29 listopada rozpoczyna się nowy szczyt klimatyczny
29 listopada w meksykańskim mieście Cancun odbędzie się kolejny światowy szczyt klimatyczny – COP16. Wszyscy uczestnicy rynku uprawnień do emisji gazów cieplarnianych zadają sobie pytanie o jego przyszłość – czy wypracujemy nowy ład klimatyczny, czy też nadal będą działać ustalenia poczynione w 1997 roku w Japonii?
Nastawienie poszczególnych państw jest różne, wszystkie jednak myślą o tym, by sytuacja była jak najbardziej dla nich korzystna. Takie państwa jak Kanada, Japonia, Hiszpania czy Włochy najchętniej wymieniłyby się w zakresie posiadanych uprawnień na zasadzie barteru lub długoterminowego offsetu. Można powiedzieć, że dla jednych krajów możliwości nowych rynków, jakie daje rynek handlu uprawnieniami do emisji CO2 jest szansą, dla innych jedynie zbędnym problemem i obciążeniem.
Jednym z największych, a jednocześnie najbardziej czynnych uczestników rynku uprawnień do emisji gazów cieplarnianych jest Unia Europejska. Chce się ona stać również niekwestionowanym liderem nadchodzących negocjacji. W tym też celu państwa członkowskie, pomimo licznych rozbieżności, poczyniły już odpowiednie kroki, by wypracować wspólne stanowisko w kwestii funkcjonowania tego rynku oraz ilości emisji przyznawanych państwom na kolejne lata. Podstawowym ustaleniem jest wspólna deklaracja ograniczenia emisji (20 proc. redukcji do 2020 roku) oraz domaganie się od państw wysoko rozwiniętych porównywalnych postanowień.