Człowiek ma ponad 32 tysiące kalorii. Dlaczego więc nie jemy ludzi? Naukowcy mają odpowiedź - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Człowiek ma ponad 32 tysiące kalorii. Dlaczego więc nie jemy ludzi? Naukowcy mają odpowiedź

Człowiek ma ponad 32 tysiące kalorii. Dlaczego więc nie jemy ludzi? Naukowcy mają odpowiedź

Około 32 376 kalorii – tyle energii, według naukowców, może dostarczyć ludzkie ciało, jeśli pod uwagę weźmiemy wyłącznie jadalną tkankę mięśniową. Problem w tym, że z punktu widzenia ewolucji człowiek okazuje się wyjątkowo kiepskim „źródłem pożywienia”. Nowe badanie pokazuje, dlaczego kanibalizm, choć pojawiał się w różnych kulturach i epokach, nigdy nie stał się powszechną i trwałą strategią przetrwania.

Polacy rezygnują z mięsa

Fot. RossHelen/envato
Spis treści

Kanibalizm jest jednym z najsilniejszych tabu obecnych w ludzkich społeczeństwach. W normalnych warunkach sama myśl o jedzeniu ludzkiego mięsa wywołuje u większości ludzi zdecydowaną odrazę. A jednak archeolodzy wielokrotnie znajdowali ślady sugerujące, że w przeszłości ludzkie szczątki były przetwarzane w sposób przypominający obróbkę zwierzęcych ofiar. To rodzi intrygujące pytanie: skoro ludzkie ciało zawiera energię, dlaczego kanibalizm nie stał się normalnym sposobem zdobywania pożywienia?

Naukowcy postanowili potraktować problem wyjątkowo dosłownie. Zamiast skupiać się wyłącznie na kulturowych i moralnych aspektach kanibalizmu, stworzyli model, który analizuje człowieka jako potencjalne źródło kalorii. Następnie zestawili korzyści energetyczne z kosztami zdobycia pożywienia oraz ryzykiem chorób.

Człowiek to nie jest szczególnie „opłacalna” zdobycz

Z wyliczeń wynika, że jadalne mięśnie ludzkiego ciała dostarczają około 32 376 kalorii. Jeśli jednak uwzględnić również kości, chrząstki i narządy, całkowita wartość energetyczna organizmu może sięgać około 143 771 kalorii. Na pierwszy rzut oka brzmi to imponująco. Problem pojawia się wtedy, gdy porównamy człowieka z innymi potencjalnymi źródłami pożywienia.

– Z perspektywy kalorycznej człowiek okazuje się przeciętnym posiłkiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności w jego zdobyciu – wyjaśnia dr Michał Misiak, główny autor badania.

W praktyce oznacza to, że „polowanie” na człowieka mogło być energetycznie nieopłacalne. Zdobycie ofiary wymagało bowiem wysiłku, który w niektórych przypadkach mógł pochłonąć niemal tyle energii, ile później dostarczało mięso. Jeśli natomiast człowiek zmarł z przyczyn naturalnych, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. W takim przypadku koszt pozyskania pożywienia był znacznie niższy. Model wskazuje jednak, że nawet wtedy pojawiał się problem znacznie poważniejszy niż bilans kalorii.

Największym problemem były choroby

Według autorów badania największym zagrożeniem związanym z kanibalizmem nie był głód ani wysiłek potrzebny do zdobycia ofiary. Były nim patogeny.

– Kluczowy problem leży gdzie indziej: w ryzyku infekcji. Patogeny mają łatwiej, ponieważ wnikają do organizmu o niemal identycznej fizjologii – tłumaczy Misiak.

Spożywanie przedstawiciela własnego gatunku może zwiększać ryzyko przenoszenia określonych chorób. Szczególnie niebezpieczne są choroby prionowe, które mogą prowadzić do poważnych i śmiertelnych zaburzeń neurologicznych. Model opracowany przez badaczy sugeruje, że im dłużej kanibalizm byłby praktykowany w danej społeczności, tym większe stawałoby się ryzyko epidemii. Zagrożenie mogłoby być jeszcze większe, gdyby osoby spożywane jako pożywienie wcześniej same uczestniczyły w kanibalizmie.

W takim scenariuszu pojawia się niebezpieczne błędne koło: kanibalizm zwiększa ryzyko chorób, choroby osłabiają społeczność, a osłabiona społeczność staje się jeszcze bardziej podatna na kolejne zagrożenia.

Dlaczego więc kanibalizm pojawiał się w historii?

Badacze nie twierdzą, że kanibalizm nigdy nie przynosił żadnych korzyści. W sytuacjach skrajnego głodu, katastrof czy całkowitego braku alternatywnych źródeł pożywienia może on zapewnić organizmowi energię potrzebną do przetrwania. Problem w tym, że jest to rozwiązanie krótkoterminowe. W dłuższej perspektywie koszty społeczne i zdrowotne mogą zdecydowanie przewyższać korzyści. To może być jeden z powodów, dla których w wielu kulturach wykształciły się silne zakazy dotyczące spożywania ludzkiego mięsa.

– Tabu działa jak ewolucyjna siatka bezpieczeństwa – uważa dr Misiak. Jego zdaniem wyniki modelu wskazują, że zakaz kanibalizmu może być biologicznie uzasadnioną reakcją na ryzyko rozprzestrzeniania się chorób.

Naukowcy ostrzegają przed mitami o kanibalizmie

Autorzy badania zwracają również uwagę na jeszcze jeden istotny problem. W historii wielokrotnie zdarzało się, że europejscy kolonizatorzy oskarżali podbijane społeczności o powszechny kanibalizm. Takie opowieści mogły służyć przedstawianiu rdzennych mieszkańców jako „barbarzyńców” i usprawiedliwianiu przemocy. Nowy model sugeruje, że regularny, powszechny kanibalizm byłby bardzo trudny do utrzymania przez długi czas. Rosnące ryzyko chorób sprawiałoby, że społeczności praktykujące go na dużą skalę mogłyby szybko ponosić ogromne koszty. Dlatego twierdzenia o całych populacjach, które miałyby przez długi czas powszechnie żywić się ludźmi, należy traktować z dużą ostrożnością – szczególnie jeśli nie ma na nie mocnych dowodów archeologicznych.

Ostateczny wniosek badaczy jest więc dość przewrotny: człowiek rzeczywiście może być źródłem kalorii, ale z punktu widzenia długoterminowego przetrwania jest wyjątkowo kiepskim „posiłkiem”. W sytuacji skrajnego głodu kanibalizm może chwilowo zwiększyć szanse na przeżycie. Jako stała strategia żywieniowa prawdopodobnie prowadziłby jednak do poważnych problemów zdrowotnych i społecznych.

Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie PNAS.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy