Jak pomóc ptakom przetrwać upalne dni? | ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Świat Pomóżmy ptakom przetrwać upalne dni

Pomóżmy ptakom przetrwać upalne dni

Tropikalne upały nie tylko nam dają się we znaki, w takich warunkach ciężko jest również ptakom. W tym okresie szczególnie ważna jest nasza pomoc polegająca na umożliwieniu spragnionym zwierzętom dostępu do wody.

Fot. Chamois huntress/Shutterstock

Fot. Chamois huntress/Shutterstock

W ostatnich dniach słupek rtęci na termometrze często przekracza 30 kresek, dlatego OTOP apeluje, by w te upalne dni nie zapominać o naszych skrzydlatych sąsiadach. Możemy im pomóc, wystawiając m . in. naczynia z wodą.

Nie polecamy np. głębokich garnków. Lepsza będzie np. płytka kuweta albo podstawka pod doniczkę. Przy większych naczyniach dobrym pomysłem jest położenie na środku średniej wielkości kamienia, na którym korzystające z wodopoju i kąpieli ptaki będą mogły siadać.

Naczynie z woda do picia i kąpieli należy ustawić w zacienionym miejscu, gdzie nie ma zagrożenia zaatakowania pierzastych gości przez kota albo psa. Wodę należy też regularnie zmieniać, by nie rozwinęły się w niej groźne bakterie chorobotwórcze.

Pomaganie ptakom może okazać się nie lada frajdą. Bo podpatrywanie przylatujących do naszego małego wodopoju gatunków, ich zwyczajów i wzajemnych interakcji, jest ogromną przyjemnością i może dostarczać niezapomnianych widoków.

Ekologia.pl (JSz)
Bibliografia
  1. OTOP;
4.9/5 - (19 votes)
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments

Tak właśnie robię, wystawiam miski z wodą wielkości głębokiego talerza do zupy lub nieco mniejsze, raczej dla większych, przylatuje para srok. Ale ja o czym innym. Przechodząc pod Rondem Mogilskim w Krakowie, obok knajpy Metro, idąc od strony przystanku 501 w kierunku na Akad ekonomiczną, usłyszałem pisk młodych ptaków, znajdujących się za okratowaniem z drutu wokół podziemnych gzymsów pod tym Rondem, które najpewniej zostały założone między piątkiem a poniedziałkiem 21 a 24 sierpnia 2015 roku, czyli niedawno, w ten weekend. Najprawdopodobniej to młode gołębie, choć może się przesłyszałem, bo za drugim razem głos był dużo cichszy,a to wysokość ponad 2 metry i trudno coś zobaczyć. Jednocześnie sam nie czuję się na siłach za tym chodzić, dzwonić, sprawdzać, raz dlatego, że nie jestem ekologiem, nie mam takich znajomych, raczej odwrotnie, a też nie należę do osób śmiałych.