Eksperymenty w lotnictwie z wykorzystaniem zwierząt | ekologia.pl
Ekologia.pl Środowisko Zabrane w przestworza bez pytania – zobacz dramatyczne losy zwierząt w początkach lotnictwa

Zabrane w przestworza bez pytania – zobacz dramatyczne losy zwierząt w początkach lotnictwa

Realizacja marzeń o lataniu była dla człowieka drogą długą i pełną wyzwań. Paradoksalnie pomogły nam w niej istoty, które Matka Natura nie przygotowała do przebywania w przestworzach. Poznaj zaskakujące historie pierwszych zwierząt w lotnictwie, pośród których były m.in. owce, psy, świnie, a nawet niedźwiedzie!

Zabytkowy samolot z II wojny światowej

Zabytkowy samolot z II wojny światowej, fot. 9_fingers_/envato
Spis treści

Mini zoo w balonie, czyli eskadra braci Montgolfier

Joseph-Michel i Jacques-Étienne Montgolfier przeszli do historii awiacji jako wynalazcy balonu na gorące powietrze, czyli pierwszego ludzkiego powietrznego środka transportu. Ambitni bracia zaczęli od ciekawej obserwacji prania suszonego nad otwartym ogniem, a w ciągu kilku lat zdołali stworzyć prototyp balonu, który w 1782 r. został wypuszczony w powietrze bez załogi i… umknął spod kontroli.

Rok później niezrażeni panowie Montgolfier rozpoczęli publiczne demonstracje z ulepszonym modelem. Próby były udane, ale zaczęto zadawać zasadne pytania o możliwy wpływ ponadziemskiego transportu w rzadkiej atmosferze na ludzkie zdrowie. Na życzenia króla Francji konstruktorzy wysłali więc w podniebny rejs… owcę, kaczkę i koguta, zupełnie jakby ich życie niewarte było świeczki. Owca miała być analogią dla ludzkiej fizjonomii, kogut przykładem ptaka, który nie umie latać, zaś kaczka pasażerem kontrolnym, przywykłym do przebywania w powietrzu. Na szczęście, po ok. 8-minutowym locie nad Wersalem zwierzęca ekipa wylądowała bez uszczerbku u stóp Ludwika XVI i Marii Antoniny, otwierając drzwi do rozwoju baloniarstwa.

W pierwszym na świecie locie balonem uczestniczyli owca, kaczka i kogut

Pierwszy załogowy balon na ogrzane powietrze, zaprojektowany przez braci Montgolfier, źródło: Claude Louis Desrais, Public domain, via Wikimedia Commons

Świnia w dwupłatowcu

Bracia Wright osobiście przeprowadzili swój pierwszy lot samolotem w 1903 r. Sześć lat później angielski pułkownik John Moore-Brabazon stał się pierwszym człowiekiem, który wzniósł się w maszynie cięższej niż powietrze nad terytorium Wysp Brytyjskich. Jako człowiek lubiący wyzwania najpierw podołał on zadaniu przelecenia pętli o długości 1 mili, wygrywając tysiąc funtów, a następnie  właściwą sobie arogancją postanowił zadać kłam angielskiemu powiedzeniu o tym, że świnie nie potrafią latać.

4 listopada 1909 r. Moore-Brabazon na przekór podstawowym zasadom empatii umieścił niedużego prosiaczka w koszu na śmieci i przywiązał go do podwozia swego dwupłatowca. Zdaniem historyków było to pierwsze żywe kargo transportowane samolotem. Niemający prawa wyboru pasażer o imieniu Ikar II miał okazję zobaczyć Tamizę z lotu ptaka, a według świadków całego wydarzenia był zaskakująco spokojny. Po wylądowaniu doczekał się pamiątkowego zdjęcia z napisem „Jestem pierwszą świnią, która potrafi latać”. Pytanie, czy było to naprawdę potrzebne?

Ikar II – pierwsza latająca świnia na świecie

Ikar II – pierwsza latająca świnia na świecie, źródło: https://twitter.com/History_Pics/status/472768730041442304, Public domain, via Wikimedia Commons

Foksterier w sterowcu, nad biegunem

W dwudziestoleciu międzywojennym ogromną popularnością zaczęły cieszyć się sterowce, czyli statki powietrzne lżejsze od powietrza. Jednym z ich czołowym konstruktorów był Włoch Umberto Nobile, który wsławił się jako pilot historycznego transpolarnego lotu ze słynnym podróżnikiem Roaldem Amundsenem.

W 1926 r. norwesko-włoska ekipa spędziła trzy dni na pokładzie skonstruowanego przez Nobile sterowca „Norge” lecąc z Norwegii na Alaskę nad biegunem północnym. Maskotką 16-osobowej załogi był mały foksterier Titina, z którym Nobile się nigdy nie rozstawał. Mimo wewnętrznych napięć, spowodowanych m.in. nadmiarem ekwipunku włoskich pasażerów, lot był sukcesem. Gdy więc dwa lata później Nobile zorganizował kolejną wyprawę na pokładzie sterowca „Italia”, Titina była oczywiście również zaliczona w poczet załogi.

