Ogrzewanie ogromnego magazynu przeszło całkowitą zmianę. Efekt robi wrażenie
Ogrzanie hali o kubaturze blisko 274 000 m³ w polskim klimacie bez użycia paliw kopalnych? Grupa Klima-Therm, świętująca swoje 30-lecie, udowadnia, że pełna elektryfikacja wielkich obiektów przemysłowych jest nie tylko możliwa, ale i niezwykle opłacalna.
Grupa Klima-Therm zaprezentowała nową realizację, która ma być jednym z jej flagowych przykładów elektryfikacji ogrzewania w dużych obiektach logistycznych. Chodzi o centrum dystrybucyjne przy ul. Azymutalnej w Gdańsk – inwestycję o powierzchni ok. 22 tys. m², zlokalizowaną w pobliżu lotniska Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy i głównych szlaków transportowych prowadzących do portów morskich.
Według deklaracji firmy, obiekt ma być przykładem przejścia od klasycznych systemów ogrzewania opartych na gazie do rozwiązań w pełni elektrycznych, wspieranych przez odnawialne źródła energii i magazynowanie energii.
W centrum projektu znajduje się hala o kubaturze ok. 274 tys. m³. W takich obiektach ogrzewanie jest jednym z głównych kosztów operacyjnych, a historycznie dominowały tam kotłownie gazowe lub systemy hybrydowe.
Klima-Therm deklaruje, że dzięki wysokiej izolacyjności budynku zapotrzebowanie na moc grzewczą wynosi ok. 367 kW. To relatywnie niska wartość jak na tak dużą kubaturę, ale jednocześnie mocno zależna od założeń projektowych (m.in. temperatury wewnętrznej, harmonogramu pracy, infiltracji powietrza i strat przez bramy logistyczne). W praktyce to właśnie te zmienne często decydują o rzeczywistym zużyciu energii, a nie same dane projektowe.
Pompy ciepła zamiast kotłowni gazowej
System oparto na kaskadzie siedmiu powietrznych pomp ciepła marki KAISAI, pracujących w układzie monoblokowym i wykorzystujących czynnik R290 (propan). To rozwiązanie wpisuje się w aktualny trend odchodzenia od czynników o wysokim GWP.
Łączna moc instalacji ma wynosić ok. 374,5 kW, czyli nieznacznie powyżej szacowanego zapotrzebowania budynku. W teorii zapewnia to bezpieczeństwo pracy w warunkach zimowych, ale w praktyce efektywność pomp ciepła silnie spada wraz z temperaturą zewnętrzną – co oznacza, że realne koszty eksploatacji mogą być bardziej zmienne niż sugerują dane nominalne.
Energia z PV i magazynów – pełna autonomia czy bilans roczny?
Projekt zakłada integrację z instalacją fotowoltaiczną o mocy do 1 MWp oraz magazynem energii (BESS) o pojemności 1576 kWh i mocy 800 kW.
Na papierze tworzy to spójny system „prosumenta przemysłowego”: PV zasila pompy ciepła, a nadwyżki trafiają do magazynu energii. W praktyce jednak kluczowe pytanie brzmi nie „czy system działa”, ale w jakim stopniu pokrywa zapotrzebowanie w sezonie zimowym, kiedy produkcja PV jest najniższa, a zapotrzebowanie na ciepło najwyższe. Bez danych z pełnego roku operacyjnego trudno mówić o rzeczywistej „niezależności energetycznej”, a raczej o jej częściowej realizacji w ujęciu bilansowym.
Oszczędności: 77,5 tys. zł rocznie – ile w tym realnej przewagi?
Według wewnętrznych analiz inwestora system pomp ciepła ma przynosić ok. 77,5 tys. zł oszczędności rocznie względem ogrzewania gazowego. To ważna liczba, ale trzeba ją traktować ostrożnie – nie znamy założeń porównawczych (cen gazu, taryf energii, profilu pracy obiektu ani scenariusza CO₂). W przypadku dużych instalacji różnice kosztowe mogą się znacząco zmieniać w zależności od cen energii elektrycznej i gazu w danym roku, stopnia wykorzystania autokonsumpcji PV czy sprawności sezonowej (SCOP) w warunkach rzeczywistych.
Deklarowany SCOP na poziomie ok. 3,6 oznacza wysoką efektywność systemu, ale – jak w każdym przypadku pomp ciepła – jest to wartość silnie zależna od warunków pracy i temperatur zewnętrznych.
Czy to już „zeroemisyjność”?
W komunikacji projektu pojawia się określenie „praktyczna zeroemisyjność” w zakresie ogrzewania. Z punktu widzenia fizyki i energetyki warto to doprecyzować: system nie eliminuje emisji w sensie absolutnym, lecz przenosi je z miejsca spalania paliw na miks energetyczny sieci elektroenergetycznej – który w Polsce wciąż ma istotny udział źródeł kopalnych.
Inwestycja Klima-Therm wpisuje się w szerszy trend elektryfikacji ogrzewania w przemyśle i logistyce. Takie projekty są istotne, bo pokazują, że pompy ciepła i systemy hybrydowe mogą działać także w dużej skali, a nie tylko w budynkach mieszkalnych. Jednocześnie pozostaje to w dużej mierze projekt demonstracyjny, którego rzeczywista skuteczność będzie zależeć od danych operacyjnych z kilku sezonów grzewczych.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 6 lipca, 2026