Trwa akcja “Żarówki dla klimatu”
Trwa akcja rozdawania energooszczędnych żarówek w zamian za elektrośmieci. Podczas sobotniej zbiórki w Wigierskim Parku Narodowym zebrano 30 ton zużytego sprzętu. Ministerstwo Środowiska prowadzi w ten sposób akcję neutralizowania wpływu Konferencji Klimatycznej ONZ (COP 14) w Poznaniu na klimat.
Na mieszkańców zainteresowanych wymianą zużytego sprzętu elektronicznego na żarówki w miejscowościach przylegających do parków narodowych czekają przygotowane przez Ministerstwo Środowiska punkt wymiany.
Każdy za kilogram zużytego sprzętu otrzyma odpowiednią ilość żarówek energooszczędnych. Do rozdania w sumie jest 35 tys. żarówek energooszczędnych o mocy 23W i gwincie E27. W miejscowości Krzywe przy Wigierskim Parku Narodowym przekazano 3340 świetlówek.
Janusz Zaleski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, Główny Konserwator Przyrody podsumowuje wstępnie akcję:
– Ta akcja to doskonały przykład łączenia tego co korzystne dla nas – bo używając energooszczednych żarówek możemy zaoszczędzić na rachunkach za światło – oraz ekologiczne i dobre dla klimatu. Serdecznie zapraszamy do udziału w kolejnych odsłonach akcji.
Rozdawanie żarówek rekompensuje emisje CO2, które towarzyszyły Konferencji Klimatycznej (tzw. offset), zorganizowanej przez Ministerstwo Środowiska w grudniu 2008 r. w Poznaniu. Akcję rozpoczęła zbiórka w Puszczy Białowieskiej, ze względu na trwające tam negocjacje dotyczące poszerzenia Białowieskiego Parku Narodowego.
Emisję dwutlenku węgla powstałą w wyniku organizacji szczytu COP 14 szacuje się (łącznie z przylotami ponad 12 tysięcy gości z całego świata, ich pobytem w kraju oraz obsługą) na ok. 16 420 ton. Akcja rozdawania energooszczędnych żarówek zrekompensuje tę emisję w całości.
Kolejne zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego odbędą się w Babiogórskim Parku Narodowym (19 lutego) oraz w Parku Narodowym Gór Stołowych (20 lutego).
Żarówki energooszczęne to bóle głowy, oczu, zaburzenia widzenia, niepełne spektrum światła uszkadza wzrok, my jesteśmy przyzwyczajeni do światła białego będącego sumą wszystkich kolorów. Światło ekolożek jest pozbawione pewnych barw, nienaturalne, zaburza postrzeganie kolorów. Migotanie komputera nie jest widoczne, ekolożek i owszem, dodatkowo to światło jest za słabe by normalnie przy nim funkcjonować.
O ekologię chodzi tu najmniej, to raczej akcja mająca na celu poprawę wizerunku. Czy sensowna- cóż producent żarówek na pewno się cieszy bo przecież zanim ministerstwo zaczęło je rozdawać gdzieś je kupiło (zresztą za nasze podatki). Środowisko cieszyć się będzie mniej bo jak znam życie każdy przepaloną wywali do kosza. Za jakiś czas na składowiskach przybędzie tylko rtęci i każdy będzie myślał skąd się tam wzięła.
Skoro komuś chciało się pofatygować i zamienić elektrośmiecia na żarówkę, to jakąś tam świadomość ma i nie wierzę, że zużytą świetlówkę wywali do kosza. A nawet jeśli, to przecież jego stara lodówka tam nie trafiła – bilansu podliczyć nikt nie zdoła. Może i walka z CO2 jest niepotrzebna, ale zmniejszając zużycie energii elektrycznej nie tylko emisja tego gazu spadnie. Gazów o udowodnionej szkodliwości w kominach naszych elektrowni jest sporo. Nie mówiąc już o kopaniu kolejnych odkrywek ( Gopło ) – też nie warto oszczędzać prądu?
Taki urząd powinien mieć nazwę Ministerstwo NIEŚrodowiska
Pamiętam czasy, gdy ekologia kojarzyła się z czymś szlachetnym.
Teraz, kojarzy się jedynie z brakiem rozumu. Wymieniają poczciwe żarówki na szkodliwe dla oczu i przyrody świetlówki (rtęć), życiodajny dla przyrody gaz CO2 traktują jak gaz bojowy a rzeczywistych trucizn wydalanych przez przemysł nie zauważają.
Ekolodzy, kiedy i gdzie straciliście rozsądek?!
Dziedzina słabo poznana, ale autorytatywnie twierdzisz, że to akurat migotanie wywołuje napady migreny. Wiesz, czy zgadujesz? Migotanie ogniska/pochodni/świecy też źle wpływało na samopoczucie? A ekran komp./ tv – migotanie 50 – 120Hz jest przecież mniej zauważalne niż świetlówki (120 – 240 Hz). A żarówka ” żarowa” ma widmo światła słonecznego?Tel. kom. też nie używasz, transformatory omijasz szerokim łukiem i nie przechodzisz po trakcją tramwajową. Pomysły rodem ze Świętej Inkwizycji: nowości i wynalazki na stos!
Ataki u migrenowców wywołuje właśnie owo migotanie. Ma też negatywny wpływ na zdrowych ludzi.
Co do funkcjonowania narządu wzroku, a właściwie mózgu, bo nie da się traktować tych przedmiotów w oderwaniu – jest to dziedzina słabo poznana przez naukę, badacze wciąż są zaskakiwani nowymi faktami.
Światło ma wpływ na produkcję hormonów i prohormonów (nie tylko melatoniny i witaminy D).
Ma wiele parametrów: widmo, migotanie o niskiej częstotliwości, średniej częstotliwości, rozkład widmowy tegoż migotania, rozkład przestrzenny – i wszystko to ma wpływ na mózg i całego człowieka.
Ani niepełne widmo światła, ani nieciągły charakter świecenia nie mają ( znając podstawy fizjologi narządu wzroku ) żadnego szkodliwego wpływu. Mity powtarzane niestety bez sensu. “Zmęczenie oczu” występuje niezależnie od źródła tylko od natężenia ( niedostatecznego) światła. Udowodnionym minusem świetlówek jest wywoływanie ataków u niektórych migrenowców.
Konkretnie, piszę o nieciągłym widmie świetlówek. Pozornie przypomina światło białe, ale brakuje w nim pełnego spektrum, występującego w świetle żarowym (Słońce, ogień, żarówka).
Po drugie, świetlówki migają. Nasza świadomość może tego nie zauważyć, ale mózg zauważa i męczy bardziej niż zwykle, próbując obrobić te błyski.
O jakim konkretnie szkodliwym wpływie na wzrok piszesz?
A dwutlenkowęglowe szaleństwo trwa dalej i ma się jak najlepiej. Szkoda, że żaden z tych rozdawaczy nie pomyśli o tym, że te świetlówki nie są tak dobre dla środowiska, jak im się wydaje, zaś “oszczędzona” emisja CO2 i tak niczego nie zmienia w skali planety.