Ryś w Polsce. Populacja rysi w Polsce. Czy w Polsce żyją rysie?
Ekologia.pl Wiadomości Ciekawostki przyrodnicze Czy rysie znikną z polskiego krajobrazu?

Czy rysie znikną z polskiego krajobrazu?

Rysie giną. Na nizinach pozostało zaledwie 40 rysiów. © Staffan Widstrand / WWF
Rysie giną. Na nizinach pozostało zaledwie 40 rysiów. © Staffan Widstrand / WWF

Czy ryś zniknie z polskich nizin? Wszystko na to wskazuje. Nawet objęcie rysia ścisłą ochroną gatunkową w 1995 roku, w tym całkowitym zakazem odstrzału, nie odwróciło trendu kurczenia się populacji nizinnej rysiów w Polsce – alarmuje organizacja ekologiczna WWF Polska.

−W tej sytuacji koniecznością staje się pomoc ze strony człowieka – wyjaśnia Stefan Jakimiuk z WWF Polska. − Obecnie w ramach naszego projektu do mazurskich lasów wypuszczane są rysie z zastosowaniem dwóch metod. Pierwsza, nazwana przez jej autora dra Andrzeja Krzywińskiego „born to be free”, polega na wypuszczaniu do środowiska młodych rysiów urodzonych w niewoli. Druga metoda, „wild to wild”, to odłów rysiów w środowisku naturalnym np. w Estonii i wypuszczanie ich w Polsce.

Czy to wystarczy, by uratować polskie rysie? Ubiegłoroczne zimowe tropienia rysiów w Polsce północno-wschodniej pokazały, że sytuacja tego gatunku również w innych kompleksach leśnych regionu może się pogarszać. Wcześniejsze szacunki wskazywały, że populacja nizinna rysiów może liczyć w północno-wschodniej części kraju 60-70 osobników. Tymczasem ostatnie tropienia przeprowadzone na Podlasiu i na Mazurach wskazują na to, że liczebność tego drapieżnika na tym obszarze nie przekracza 40 osobników. Niepokojące wieści płyną również z Estonii, gdzie ostatnia ocena stanu populacji rysiów pokazała gwałtowny spadek zagęszczenia tych zwierząt, w tym zmniejszenie o 1/3 liczby samic prowadzących młode.

W ten klimat niepokoju o przyszłość rysiów na nizinnych obszarach Polski wpisują się symulacje komputerowe przygotowane przez Instytut Biologii Ssaków w Białowieży, które pokazują, że pewność przetrwania tych drapieżników dają populacje lub grupy populacji, liczące łącznie co najmniej 1000 osobników. Stąd też tak ważne jest zwrócenie uwagi na to, co dzieje się z tym gatunkiem również poza granicami naszego kraju.

Dzięki metodzie “born to be free” do natury powracają młode rysie, które przyszły na świat w leśnej wolierze. © Hartmut Jungius / WWF-Canon

Przetrwanie częściowo izolowanych populacji rysiów w Polsce, na Litwie i zachodniej Białorusi zależy do tego czy będą one zasilane osobnikami ze wschodu np. z Estonii, Łotwy i Rosji, gdzie gatunek ten występuje jeszcze na stosunkowo dużym obszarze. Wymaga też od nas większego zainteresowania tym, co dzieje się z rysiami u naszych wschodnich sąsiadów, na Litwie i Białorusi oraz podjęcia dyskusji na temat bardziej skutecznej ochrony transgranicznej.

Opracowane scenariusze przyszłości rysia w tej części Europy to model teoretyczny i nie jest to jedyna możliwa wersja rozwoju wydarzeń – uważa dr hab. Krzysztof Schmidt z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. – Jedno jest jednak pewne, nieduża populacja rysiów występująca w Polsce północno-wschodniej powinna być zasilane osobnikami z zewnątrz inaczej nie przetrwa zbyt długo. Można również rozważyć ich reintrodukcję w Polsce północno-zachodniej, gdzie są rozległe obszary leśne i według naszych badań znajdują się siedliska dogodne dla występowania tego gatunku. To również może zwiększyć szanse przetrwania tego drapieżnika na polskich nizinach.

