Azbestowy spadek
Ekologia.pl Środowisko Ochrona środowiska naturalnego Azbestowy spadek

Azbestowy spadek

Choć ustawa z 1997 r. wprowadziła całkowity zakaz produkcji wyrobów zawierających azbest, to do dziś w kilku regionach naszego kraju istnieje problem azbestu zalegającego w środowisku, a wynikający z niewłaściwego wykorzystania i składowania odpadów azbestowych. Fabryka azbestu w Szczucinie, która miała być dobrodziejstwem dla regionu, okazała się przekleństwem tego miejsca. Mimo, że w krajach zachodnich od lat mówiło się o zagrożeniu wynikającym ze stosowania azbestu, w Szczucinie dopiero na początku lat 90. mieszkańcy stanęli przed problemem co zrobić z całym ładunkiem odpadów azbestowych, które w ciągu kilkudziesięciu lat wykorzystywano do utwardzania dróg, boisk, podwórzy.

    Azbest – po grecku znaczy „niezniszczalny”. Nazwa azbest obejmuje szereg minerałów krzemianowych występujących w przyrodzie w postaci wiązek włókien, cechujących się nadzwyczajną wytrzymałością na rozciąganie, elastycznością i odpornością na działanie czynników chemicznych i fizycznych. W latach 60. stał się popularnym i tanim surowcem do produkcji materiałów budowlanych, stosowany również w przemyśle – znanych jest ponad 3 tys. produktów zawierających azbest.  Stosowano go do wytwarzania pokryć dachowych (eternit), lekkich płyt izolacyjnych, tynków. Jednak po latach okazało się, że pył azbestowy może być przyczyną chorób układu oddechowego: pylicy azbestowej, zmian opłucowych, raka płuc, międzybłonniaków opłucnej i otrzewnej. Wymienione schorzenia występują u osób zawodowo narażonych na duże dawki pyłu azbestowego, ale również u osób narażonych pozazawodowo, np. przebywających w powietrzu silnie zanieczyszczonym pyłami azbestowymi. Szkodliwość włókien azbestowych zależy od średnicy i długości ich włókien. Najbardziej niebezpieczne są włókna długie, ale cienkie, przenikają one do dolnych dróg oddechowych, wbijające się do płuca gdzie pozostają i przez lata podrażniają komórki.

    Gmina Szczucin położona jest w północnej części województwa małopolskiego, graniczy z województwami świętokrzyskim i podkarpackim. Zakłady Wyrobów Azbestowo-Cementowych uruchomiły produkcję azbestu w 1959 r. Od tego czasu wyprodukowano ogromną ilość nie tylko samego azbestu, ale też odpadów poprodukcyjnych. Do 1993 r. w zakładzie tym przetworzono 350 tys. ton azbestu, w tym 65 tys. ton azbestu niebieskiego – krokidolitu, tej najbardziej szkodliwej, długowłóknistej odmiany minerału. Oznacza to, że w Szczucinie przerabiano 90 proc. krajowego przerobu krokidolitu. Był to jedyny zakład w Polsce produkujący rury azbestowe. Rury te obrabiano mechanicznie, toczono je, w czasie tego procesu powstawały ogromne ilości pyłów zawierających azbest. Ludzie pracujący w zakładach mało tego, że nie mieli świadomości zagrożenia, ale też nie stosowano żadnych środków ochrony osobistej. W tym czasie już na zachodzie, a w szczególności w Stanach Zjednoczonych, wprowadzony został zakaz stosowania azbestu. Paradoksalnie, wielu pracowników szczucińskiej fabryki znajdowało łatwo zatrudnienie w USA przy demontażu płyt azbestowych, ponieważ amerykańscy pracodawcy nie obawiali się oskarżenia o narażenie pracownika na utratę zdrowia.

