TSUNAMI W JAPONII. 20 milionów ton śmieci zmierzają w kierunku USA
Ekologia.pl Wiadomości Świat Tony śmieci zmierzają ku wybrzeżom USA

Tony śmieci zmierzają ku wybrzeżom USA

Ishinomaki, Miyagi po trzęsieniu ziemi i tsunami, które nawiedziło Japonię w marcu 2011 roku. fot. 湯川 伸矢 /Wikipedia CC
Ishinomaki, Miyagi po trzęsieniu ziemi i tsunami, które nawiedziło Japonię w marcu 2011 roku. fot. 湯川 伸矢 /Wikipedia CC

Śmieci, które zostały zmyte podczas marcowego tsunami z północno-wschodniego wybrzeża Japonii, czyli około 20 milionów ton odpadów zmierza w kierunku zachodniego wybrzeża USA i wysp w tym regionie Pacyfiku – informuje tygodnik „The Times”.

Według badaczy Uniwersytetu Hawajskiego odpadki poruszają się z większą prędkością niż wcześniej zakładano. Najszybciej, bo już tej zimy, dotrą do wysp Midway, które są położone w połowie drogi między Japonią a USA. 

Kolejnym przystankiem na drodze dryfujących odpadów mają być w 2013 roku Hawaje. W ciągu trzech lat pozostałości po tsunami trafią na Zachodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych, zanieczyszczą plaże Kalifornii, Alaski, a także kanadyjskiej Kolumbii Brytyjskiej i meksykańskiej Kalifornii Dolnej.

Tsunami porwało najrozmaitsze przedmioty. Wśród dryfujących śmieci zauważono m. in. samochody, łodzie, lodówki, meble, telewizory, buty, butelki.

11 marca 2011 roku północno-wschodnią Japonię nawiedziło największe trzęsienie ziemi od 140 lat. Wstrząsy o sile prawie 9 w skali Richtera wywołały falę tsunami, którą osiągała wysokość nawet 10 metrów i zmiatała z powierzchni budynki oraz samochody.  Zginęło lub zaginęło co najmniej 21 tys. osób.

Źródło: The Times

4.8/5 - (13 votes)
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

dryfujące samochody, telewizory??? No przecież autor tego artykułu się tylko ośmiesza.

Cytując: “Załoga rosyjskiego statku “Pallada” we wrześniu odkryła śmieci dryfujące 2 tys. mil morskich od Japonii, a wśród nich 6-metrowy kuter rybacki z nazwą “Fukushima” wymalowaną na burcie, telewizor, lodówkę, zestaw perkusyjny i wiele innych sprzętów”

https://wyborcza.pl/51,76842,9253642.html?i=1