Czy farmy wiatrowe i fotowoltaika zaleją polskie wsie? | ekologia.pl
Ekologia.pl Odnawialne źródła energii Czy farmy wiatrowe i fotowoltaika zaleją polskie wsie?

Czy farmy wiatrowe i fotowoltaika zaleją polskie wsie?

Unia Europejska wyznaczyła ambitne cele klimatyczne – do 2030 roku zamierza zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych o co najmniej 55% w porównaniu do poziomów z 1990 roku, a do 2050 roku osiągnąć neutralność węglową. Aby te cele stały się rzeczywistością, niezbędne jest drastyczne zwiększenie produkcji energii odnawialnej w stosunkowo krótkim czasie. Kluczowym elementem tego procesu mogą stać się obszary wiejskie, które posiadają ogromny, choć wciąż niewykorzystany potencjał w produkcji zielonej energii.

Energia odnawialna na wsi

fot. fokkebok/envato
Spis treści

Wieś – nieodkryty skarb energii odnawialnej

Obszary wiejskie w Unii Europejskiej stanowią ponad 80% powierzchni i są domem dla około 30% jej populacji. Choć już teraz generują 72% energii odnawialnej w UE, głównie dzięki technologii fotowoltaicznej, wiatrowej oraz hydroelektrycznej, ich potencjał nie został w pełni wykorzystany. Według szacunków Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej, wiejskie tereny posiadają niemal 80% niewykorzystanego potencjału produkcji energii odnawialnej. Te obszary mogłyby wytworzyć aż 12 500 terawatogodzin energii rocznie, co odpowiada ponad pięciokrotnemu zużyciu energii elektrycznej w UE w 2023 roku. Wykorzystanie tego potencjału mogłoby nie tylko pomóc w realizacji celów klimatycznych Unii, ale także wspierać lokalne gospodarki i poprawiać jakość życia mieszkańców obszarów wiejskich.

Obszary wiejskie jako centrum produkcji zielonej energii

Wzrost produkcji energii odnawialnej na obszarach wiejskich jest możliwy bez zakłócania istniejących systemów rolniczych czy naturalnych krajobrazów. Zróżnicowanie wiejskich terenów sprawia, że technologie mogą być wdrażane w zależności od lokalnych warunków. Na obszarach górskich, obfitujących w zasoby wodne, najlepszym rozwiązaniem będzie energia wodna, a w regionach o silnym wietrze i dużym nasłonecznieniu produkcja energii wiatrowej i słonecznej ma ogromny potencjał. W miejscach, które nie dysponują tymi zasobami naturalnymi, alternatywą mogą być dachowe instalacje fotowoltaiczne, które stanowią mniej inwazyjny sposób produkcji zielonej energii.

Kraje takie jak Hiszpania, Rumunia, Francja, Portugalia i Włochy dysponują największym niewykorzystanym potencjałem energii odnawialnej na obszarach wiejskich, z których aż 67% całkowitego potencjału produkcji energii odnawialnej znajduje się właśnie na terenach wiejskich.

Korzyści ekonomiczne dla obszarów wiejskich

Rozwój zielonej energii może przynieść liczne korzyści ekonomiczne dla obszarów wiejskich, które borykają się z problemem spadku liczby ludności oraz trudnościami gospodarczymi. Zwiększenie produkcji energii odnawialnej może przyczynić się do wzrostu zamożności lokalnych społeczności, tworzenia nowych miejsc pracy i pobudzenia lokalnej gospodarki. Może, ale nie musi. Ta kwestia rodzi wiele wątpliwości.

Zrównoważona transformacja energetyczna – wyzwania i szanse

Pomimo ogromnego potencjału, produkcja energii odnawialnej na obszarach wiejskich może napotkać różnorodne wyzwania. Lokalne społeczności mogą obawiać się negatywnego wpływu projektów energetycznych na ich gospodarki i krajobrazy. Istnieje także ryzyko, że rozwój energetyczny doprowadzi do konkurencji o ziemię, którą używa się do innych celów, jak rolnictwo czy turystyka.

Kontrowersje wokół farm fotowoltaicznych

Mazury, znane z malowniczych krajobrazów i bogatej historii rolniczej, stają się obiektem intensywnego zainteresowania inwestorów z branży fotowoltaicznej. Plany budowy kolejnych elektrowni słonecznych budzą jednak sprzeciw mieszkańców i lokalnych organizacji.