WWF Polska pracuje obecnie nad przygotowaniem „Planu Ochrony Północnego Korytarza Ekologicznego”, który jest kluczowy dla migracji rysiów ze wschodu i rozprzestrzenianiu się tego gatunku dalej na zachód. Jednak już teraz korytarz ten przecina autostrada oraz drogi szybkiego ruchu. Budowa dalszych inwestycji liniowych np. nowego przebiegu drogi ekspresowej Via Baltica oraz modernizacja dróg, skądinąd społecznie uzasadnionych i potrzebnych , mogą być zabójcze dla przetrwania takich zwierząt jak rysie, jeśli nie dołożymy starań, aby zminimalizować ich negatywny wpływ na przyrodę.

Chcielibyśmy, aby nowy przebieg drogi ekspresowej Via Baltica, tak bardzo oczekiwany na Podlasiu, miał również możliwie jak najmniejszy negatywny wpływ na środowisko – mówi Lech Magrel Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku. – Dlatego wszelkiego rodzaju opracowania, w tym przygotowywany przez WWF „Plan Ochrony Północnego Korytarza Ekologicznego” mogą być pomocne przy podejmowaniu decyzji środowiskowych, które będą służyć i ludziom i ochronie przyrody.

Wygląda na to, że ochrona nizinnej populacji rysia będzie dużo poważniejszym i dłuższym przedsięwzięciem niż się początkowo wydawało. Już obecnie jest pilna konieczność intensyfikacji działań zarówno na terenie Polski północno-wschodniej, ale z pewnością również poza granicami naszego kraju.

Nie rezygnujemy z dotychczasowych działań – tłumaczy Jakimiuk. – Mamy zgodę służb ochrony przyrody na wypuszczenie na Mazurach w ciągu najbliższych dwóch lat kolejnych 6 rysiów i plan ten zamierzamy zrealizować. Chcemy dokończyć przygotowanie „Planu Ochrony Północnego Korytarza Ekologicznego ”, bo teraz jeszcze bardziej widać jak on jest potrzebny. Dodatkowo musimy rozszerzyć obszar naszego działania na inne kraje Europy Wschodniej, aby lepiej monitorować sytuację rysia oraz ocenić możliwości reintrodukcji tego gatunku na zachód od Wisły.

Sytuację rysiów w Polsce możemy też porównać do przypadku niedźwiedzi brunatnych. Zniknęły one zupełnie z lasów nizinnych, a osobniki, które przetrwały ograniczyły obszar swojego występowania do polskiej części Karpat. Różnica polega na tym, że rysie z nizin możemy jeszcze ocalić.

Ambasadorem kampanii WWF Polska na rzecz ochrony rysiów został znany polski aktor, Marcin Dorociński. Na potrzeby akcji wcielił się w nową rolę.

Temat zwierząt zawsze był mi bliski – w styczniu adoptowałem Różę ze schroniska w Korabiewicach. – mówi Dorociński. – Rysia adoptować wprawdzie nie mogę, ale przekazuję mu swój 1% podatku i staram się informować, jak najszersze grono wrażliwych na problemy zwierząt osób. Mam nadzieję, że wspólnie z WWF Polska uda nam się uratować jak najwięcej rysiów i odwrócić krzywą ich liczebności, która niepokojąco chyli się ku dołowi.

Sytuację rysiów w Polsce możemy też porównać do przypadku niedźwiedzi brunatnych. Zniknęły one zupełnie z lasów nizinnych, a osobniki, które przetrwały ograniczyły obszar swojego występowania do polskiej części Karpat. Różnica polega na tym, że rysie z nizin możemy jeszcze ocalić. © WWF-Canon / Hartmut Jungius

WWF jest jedną z największych fundacji zajmujących się ochroną przyrody na całym świecie. W Polsce działa już od ponad 10 lat. Dowiedz się, jak możesz chronić życie na Ziemi. Wejdź na www.wwf.pl.

4.9/5 - (9 votes)
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy

Szkoda zwierzaczków:( Trzeba chronić ich środowisko czyli lasy, których powierzchnia się kurczy, dawniej cała Europę Środkową porastały puszcze, nikt nie mówi o zalesieniu całego terytorium, ale musimy chronić obecne lasy i tam gdzie to możliwe sadzić nowe:)

Ciekawa informacja. Niedawno wydawało mi się, że prace nad introdukcją tego gatunku powiodą się z łatwością, a tu nagle wiadomość niekorzystna.
Okazuje się, że przywracanie gatunków nie jest proste.