Tym razem jednak ekspedycja skończyła się fiaskiem, gdy aerostat rozbił się w okolicach Spitzbergenu. Siedmiu członków załogi zginęło, a Nobile złamał rękę, nogę i żebro. Rozbitkowie spędzili kilka tygodni w strasznych warunkach na lodzie zanim zostali uratowani. Foksterier przypłacił ów przygodę wycieńczeniem i utratą zębów z powodu krzywicy. Nobile miał potem wstawić mu nowe, ze złota.

Sterowiec Norge przed odlotem na biegun północny

Sterowiec Norge przed odlotem na biegun północn, źródło: Aeronautica Militare, Public domain, via Wikimedia Commons

Gołębie w samolocie

Ptaki w przestworzach nikogo nie dziwią, ale pomysł, aby zabierać je ze sobą na pokład jest już nieco bardziej ekscentryczny. Tymczasem w dobie, gdy komunikacja radiowa w powietrzu nie była jeszcze rozwinięta, piloci często korzystali z gołębi pocztowych. Zabierane na pokład ptaki wyposażone były w wiadomości o potrzebie pomocy i wypuszczane, gdy coś poszło nie tak. Posłańców było zawsze dwóch, w przypadku, gdyby jednego pochwycił głodny jastrząb. Gołębie były wykorzystywane nawet na pokładach bombowców w czasie II światowej jako „bezprzewodowy” system awaryjnej komunikacji na wypadek niedziałającego radia.

W czasie wojny również amerykański behawiorysta B.F. Skinner zaczął rozwijać ambitny projekt Orcon, w ramach którego gołębie miały dziobem pilotować bezzałogowe szybowce wyposażone w ładunki bombowe. Inteligentne ptaki trenowano w rozpoznawaniu celów i faktycznym kierowaniu bombami z dużym sukcesem. Projekt był jednak dość kontrowersyjny i nigdy nie został wykorzystany w praktyce, tym bardziej że w latach 50-tyh rozwinięto już pierwsze elektroniczne systemy sterowania pociskami.

Gołębie ładowane na pokład samolotu

Gołębie ładowane na pokład samolotu, źródło: Raulelgreco, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Naddźwiękowe niedźwiedzie

W miarę, jak technologia w lotnictwie szła coraz dalej, zwierzęta były niestety często wykorzystywane jako obiekty doświadczeń. Badano, jak znoszą wysokość, prędkość, turbulencje, wypadki, a w końcu nawet próżnię, nie bacząc na wyrządzaną im przy okazji krzywdę. W tych eksperymentach często wykorzystywano psy, koty oraz najbliższe Homo sapiens małpy.

Podczas testowania systemu katapultowania w pierwszych ponaddźwiękowych bombowcach inżynierowie potrzebowali zwierząt, które sylwetką i wagą najbliżej przypominać będą człowieka. 21 marca 1962 r. samica czarnego niedźwiedzia o imieniu Yogi została katapultowana z pokładu B-58 lecącego z prędkości 1400 km/h, na wysokości ponad 10 km. Można sobie tylko wyobrazić, co czuło dzikie zwierzę w tak stresowej sytuacji, ale na szczęście lot skończył się bezpiecznie po 7 minutach i 49 sekundach.

Mniej szczęścia miał drugi miś, zwany Big John, którego inżynierzy katapultowali z jeszcze większej wysokości i przy wyższej prędkości. Zwierzę przeżyło lot, ale doznało złamania kilku kości i poważnych wewnętrznych obrażeń. A wszystko to w imię rozwoju technologii, które służą ludziom do zabijania się nawzajem.

I tu powstaje pytanie, czy szczytny cel naukowego i technologicznego rozwoju uzasadnia poddawanie zwierząt stresowi, zagrożeniu życia, a nierzadko i cierpieniom? Czy życie owiec, psów i niedźwiedzi jest mniej ważne niż nasze? Nie da się oprzeć wrażeniu, że zbyt często i zbyt lekko podejmuje się decyzje wykorzystywania, a wręcz wyzysku istot żywych dla realizacji ludzkich ambicji.

Powyższe historie skończyły się dość szczęśliwie, ale trudno jest zliczyć, ile zwierząt zginęło w ramach eksperymentów i testów transportowych. Warto pomyśleć o tych cichych bohaterach współczesnego lotnictwa i kosmonautyki.

 


Absolwentka Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego, która oddała się pasji zgłębiania zagadek świata i pisania o nich. Specjalizuje się w ekologii, klimatologii i naukach przyrodniczo-naukowych. Żyje ponad granicami, dużo podróżuje, a w wolnym czasie pływa.

Bibliografia
  1. “Montgolfier Brothers - The Montgolfière-style Hot Air Balloon” History of baloons, https://www.historyofballoons.com/balloon-history/montgolfier-brothers/#google_vignette, 10/04/2025;
  2. “Pigs Might Fly? One Did in Kent, Over 100 Years Ago” Londonist, https://londonist.com/london/history/pigs-might-fly, 10/04/2025;
  3. “The First Adventurer To Fly Over The North Pole Had Dog As His Co-Pilot” Brandon Rhoads, https://post.bark.co/fun/first-dog-to-fly-over-north-pole-titina/, 10/04/2025;
  4. “21 March 1962” This Day in Aviation, https://www.thisdayinaviation.com/21-march-1962/, 10/04/2025;
  5. “Winging it in the Uncharted North: A Pilot’s Communications Lifeline” Royal Aviation Museum of Western Canada, https://royalaviationmuseum.com/story/carrier-pigeons/, 10/04/2025;
5/5 - (3 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments