Każde pranie zanieczyszcza środowisko. Ten wynalazek może zatrzymać 97 proc. mikroplastiku
Każde pranie uwalnia do środowiska miliony mikrowłókien, z których znaczna część trafia do rzek, mórz i oceanów. Brytyjski inżynier Adam Root przekonuje, że problem można ograniczyć już w naszych domach. Opracowany przez jego firmę Matter Industries filtr do pralek ma wychwytywać nawet 97 proc. mikrowłókien, zanim wraz ze ściekami opuszczą urządzenie.

Mikrowłókna z ubrań to jedno z największych źródeł mikroplastiku
Większość współczesnych ubrań zawiera włókna syntetyczne, takie jak poliester, nylon czy akryl. Szacuje się, że aż 69 proc. odzieży produkowanej na świecie zawiera tworzywa sztuczne pochodzące z paliw kopalnych. Podczas każdego prania z tkanin odrywają się mikroskopijne włókna, które przedostają się do kanalizacji, a następnie do środowiska.
Badania pokazują, że mikrowłókna należą do najczęściej spotykanych form mikroplastiku. Znajdowane są w wodzie pitnej, żywności, powietrzu oraz tkankach zwierząt. W organizmach morskich mogą stanowić nawet ponad 90 proc. wszystkich spożywanych cząstek mikroplastiku. Według szacunków tylko gospodarstwa domowe w Wielkiej Brytanii emitują rocznie od 6 do nawet 87 tys. ton włókien tekstylnych do środowiska wodnego.
Filtr, który sam się czyści
Założona w Bristolu firma Matter Industries opracowała niewielkie urządzenie montowane nad pralką. Filtr przechwytuje wodę odpływającą z urządzenia i zatrzymuje znajdujące się w niej mikrowłókna.
Największą innowacją rozwiązania jest automatyczny system samooczyszczania. Tradycyjne filtry o bardzo drobnych oczkach szybko się zapychają, dlatego urządzenie Matter po każdym cyklu prania przepłukuje siatkę filtrującą. Dzięki temu zachowuje wysoką skuteczność bez konieczności częstego ręcznego czyszczenia.
Producent twierdzi, że podczas jednego prania filtr zatrzymuje około jednego grama zanieczyszczeń. W pojemniku gromadzi się nie tylko mikroplastik, ale również naturalne włókna, kurz, włosy i martwy naskórek. Zebrane odpady należy wyrzucić do kosza, a nie spłukiwać do kanalizacji.
Historia urządzenia zaczęła się od prostego eksperymentu przeprowadzonego przez Adama Roota w przydomowym garażu. Pierwszy prototyp powstał za około 250 funtów. Jak wspomina wynalazca, prowizoryczna instalacja przeciekała, a starą pralkę uruchamiał za pomocą miotły, obawiając się porażenia prądem.
Pomysł okazał się jednak na tyle skuteczny, że zdobył wsparcie programu Innovate UK oraz nagrodę Young Innovator of the Year. Dziś Matter Industries zatrudnia około 50 osób, pozyskało ponad 20 mln dolarów finansowania i współpracuje z producentami pralek Bosch oraz Siemens, integrując swoją technologię filtracji z nowymi urządzeniami.
Filtry są już dostępne w ponad 30 krajach Europy oraz w Wielkiej Brytanii, a firma planuje wejście na rynek amerykański.
Problem zaczyna się wcześniej niż w pralce
Choć rozwiązanie spotkało się z dużym zainteresowaniem, część naukowców podkreśla, że nie rozwiązuje ono całego problemu.
Prof. Richard Thompson z Uniwersytetu w Plymouth, który już w 2004 roku jako jeden z pierwszych opisał zagrożenie związane z mikroplastikiem, zwraca uwagę, że ponad połowa mikrowłókien uwalnia się nie podczas prania, lecz już w trakcie noszenia odzieży.
Zdaniem badacza filtry do pralek są wartościowym elementem ograniczania emisji, jednak nie mogą zastąpić działań u źródła problemu. Kluczowe pozostaje projektowanie bardziej trwałych i mniej pylących tkanin oraz ograniczanie produkcji syntetycznych włókien.
Nie tylko gospodarstwa domowe
Adam Root uważa jednak, że działania należy prowadzić równolegle na wielu poziomach. Firma przygotowuje obecnie pilotażowe wdrożenia technologii w zakładach tekstylnych w Portugalii, Egipcie i Bangladeszu.
To właśnie przemysł tekstylny może być jednym z największych źródeł emisji mikrowłókien. Podczas produkcji tkanin materiał jest wielokrotnie prany i barwiony, a ścieki z fabryk nie zawsze są odpowiednio oczyszczane. W jednym z analizowanych zakładów Matter oszacowało roczną emisję włókien na około 360 ton.
Filtry to tylko część rozwiązania
Eksperci są zgodni, że skuteczna walka z mikroplastikiem będzie wymagała połączenia wielu działań. Filtry montowane w pralkach mogą znacząco ograniczyć ilość mikrowłókien trafiających do środowiska, ale równie istotne są zmiany w projektowaniu tekstyliów, rozwój bardziej ekologicznych materiałów oraz wdrażanie zapisów przygotowywanego globalnego traktatu dotyczącego zanieczyszczenia plastikiem.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 6 lipca, 2026