Sprzeciw lokalnej społeczności

W miejscowości Stacze członkowie Stowarzyszenia Szeskie Wzgórza wystosowali petycję do wójta gminy Kowale Oleckie, wyrażając obawy, że nadmierny rozwój farm fotowoltaicznych może zagrozić produkcji żywności. Ich zdaniem, wysokie kwoty oferowane za dzierżawę gruntów pod instalacje słoneczne stanowią nieuczciwą konkurencję dla rolników, którzy chcieliby rozwijać swoje gospodarstwa.

Autorzy petycji zwracają uwagę na to, że Polska posiada znaczne zasoby ziem rolnych wykorzystywanych do tego typu inwestycji, często przy minimalnych regulacjach prawnych. Twierdzą, że uzyskanie pozwoleń na budowę farm fotowoltaicznych jest w naszym kraju łatwiejsze niż w Europie Zachodniej, gdzie bardziej dba się o ochronę terenów rolniczych i ich znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego.

Dylemat prawny i rola samorządu

Wójt gminy Kowale Oleckie, Krzysztof Locman, potwierdza, że region wzbudził duże zainteresowanie inwestorów z branży OZE. Przyznaje, że osobiście nie podoba mu się wizja wielkich farm fotowoltaicznych w krajobrazie Mazur Garbatych, ale jednocześnie podkreśla, że w granicach prawa nie może blokować takich inwestycji. Obawia się też, że każda próba zatrzymania budowy mogłaby skończyć się roszczeniami odszkodowawczymi wobec gminy.

Jednocześnie wójt zapowiada oficjalne spotkanie mieszkańców, inwestora i urzędników, podczas którego będzie można wypracować kompromis. Uważa, że problem ma zasięg ogólnopolski i powinien być rozwiązany na poziomie parlamentarnym, podobnie jak regulacje dotyczące budowy elektrowni wiatrowych.

Boom na fotowoltaikę

Zjawisko gwałtownego rozwoju farm fotowoltaicznych na Warmii i Mazurach potwierdzają dane Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W 2024 roku urzędnicy uczestniczyli w około 260 postępowaniach dotyczących budowy elektrowni słonecznych, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu do 100 spraw w 2023 roku. Wśród największych projektów wymienia się:

  • 394 ha paneli w gminie Nidzica,
  • 350 ha w Turowie koło Pisza,
  • 213 ha w gminie Dywity,
  • 145 ha w gminie Szczytno.

Mieszkańcy Mazur Wschodnich zwracają uwagę na to, że wielu inwestorów to podmioty zagraniczne, często powiązane z dużymi funduszami inwestycyjnymi. W regionie, gdzie dawniej funkcjonowały PGR-y, duże obszary ziemi mają niewielu właścicieli, co ułatwia proces przejmowania gruntów pod elektrownie słoneczne.

Kto zarabia na energii z Mazur?

Inwestorem farmy w Staczach jest spółka kontrolowana przez szwajcarskiego biznesmena Adriano Agostiego, założyciela funduszu GoldenPeaks Capital. Fundusz ten inwestuje w fotowoltaikę na szeroką skalę, a jego polski portfel projektów rośnie o 1 GW rocznie. Energię wyprodukowaną na Mazurach kupują między innymi Google, sieci handlowe Biedronka i Auchan oraz producent żywności Mondelez.

GoldenPeaks Capital zapewnia, że inwestycje w odnawialne źródła energii przyczyniają się do transformacji energetycznej Polski i spełniają wszelkie wymogi prawne oraz środowiskowe. Jednak mieszkańcy podkreślają, że zyski z przedsięwzięcia trafiają do zagranicznych inwestorów, a oni sami tracą dostęp do ziemi uprawnej, która przez pokolenia zapewniała żywność i utrzymanie lokalnym rodzinom.

Potrzeba regulacji

Sytuacja w gminie Kowale Oleckie to jedynie fragment szerszego problemu z dzikim rozwojem farm fotowoltaicznych na terenach rolniczych w Polsce. Obecnie brakuje jasnych regulacji ograniczających zajmowanie gruntów uprawnych pod elektrownie słoneczne. Mieszkańcy i samorządowcy apelują o zmiany prawne, które pozwolą na zrównoważony rozwój OZE przy jednoczesnym poszanowaniu potrzeb rolnictwa.