    – W procesie produkcyjnym powstawały odpady mokre w postaci szlamu produkcyjnego (mieszano na mokro cement z azbestem i innymi materiałami), odpady suche ze złomowanych płyt i rur oraz w postaci sypkiej odpady powstałe w wyniku szlifowania rur – mówi Jan Sipior, Wójt Gminy Szczucin. W dobrej wierze od początku lat 60. do lat 80. ten materiał odpadowy udostępniano mieszkańcom i stosowano do utwardzania i stabilizacji powierzchni dróg, ścieżek, podwórzy, boisk szkolnych. Zasypywano nimi wyrobiska, niwelowano teren i wykorzystywano jako materiał budowlany w indywidualnych gospodarstwach. Choć teoretycznie azbest wykorzystany do utwardzania dróg i podwórzy jest związany przez asfalt i cement, to ścieranie mechaniczne powoduje jego uwalnianie do powietrza. Tak więc z małej ilości odpadów azbestowych wykorzystanych do utwardzenia fragmentu drogi mamy obecnie dużą ilość materiału skażonego w postaci całego pokrycia drogi.

    – Od 1996 r. szukaliśmy dobrych ludzi i instytucji, które chciałyby zając się tym naszym problemem – mówi wójt  Jan Sipior. – Nie mieliśmy na początku żadnej diagnozy poza domniemaniem. Żadnych badań formalnych – zarówno dotyczących zagrożenia, jak i ilości zalegających  materiałów, ani sposobów pozbycia się ich. Dzięki usilnym działaniom ówczesnego wojewody tarnowskiego, władz gminy oraz środowisk medycznych w latach 1996-1998 został zrealizowany grant KBN pn. „Opracowanie programu realizacji w zakresie profilaktyki zdrowia mieszkańców miasta i gminy Szczucin z uwzględnieniem wielkości ryzyka zdrowotnego wynikającego z zanieczyszczenia środowiska azbestem". Postawiona diagnoza wykazała katastrofalny obraz skażenia terenu gminy odpadami zawierającymi azbest. Wyniki badań wskazały na ogromne, nawet 50-krotne przekroczenia dopuszczalnych norm stężenia respirabilnych włókien azbestu! Ponad 50 proc. nawierzchni dróg badanych przez Instytut Medycyny Pracy w Łodzi wykazało pyłotwórczy skład odpadów azbestowych. Stwierdzono zwiększone występowanie chorób azbestozależnych wśród pracowników zakładu i mieszkańców miasta. Badania środowiskowe przeprowadzone w latach 1996-1998 w ramach tegoż projektu wykazały, iż łączna szacunkowa objętość odpadów azbestowych i ziem zanieczyszczonych azbestem na terenie Gminy Szczucin wynosi 0,8-1 mln m3, w tym tylko na drogach o długości 100,7 km ok. 330  tys. m3.

    Efektem początkowych działań gminy było m.in.: wydanie broszur i ulotek o wpływie azbestu na zdrowie i sposobach jego minimalizowania, objęcie badaniami profilaktycznymi mieszkańców gminy, zorganizowanie turnusów profilaktycznych dla dzieci. Zrealizowano także program edukacji ekologicznej w zakresie bezpiecznego postępowania z azbestem. Równocześnie staraniem władz gminnych zabezpieczano odpady azbestowe w miejscach największego zagrożenia, w tym na boiskach szkolnych i chodnikach. Analizując zagrożenie dla zdrowia mieszkańców, naukowcy stwierdzili, że teren Gminy Szczucin ma cechy klęski ekologicznej. Organy państwa zajęły się byłymi pracownikami zakładów azbestowych, natomiast nie uważały za istotne objęcie ochroną także osób narażonych środowiskowo na działanie azbestu, a więc mieszkańców gminy.

