Środowisko
Niezwykła fascynacja jaką darzą ludzie dzikie koty sięga już czasów starożytnych. Mówi się, że zakazany owoc smakuje najlepiej, co mogłoby tłumaczyć, dlaczego wielu tak usilnie chce się zbliżyć do tych niebezpiecznych drapieżników i poskromienia ich, mimo że wszystkie ich cechy, zaczynając od ogromnych kłów, a kończąc na ostrych pazurach, ostrzegają, by trzymać się odeń z daleka. Ich samotniczy behawior także nie ułatwia niczego, sprawiając, że ich obserwacja w naturalnym środowisku graniczy z cudem. Pod względem nieuchwytności na czele zdecydowanie stoi lampart, który pomimo rozmiaru plasującego go na czwartym miejscu wśród dużych kotów, nie życzy sobie być obserwowanym, przyprawiając o zawrót głowy silących się na oszacowanie jego populacji badaczy.
Tego wyglądającego rodem jak z lasów tropikalnych płaza można znaleźć na terenach górskich całej Europy. W czasie wiosennych wycieczek po górskich szlakach, wystarczy rozejrzeć się za jakimikolwiek stojącymi zbiornikami wodnymi, aby zwiększyć prawdopodobieństwo spotkania z nią. Mimo królewskiej aparycji traszka górska nie jest wybredna i zadowoli się zarówno czystymi stawami o kamienistym dnie, jak i zanieczyszczonymi zbiornikami zbudowanymi przez człowieka.
Nie ma drugiego tak kosztownego i pożądanego klejnotu jak diament. Mowa oczywiście o oszlifowanych kamieniach, które dla odróżnienia nazywa się często brylantami. Nawet te nieoszlifowane są jednak fascynujące – zawierają aż 99.95% węgla i są najtwardszym minerałem na Ziemi. Jednym materiałem zdolnym do zadrapania diamentu jest bowiem… inny diament! Uroda wynikająca z fantastycznych zdolności do rozszczepiania promieni świetlnych oraz owa legendarna twardość zapewniły tym drogim kamieniom wyjątkową pozycję w naszej cywilizacji.