Dyskusja na temat farm fotowoltaicznych pokazuje, że konieczne jest znalezienie kompromisu między ekologicznymi aspiracjami a ochroną lokalnych społeczności i rolnictwa. Czy uda się go osiągnąć? Czas pokaże.

Biogazownie i biometan – niewykorzystany potencjał

Według szacunków z 2024 roku w Polsce działa już ponad 176 biogazowni rolniczych, które łącznie mają moc około 166 MW. Jednak ich potencjał, szacowany na ponad 2 GW, wciąż nie został w pełni wykorzystany. Aby osiągnąć te cele, Polska musiałaby wybudować około 2500 takich instalacji, co w obecnych warunkach prawnych wydaje się nierealne w najbliższych latach. Potrzebne są zmiany w przepisach, które umożliwią przyspieszenie inwestycji w biogazownie rolnicze, co w konsekwencji przyczyni się do realizacji celów energetyki odnawialnej.

Panele słoneczne na polskiej wsi

fot. bilanol/envato

Polska – biała plama na mapie biometanowni

Polska, będąca jednym z nielicznych krajów UE, który nie posiada żadnej działającej biometanowni, znajduje się w tyle w tej dziedzinie. Chociaż eksperymentalnie uruchomiono jedną biometanownię, nie produkuje ona jeszcze biometanu. W Europie działa już ponad 1500 takich instalacji, a ponad 80% z nich jest podłączonych do sieci energetycznych. Polska wymaga pilnych rozwiązań prawnych, które uczynią produkcję biometanu bardziej opłacalną i atrakcyjną dla inwestorów, w tym zniesienia aukcji kar dla biometanu oraz zwiększenia elastyczności substratowej w produkcji biogazu.

Wsparcie dla obszarów wiejskich – kluczowy element transformacji

Rząd podjął kroki w kierunku wspierania rozwoju OZE na obszarach wiejskich. Program „Energia dla Wsi” w 2024 roku został znacznie wzmocniony, a jego budżet zwiększono z 1 miliarda do 3 miliardów złotych. Jednak, mimo tego zwiększenia, liczba projektów finansowanych przez państwo spada, co wskazuje na potrzebę intensyfikacji innych form wsparcia, zwłaszcza w zakresie kredytowania dużych, kapitałochłonnych inwestycji w OZE.

Przeszkody na drodze do transformacji

Polska wciąż stoi przed wieloma wyzwaniami. Jednym z nich są odmowy przyłączenia OZE do sieci energetycznych. W 2023 roku odrzucono wnioski o przyłączenie 83 GW mocy z odnawialnych źródeł energii. Gdyby ta moc została przyłączona, ambitny plan Krajowego Planu Energetyczno-Klimatycznego na 2030 rok – zakładający 54 GW z OZE – zostałby zrealizowany z nawiązką. Potrzebne są rozwiązania, które nie tylko ułatwią modernizację sieci, ale także pozwolą na rozwój OZE na terenach wiejskich, z pominięciem konieczności przyłączania instalacji do sieci energetycznych.

Społeczności lokalne – klucz do akceptacji i sukcesu projektów OZE

Zaangażowanie lokalnych społeczności w rozwój projektów OZE jest kluczowe dla sukcesu takich inwestycji. Aktywne uczestnictwo mieszkańców obszarów wiejskich w projektach, na przykład poprzez współwłasność czy przekazywanie części zysków na lokalne inicjatywy, może przyczynić się do ich powodzenia. Tego typu współpraca pozwala znaleźć kompromis między rozwojem energii odnawialnej a ochroną interesów lokalnych społeczności.

Zwiększenie produkcji zielonej energii na obszarach wiejskich to nie tylko kluczowy element strategii UE w walce ze zmianami klimatycznymi, ale także szansa na ożywienie gospodarek lokalnych, poprawę jakości życia mieszkańców oraz rozwój zrównoważonej transformacji energetycznej. Dzięki odpowiedniemu doborowi technologii, angażowaniu społeczności lokalnych i planowaniu przestrzennemu, obszary wiejskie mogą stać się sercem zielonej rewolucji w Europie, przyczyniając się do realizacji ambitnych celów klimatycznych oraz zrównoważonego rozwoju regionów.

 


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

5/5 - (4 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments