Nie będzie kosmicznego show. Kometa ISON wyparowała
Kometa ISON nie przetrwała spotkania z naszą dzienną gwiazdą. Jak poinformowali naukowcy z NASA, tylko niewielka część materii z komety ISON przetrwała przejście przez peryhelium, czyli punkt najbliższy Słońcu.
Naukowcy od dawna wróżyli, że kometa ISON będzie jedną z najjaśniejszych komet ostatnich lat – niektórzy okrzyknęli ją nawet kometą stulecia! Brytyjski magazyn „Astronomy Now” sugerował, że kometa ISON będzie „jedną z największych Komet w dziejach ludzkości, która zostawi daleko w tyle pamiętną Kometę Hale’a-Boppa z 1997 r.”
Niestety, najnowsze doniesienia naukowców sugerują, że w czwartek 28 listopada br. podczas przejścia przez koronę Słońca ISON wyparowała i „jest obecnie tylko chmurą pyłu” – czytamy na stronach NASA.
Choć jeszcze 29 listopada badacze mieli nadzieję, że ISON przeżyła kontakt z dzienną gwiazdą, to jednak w weekend resztki komety zaczęły się rozpraszać, a blask komety znacznie się obniżył. Naukowcy są zdania, że nie ma szans, by zobaczyć ISON gołym okiem.
– Widzieliśmy, jak zbliżając się do Słońca, słabnie. Potem zniknęła z pola widzenia. Może jakieś jej fragmenty przetrwały, ale ona chyba po prostu wyparowała – powiedział BBC News astronom Francisco Diego z londyńskiego uniwersytetu UCL.