    Aktualnie uważa się, ze najskuteczniejszym sposobem unieszkodliwiania odpadów azbestowych jest ich izolowanie od kontaktu z powietrzem poprzez przykrycie warstwą zapewniającą nienaruszalność podczas użytkowania. Bezpośrednia ingerencja w powierzchnie utwardzane azbestem mogłaby spowodować wzrost rozprzestrzeniania się pyłu azbestowego, co z kolei spowodowałoby wzrost zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców. Ze względu na dużą ilość odpadów wbudowanych w drogi i place na terenie Gminy Szczucin najbardziej optymalne uznano trwałe przykrycie odpadów azbestowych szczelnym dywanem masy mineralno-bitumicznej. – Milowym krokiem w działaniach władz gminy w walce z azbestem było powstanie w latach 2001-2002 „Wojewódzkiego Programu Unieszkodliwiania Azbestu na przykładzie Gminy Szczucin” – podkreśla  wójt Jan Sipior. Program został sfinansowany w 25 proc. przez Gminę Szczucin i 75 proc. przez województwo małopolskie. Program zinwentaryzował miejsca występowania odpadów azbestowych na terenie gminy oraz wskazał sposoby ich zabezpieczenia. W roku 2002 na podstawie tegoż programu zabezpieczono odpady azbestowe na ok. 10 km dróg gminnych. Działania te zostały sfinansowane w całości ze środków własnych pochodzących z pożyczki zaciągniętej przez Gminę Szczucin w WFOŚiGW. Na realizację dalszych zabezpieczeń w oparciu o Wojewódzki Program, władze gminy pozyskiwały środki finansowe z programów UE: w 2004 r. z Programu Sapard – zabezpieczenie drogi o długości 2,1 km, oraz w 2006 r. z Programu ZPORR – zabezpieczenie dróg o długości 7,5 km. W roku 2004 Gmina przy udziale środków Fundacji EkoFundusz, NFOŚiGW, Województwa Małopolskiego, zabezpieczyła odpady azbestowe na drogach Osiedla 3-Maja.

    Kolejnym przełomem był rok 2005. Dotacje uzyskane z Fundacji EkoFundusz (11,3 mln zł) oraz NFOŚiGW (ponad 8,8 mln zł) pozwoliły na realizację 3-letniego zadania inwestycyjnego polegającego na zabezpieczeniu odpadów azbestowych na 70 km dróg gminnych. Zadanie, którego zakończenie nastąpi w roku bieżącym, sfinansowane zostało ze środków Fundacji EkoFundusz, NFOŚiGW oraz własnych Gminy Szczucin. Gmina trzykrotnie startowała także w ogłaszanych przez Ministerstwo Gospodarki konkursach „Program usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest stosowanych na terytorium Polski”, z których w latach 2002-2006 uzyskano ponad 660 tys. zł. Do dziś wykonano prace na 93 odcinkach dróg o łącznej długości 92 km. Koszt inwestycji – ok. 29 mln zł – został pokryty ze środków EkoFunduszu, NFOŚiGW, WFOŚiGW, woj. małopolskiego, programów Sapard i ZPORR.

    Stwierdzone w aktualnych pomiarach wartości stężenia włókien azbestu w powietrzu atmosferycznym w obszarze dróg objętych unieszkodliwianiem azbestu nie stwarzają obecnie zagrożenia zdrowia mieszkańców i świadczą o znacznej minimalizacji ryzyka dla ludności gminy Szczucin. Uzyskana pomoc, choć jak podkreślają władze gminy bardzo znacząca, nie rozwiązała wszystkich problemów związanych z odpadami azbestowymi. Szacuje się, że do zabezpieczenia pozostają jeszcze odcinki dróg o łącznej długości 46 km, a wartość prac wyniesie ok. 23,7 mln zł. Priorytetem Gminy Szczucin pozostaje nadal unieszkodliwianie odpadów azbestowych na drogach,  są one bowiem głównym źródłem emisji włókien azbestu do atmosfery.

    Problem usuwania tak ogromnych ilości azbestu dotyczy nie tylko gminy Szczucin. Podobne problemy ma gmina Ogrodzieniec, Wierzbica, Małkinia Górna, Trzemeszno – tam najintensywniej działały zakłady produkujące wyroby azbestowe. Także w innych częściach kraju demontując płyty elewacyjne czy dachowe nadal wytwarzamy odpady niebezpieczne, a więc eliminacja azbestu ze środowiska będzie jeszcze trwała przez wiele lat.

tekst: Monika Romańska, Eko i My

4.7/5 - (6 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments