Polskie sklepy bez futer
W sklepach Reserved, Mohito, Tallinder, Cropp, House czy Sinsay nie kupimy już produktów z naturalnymi futrami. Spółka LPP, będąca największym koncernem odzieżowym w Polsce, zdecydowała, że kolekcje tych 6 marek będą ich całkowicie pozbawione.
Spółka podpisała w tej kwestii porozumienie ze Stowarzyszeniem Otwarte Klatki. W ten sposób koncern LPP dołączył do międzynarodowej kampanii Fur Free Retailer – Sklepy Wolne od Futer. Jest to duży sukces, bowiem spółka ma w sumie 1700 salonów zlokalizowanych w 18 krajach na świecie.
Udział w kampanii Sklepy Wolne od Futer oznacza, że kolekcjach nie pojawią się już nigdy naturalne futra w żadnej formie, także jako dodatki i obszycia zimowych kurtek.
– Mając na uwadze coraz większą świadomość dotyczącą kwestii ochrony praw zwierząt oraz oczekiwania naszych klientów w tym obszarze, a także wyzwania dotyczące redukcji wpływu, jaki nasza działalność wywiera na środowisko naturalne, podjęliśmy decyzję o całkowitej rezygnacji z wykorzystywania naturalnych futer w ofercie wszystkich naszych marek. W związku z tym zawsze, gdy wizja projektanta i aktualny trend uwzględniać będą motywy zawierające futra, podobnie jak część naszych rynkowych konkurentów, nasze marki stosować będą najwyższej jakości surowce syntetyczne – tłumaczy decyzję Marta Chlewicka, rzeczniczka prasowa LPP.
Tym samym koncern odzieżowy stanął w jednym szeregu z innymi, światowymi gigantami odzieżowymi, takimi jak ZARA, Topshop, H&M, COS, Marks & Spencer, Asos, Hugo Boss czy Armani.
