Referendum przeciw Zielonemu Ładowi? Prezydent kieruje wniosek do Senatu - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Referendum przeciw Zielonemu Ładowi? Prezydent kieruje wniosek do Senatu

Referendum przeciw Zielonemu Ładowi? Prezydent kieruje wniosek do Senatu

„Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” – tym hasłem zakończyło się wystąpienie dotyczące złożenia do Senatu wniosku o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. W centrum sporu znalazły się koszty transformacji energetycznej, Zielony Ład oraz system ETS. Padają mocne słowa o drożyźnie, zagrożeniu dla rolnictwa i utracie konkurencyjności gospodarki. Ale czy rzeczywiście wszystkie problemy gospodarcze można przypisać polityce klimatycznej Unii Europejskiej?

Referendum Karola Nawrockiego

Karol Nawrocki, fot. Grzegorz Jakubowski / KPRP
Spis treści

Referendum w sprawie Zielonego Ładu

Wystąpienie było realizacją wcześniejszej deklaracji złożonej 13 lutego 2025 roku w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej podczas podpisania porozumienia z NSZZ „Solidarność”. Zapowiedziano wtedy działania mające „hamować negatywne skutki” Europejskiego Zielonego Ładu, w tym skierowanie do Senatu wniosku o referendum.

Proponowane pytanie miałoby brzmieć:

„Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”

Autorzy inicjatywy argumentują, że obywatele powinni bezpośrednio wypowiedzieć się na temat kosztów i tempa transformacji klimatycznej. Podkreślają przy tym, że referendum nie byłoby wymierzone ani przeciw ochronie środowiska, ani przeciw członkostwu Polski w Unii Europejskiej.

Zielony Ład – czym właściwie jest?

Europejski Zielony Ład to szeroki pakiet polityk i regulacji, których celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej przez Unię Europejską do 2050 roku. Obejmuje on m.in.: ograniczanie emisji gazów cieplarnianych, rozwój odnawialnych źródeł energii, poprawę efektywności energetycznej, reformę transportu, zmiany w rolnictwie i przemyśle.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów pozostaje system EU ETS, czyli handel uprawnieniami do emisji CO₂. Krytycy twierdzą, że system podnosi ceny energii i obciąża przemysł. Zwolennicy odpowiadają, że bez presji ekonomicznej redukcja emisji byłaby znacznie wolniejsza.

Czy Zielony Ład odpowiada za wysokie ceny energii?

To najbardziej politycznie nośny argument przeciwników polityki klimatycznej. Problem polega jednak na tym, że rzeczywistość jest bardziej złożona.

Wzrost cen energii w ostatnich latach wynikał jednocześnie z kilku czynników: kryzysu energetycznego po rosyjskiej agresji na Ukrainę, uzależnienia Polski od węgla i gazu, rosnących kosztów modernizacji infrastruktury, inflacji, cen uprawnień do emisji CO₂.

Eksperci od lat wskazują, że Polska – jako kraj z jednym z najwyższych udziałów węgla w miksie energetycznym UE – jest szczególnie podatna na skutki drogiego ETS. Jednocześnie opóźnienia w transformacji energetycznej również generują koszty. Im dłużej gospodarka opiera się na paliwach kopalnych, tym większe ryzyko dalszego wzrostu cen energii i utraty konkurencyjności wobec państw szybciej rozwijających zielone technologie.

Rolnictwo i przedsiębiorcy pod presją

W wystąpieniu mocno wybrzmiał również wątek rolnictwa i przedsiębiorców. Faktycznie, część proponowanych regulacji klimatycznych budzi sprzeciw środowisk rolniczych w całej Europie. Dotyczy to m.in. ograniczeń dotyczących nawozów, emisji metanu czy wymogów środowiskowych. Jednak ekolodzy zwracają uwagę, że rolnictwo już dziś ponosi ogromne koszty zmian klimatu w postaci susz, gwałtownych zjawisk pogodowych czy problemem z dostępem do wody,

Paradoks polega więc na tym, że transformacja klimatyczna jest jednocześnie źródłem kosztów i próbą ograniczenia jeszcze większych strat w przyszłości.

Referendum czy polityczny symbol?

Pojawia się również pytanie o praktyczne skutki takiego referendum. Nawet jeśli Senat wyraziłby zgodę na jego przeprowadzenie, wynik głosowania nie oznacza automatycznego wyjścia Polski z unijnej polityki klimatycznej. Wiele regulacji wynika bowiem bezpośrednio z prawa Unii Europejskiej, którego państwa członkowskie zobowiązały się przestrzegać.

To oznacza, że referendum byłoby próbą pokazania poziomu poparcia lub sprzeciwu wobec obecnego kierunku transformacji.

Debata wokół Zielonego Ładu coraz częściej opiera się na emocjach i prostych hasłach. Tymczasem rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana. Transformacja energetyczna rzeczywiście wiąże się z kosztami społecznymi i gospodarczymi, ale jednocześnie brak zmian może okazać się jeszcze droższy – zarówno ekonomicznie, jak i środowiskowo.

Kluczowe pytanie brzmi więc nie tyle „czy” przeprowadzać transformację, ale „jak” zrobić to w sposób możliwie sprawiedliwy społecznie i bezpieczny gospodarczo.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments