Na Islandii wybuchł wulkan! Czy sparaliżuje ruch lotniczy w Europie?
Ekologia.pl Wiadomości Świat Na Islandii wybuchł wulkan! Czy sparaliżuje ruch lotniczy w Europie?

Na Islandii wybuchł wulkan! Czy sparaliżuje ruch lotniczy w Europie?

Po tygodniach intensywnych trzęsień ziemi na półwyspie Reykjanes w południowo-zachodniej Islandii wybuchł wulkan.

Erupcja wulkanu Fagradalsfjall na półwyspie Reykjanes, około 40 kilometrów od Reykjaviku w Islandii, fot. Luigi Morbidelli/Shutterstock

Erupcja wulkanu Fagradalsfjall na półwyspie Reykjanes, około 40 kilometrów od ReyErupcja wulkanu Fagradalsfjall na półwyspie Reykjanes, około 40 kilometrów od Reykjaviku w Islandii, fot. Luigi Morbidelli/Shutterstock
Około 4000 osób zostało wcześniej ewakuowanych z rybackiego miasteczka Grindavik, a pobliskie spa geotermalne Blue Lagoon zostało zamknięte. Jak podało islandzkie Biuro Meteorologiczne, erupcja rozpoczęła się na północ od miasta o godzinie 22:17 czasu lokalnego.
 

Prawdopodobnie nie spowoduje to takiego poziomu zakłóceń jak wybuch wulkanu w 2010 r., który wstrzymał europejskie podróże lotnicze – twierdzą eksperci.

Met Office podało, że erupcja miała miejsce około 4 km na północny wschód od Grindavik, a aktywność sejsmiczna przemieszczała się w kierunku miasta. Zdjęcia i filmy opublikowane w mediach społecznościowych pokazują lawę wydobywającą się z wulkanu zaledwie godzinę po wykryciu licznych trzęsień ziemi lub zdarzeń sejsmicznych.

Erupcję można zobaczyć z Reykjaviku, około 42 km na północny-wschód od Grindavik. Jeden z naocznych świadków powiedział BBC, że połowa nieba w kierunku miasta „rozświetliła się na czerwono” w wyniku erupcji, a w powietrzu widać było kłęby dymu.

Według Met Office długość pęknięcia wulkanu wynosi około 3,5 km, a lawa przepływa z prędkością około 100 do 200 metrów sześciennych na sekundę.

Minister spraw zagranicznych Islandii Bjarni Benediktsson powiedział w X (wcześniej Twitter), że „nie ma żadnych zakłóceń w lotach do i z Islandii, a międzynarodowe korytarze lotnicze pozostają otwarte”.

Islandia od kilku tygodni znajduje się w stanie najwyższej gotowości na wypadek potencjalnej erupcji wulkanu, a w zeszłym miesiącu władze nakazały ludziom opuszczenie Grindavíku.

W kwietniu 2010 r. chmura pyłu po erupcji wulkanu Eyjafjallajokull spowodowała największe zamknięcie europejskiej przestrzeni powietrznej od drugiej wojny światowej, a straty oszacowano na 1,5–2,5 miliarda euro. Czy podobny scenariusz może się powtórzyć?

Wulkanolog dr Evgenia Ilyinskaya powiedziała BBC, że poziom zakłóceń nie będzie taki sam jak w 2010 r., ponieważ wulkany w południowo-zachodniej Islandii „fizycznie nie są w stanie wytworzyć takich samych chmur pyłu”.

Obecnie władze Islandii przygotowują się na potencjalne wypływy lawy, które mogą zniszczyć domy i infrastrukturę, w tym Błękitną Lagunę, popularną miejscowość turystyczną.

Ekologia.pl (JSz)
4.6/5 - (8 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments