Krem z tłuszczu tygrysa remedium na problemy skóry
Ekskluzywny krem marki 3200 stanowi rewolucyjne rozwiązanie w walce z wszelkimi niedoskonałościami cery − m.in. zwalcza trądzik, ujędrnia skórę, usuwa przebarwienia i spłyca nawet najgłębsze zmarszczki. Wszystko za sprawą tłuszczu tygrysa. Unikalny składnik, stosowany przez setki lat w tradycyjnej medycynie azjatyckiej, posiada udowodnione właściwości lecznicze.
Czyżby na rynku pojawił się nowy super-produkt rozwiązujący wszystkie problemy skóry?
− 3200 nie jest marką kremu, a Pemburu Haram nie jest malezyjską aktorką i modelką – ujawnił Paweł Średziński z WWF Polska. − To wymyślone krem i postać, które mają zwrócić uwagę na problem zagrożonych wyginięciem tygrysów. Tygrysów, których na wolności zostało już tylko 3200 i które giną przez skandaliczną działalność ludzi – przede wszystkim kłusowników – po malajsku „pemburu haram” – przyczyną aż 78 proc. śmierci tygrysów.
Ekolodzy zwracają uwagę, że tygrysy zabijane są dla skóry, kości, tłuszczu, które wykorzystywane są w produkcji kosmetyków, leków i suplementów diety, które można dostać również w Polsce. Innym powodem spadku populacji tygrysa jest degradacja środowiska oraz związany z tym brak bazy pokarmowej. Obecnie tygrysy zasiedlają zaledwie 7 proc. obszaru, na którym występowały jeszcze sto lat temu. Wraz z niszczeniem lasów i przekształcaniem siedlisk tygrysa w pola uprawne, skurczyło się terytorium tych dużych drapieżników.
Międzynarodowa organizacja WWF apeluje o pomoc dla zagrożonych wyginięciem zwierząt i przez prowokację rozpoczyna w Polsce kampanię #RatujTygrysy #PodajDalej.
− Tygrysy żyją daleko, ale każdy z nas może pomóc je ocalić – apeluje Paweł Średziński. – W globalizującej się rzeczywistości jesteśmy odpowiedzialni już nie tylko za nasze najbliższe otoczenie, ale też za to co dzieje się w różnych częściach świata. Egzotyczne drewno i olej palmowy stanowią produkty, których pozyskanie mogło oznaczać niszczenie lasów, siedliska tygrysów. Dlatego zachęcamy, aby przyłączyć się do kampanii #RatujTygrysy #PodajDalej. Kampania ma na celu ochronę tygrysów z kompleksu leśnego Belum-Temengor w Malezji. Za pomocą systemu fotopułapek i specjalnych patroli WWF będzie można skutecznie walczyć z kłusownictwem, nielegalną wycinką lasów i zapobiegać wielu innym zagrożeniom dla tygrysa. – przekonuje Średziński.
Tyle mamy alternatyw do produkcji kosmetyków (rośliny, syntetyczne związki) po co krzywdzić zwierzęta, jeszcze te zagrożone?
A co to są “ygrysy”?
To takie zwierzęta o niebieskim umaszczeniu, z różowymi kopytkami i tęczową grzywą. Nie słyszałeś/ałaś?
Głupia kampania! Nie wiadomo o co chodzi! Nie mają na co kasy wydawać? Durni ekolodzy!
Widać, że jesteś totalnie nie w temacie, więc się nie udzielaj! Durny to był twój komentarz ;d
Całym sercem popieram działalność WWF!