„Elity posrało”. Aktywiści oblali sztuczną kupą dom Andziaks i sklep influencerki
„Elity posrało – czas po sobie posprzątać!” – pod takim hasłem Ruch Klimatyczny JAZDA! rozpoczął serię akcji wymierzonych w osoby, które zdaniem aktywistów promują skrajnie konsumpcyjny styl życia. Na pierwszy ogień poszli popularni influencerzy Andziaks i Luka i Małgorzata Rozenek. Działacze zaatakowali sztucznymi fekaliami posesję Andziaks, a następnie obrzucili nimi także elewację jej sklepu Twinkle Candle oraz wejście do butiku Małgorzaty Rozenek-Majdan.
Działacze oblali sztucznymi fekaliami posesję Andziaks i Luki na warszawskim Wilanowie. Następnie sztuczna „kupa” pojawiła się także na fasadzie sklepu Andziaks – Twinkle Candle – oraz przed butikiem Małgorzaty Rozenek-Majdan.
Aktywiści twierdzą, że ich działania mają zwrócić uwagę na problem wpływu najbardziej zamożnych osób na środowisko i klimat. Ich zdaniem celebryci i influencerzy, pokazując w mediach społecznościowych luksusowe samochody, drogie ubrania, kosztowne produkty czy dalekie podróże, przyczyniają się do normalizowania nadmiernej konsumpcji.
„Czas po sobie posprzątać”
„Elity posrało – czas po sobie posprzątać!” – brzmi hasło kampanii. Organizatorzy przekonują, że jest ona odpowiedzią na rosnące nierówności klimatyczne.
W swoim komunikacie aktywiści odnoszą się m.in. do publicznych wypowiedzi Andziaks, która miała określać siebie jako „królową konsumpcjonizmu”. Działacze krytykują także prezentowany przez celebrytów styl życia, wskazując na luksusowe dobra, samochody oraz zagraniczne podróże.
Zdaniem Ruchu Klimatycznego JAZDA! wysokoemisyjna konsumpcja najbogatszych nie jest wyłącznie kwestią indywidualnych wyborów. Aktywiści przekonują, że jej konsekwencje odczuwają również osoby, które same mają niewielki wpływ na globalne emisje.
– Miliarder w prywatnym odrzutowcu ani celebrytka nie będą pouczać nas, jak być eko! – przekonują działacze.
Aktywiści chcą taniego transportu publicznego
Ruch Klimatyczny JAZDA! podkreśla, że jego działalność nie ogranicza się do protestów. Organizacja deklaruje, że walczy przede wszystkim o rozwój taniego i dostępnego transportu publicznego w całej Polsce. Aktywiści postulują zwiększenie inwestycji w komunikację zbiorową, szczególnie w mniejszych miejscowościach, oraz stworzenie jednolitego systemu przystępnych cenowo biletów. Ich zdaniem mieszkańcy Polski powinni mieć możliwość łatwego dotarcia do pracy, szkoły, lekarza czy na wakacje bez konieczności posiadania samochodu.
Organizacja wskazuje również na potencjał kolei towarowej jako alternatywy dla transportu ciężarowego.
– Chcemy, by w całej Polsce można było łatwo i wygodnie dojechać do pracy, szkoły, lekarza czy na wakacje za 50 złotych miesięcznie – deklarują.
Według aktywistów rozwój transportu publicznego może być jednocześnie działaniem na rzecz klimatu i rozwiązaniem problemów społecznych. Mniejsza liczba samochodów na drogach oznaczałaby bowiem ograniczenie zużycia paliw kopalnych, a mieszkańcy zyskaliby tańszą alternatywę dla własnego auta.
Kim są ludzie stojący za „atakiem na elity”?
Ruch Klimatyczny JAZDA! to stosunkowo nowa inicjatywa, którą współtworzą również byli członkowie Ostatniego Pokolenia. Organizacja deklaruje, że skupia osoby z różnych miast i środowisk, które łączy sprzeciw wobec bierności wobec kryzysu klimatycznego oraz postulat rozwoju taniego i dostępnego transportu publicznego.
Aktywiści JAZDY! przekonują, że ich działania mają być odpowiedzią na rosnące nierówności społeczne i klimatyczne. Krytykują model gospodarczy oparty na nieograniczonej konsumpcji i wskazują, że osoby najbogatsze mają nieporównywalnie większy ślad węglowy niż przeciętni obywatele.
Jednocześnie organizacja stawia na działania bezpośrednie i obywatelskie nieposłuszeństwo. Właśnie dlatego pierwsza akcja pod hasłem „Elity posrało – czas po sobie posprzątać!” miała tak spektakularny charakter. Aktywiści wykorzystali sztuczne fekalia, aby symbolicznie napiętnować styl życia osób, które ich zdaniem są symbolem luksusowej i nadmiernej konsumpcji.
JAZDA! podkreśla jednak, że nie chce ograniczać się do efektownych protestów. Wśród jej głównych postulatów znajduje się rozwój transportu publicznego, szczególnie poza największymi miastami, oraz stworzenie ogólnopolskiego systemu tanich biletów. Aktywiści chcą, aby komunikacja zbiorowa była realną alternatywą dla samochodu, a transformacja klimatyczna przynosiła korzyści także zwykłym mieszkańcom.
Choć organizatorzy deklarują pokojowy charakter swoich działań, sposób przeprowadzenia pierwszej akcji już wywołał dyskusję o granicach klimatycznego aktywizmu. Dla jednych to kreatywna forma zwrócenia uwagi na problem nadmiernej konsumpcji, dla innych – przekroczenie granicy i nieakceptowalna forma publicznego napiętnowania konkretnych osób.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 24 lipca, 2026
