedlisk, zmianę warunków wodnych i utratę miejsc, z których korzystają dzikie zwierzęta.

Mieszkańcy obawiają się skutków dla dzikich zwierząt

Kontrowersje wzbudzają także konsekwencje wycinki dla lokalnej fauny. W relacjach przytoczonych przez „The Guardian” mieszkańcy wskazywali na przemieszczanie się dzikich zwierząt i obawy związane z pojawianiem się wilków w pobliżu zabudowań. Anni Ranta, mieszkanka regionu, mówiła o zwierzętach opuszczających las. Zwracała również uwagę na hałas związany z działalnością infrastruktury technologicznej.

Obrońcy przyrody podkreślają, że odtwarzanie lasu nie jest prostym procesem. Dojrzały ekosystem leśny, z jego glebą, strukturą roślinności i siecią zależności między gatunkami, powstaje przez dziesięciolecia. Posadzenie nowych drzew nie oznacza więc natychmiastowego odtworzenia utraconego siedliska.

„To czysta arogancja”

Sposób prowadzenia prac skrytykowała Hanna Halmeenpää, przewodnicząca Fińskiego Stowarzyszenia Ochrony Przyrody (SLL). W rozmowie z „The Guardian” określiła postępowanie firmy jako „czystą arogancję”.

Niezadowolenie mieszkańców wynika nie tylko ze skali wycinki, ale również z poczucia, że decyzje o przekształceniu lokalnego krajobrazu zapadają bez wystarczającego uwzględnienia konsekwencji dla przyrody i społeczności.Vesa Hyyryläinen, lokalny działacz na rzecz ochrony środowiska, zwracał uwagę na łatwość, z jaką Finlandia godzi się na poświęcanie cennych obszarów przyrodniczych w imię inwestycji.

Sprawa wywołuje też szerszą debatę o rozwoju centrów danych. Obiekty te wymagają rozległych terenów, dużych ilości energii i infrastruktury technicznej. Wraz z boomem na sztuczną inteligencję rośnie presja na szybkie przygotowywanie kolejnych lokalizacji.

Google przeprasza i zapowiada sadzenie drzew

Fiński szef Google, Antti Järvinen, przeprosił za sytuację. Firma utrzymuje, że działała w dobrej wierze i zgodnie z własnym rozumieniem obowiązujących przepisów. Zapowiedziała również współpracę z władzami oraz działania mające ograniczyć szkody środowiskowe. Google deklaruje między innymi sadzenie drzew na obszarze około 130 ha w Muhos. Firma zapowiedziała także działania na rzecz ochrony wód w pobliżu terenu budowy.

Dla organizacji ekologicznych takie deklaracje nie rozwiązują jednak wszystkich problemów. Nowe nasadzenia nie zastąpią od razu lasu, który został usunięty, a ich skuteczność zależy od tego, czy uda się odtworzyć odpowiednie warunki glebowe, wodne i siedliskowe.

Wstrzymanie prac nie oznacza automatycznie, że inwestycje zostaną anulowane. Oznacza natomiast, że ich dalszy przebieg musi uwzględniać wymagania dotyczące oceny oddziaływania na środowisko.

Sprawa z Finlandii pokazuje, jak łatwo w wyścigu o rozwój sztucznej inteligencji potraktować przyrodę jako przeszkodę do usunięcia z placu budowy. Tymczasem koszty utraty lasu i degradacji lokalnych ekosystemów mogą być odczuwalne znacznie dłużej niż korzyści wynikające z szybkiego rozpoczęcia inwestycji.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy