Recykling w Polsce – fakty i mity
O sytuacji odpadów opakowaniowych po kartonach do płynnej żywności w Polsce, problemach z ich utylizacją i recyklingiem, z doktorem Władysławem Janikowskim, Dyrektorem Programu REKARTON, rozmawia Krzysztof Głowacki z Ekologia.pl
Skąd pomysł na inicjatywę o nazwie REKARTON?
Począwszy od 2001 roku producenci soków, mleka i zup w opakowaniach kartonowych wraz z producentami takich opakowań zastanawiali się nad stworzeniem mechanizmu finansowego mającego wesprzeć powtórny ich przerób po zużyciu. Mając świadomość, że w Polsce blisko 90 proc. takich opakowań trafiało na wysypisko, podczas gdy np. w Niemczech przetwarza się ponownie blisko 80 proc. z nich, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce.
I tak doszło do sformalizowania inicjatywy?
Tak, dzięki inicjatywie Krajowej Unii Producentów Soków, Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich, Związku Prywatnych Przetwórców Mleka, Polskiej Federacji Producentów Żywności, Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Spożywczy, a także producentów opakowań (Tetra Pak, Sig Combiboc, Elopak) w 2007 roku, w Ministerstwie Środowiska podpisane zostało dobrowolne porozumienie firm na rzecz rozwoju systemu zbierania i recyklingu kartonów po płynnej żywności.
REKARTON jest „praktycznym rozwiązaniem na rzecz rozwoju systemu zbierania i recyklingu odpadów po opakowaniach do płynnej żywności”. W czym zawiera się owa praktyczność?
Przede wszystkim w innowacyjności, dobrowolności i samowystarczalności.
Program REKARTON jako pierwszy w Polsce przewidywał pomoc finansową dla sortowni odpadów, firm wywożących odpady oraz gmin
REKARTON nie był przy tym ukierunkowany na osiąganie zysku ani nie stwarzał żadnych preferencji ekonomicznych dla którejkolwiek ze stron porozumienia. Do dziś fundusze pochodzą z dobrowolnych składek producentów żywności. Za wprowadzenie do obrotu tony opakowań kartonowych producenci odprowadzają na rzecz naszego programu 5 złotych. To jedyna dotacja jaką mamy, Ministerstwo Środowiska rozciąga nad nami tylko patronat medialny. I tak jest najlepiej. Nie staramy się o jakiekolwiek dopłaty, ponieważ nie chcemy sięgać do pieniędzy podatnika.
Postawa godna pochwały.
Owszem. Powiedzmy sobie szczerze, REKARTON traktuje ekologię nie jako zysk ale jako inwestycję, która ma przynieść korzyści ludziom i przyrodzie. Niestety, edukacja ekologiczna jest u nas na bardzo niskim poziomie. A szkoda. Przecież sensowna gospodarka odpadami to prawdziwe wyzwanie dla współczesnych państw. W Szwecji 96 proc. odpadów podlega wtórnemu przetworzeniu. W Polsce jest to niespełna 14 proc.
Gdzie należy szukać przyczyn takiego stanu rzeczy?
Z tego co mi wiadomo, w szkołach prowadzi się działania edukacyjne związane z sozologią. Często jednak myli się pojęcia ekologia, sozologia, recykling. Poza tym ochronę środowiska kojarzymy tylko z protestami związanymi z budową dróg czy osiedli. Jakby tego było mało, brak jest ogólnopolskiej kampanii informacyjnej na ten temat. Dodatkowo mieszkańców zniechęca zachowanie odbierających odpady – mieszkaniec sortuje a wywożący i tak wrzuca wszystko do jednego „worka”. Niestety, to nie wszystko. W Polsce nie mamy dużych sortowni. Są tylko małe, w których wybiera się wyłącznie produkty, które są w większej zawartości w strumieniu komunalnym. Gdyby gminy były właścicielami odpadów, byłoby o wiele łatwiej.
Od stycznia ma się to zmienić. Władzę nad odpadkami obejmą gminy i to one staną się zasadniczym elementem systemu gospodarki recyklingowej.
To dobry prognostyk na przyszłość. Dotąd bowiem samorząd miał związane ręce. Jeśli chciał samodzielnie zająć się utylizacją odpadów, musiał ogłaszać w tej sprawie referendum, co skutecznie blokowało większość działań. Teraz do lamusa przejdzie ustalanie stawek przez prywatne firmy, znikną również opłaty nie obejmujące kosztów segregacji. Wszyscy będziemy płacić zryczałtowaną opłatę, niezależnie od ilości wyprodukowanych śmieci.
W czasie gdy składowiska będą zamykane a opłata składowiskowa wzrośnie do ponad 200 złotych jednorazowo za tonę, to jedyne słuszne wyjście?
Owszem. Przykładem na potwierdzenie tej tezy są chociażby Pszczyna, Legionowo czy Kąty Wrocławskie. Miejscowości te niezwykle subiektywnie pokazują, że przejęcie przez gminy władztwa nad odpadami pochodzącymi z gospodarstw domowych pozwala zwiększyć zdecydowanie poziom odzysku, w tym recyklingu.
Porozmawiajmy trochę o akcjach REKARTONU. Przez najbliższy rok, w wybranych dzielnicach Warszawy prowadzona będzie kampania pod tytułem „Promocja selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych”. Mógłby Pan przybliżyć czytelnikom Ekologia.pl tę inicjatywę?
Projekt został przygotowany w odpowiedzi na problemy związane z selektywną zbiórką odpadów opakowaniowych w Polsce. Obecnie z terenu Warszawy trafia do odzysku i recyklingu jedynie 2 proc. odpadów. Pomimo, że liczba ta z roku na rok stale wzrasta, Polska nie spełnia wymogów stawianych przez Unię Europejską.
Poziom selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych w naszym kraju jest wciąż bardzo niski
Zgodnie z dyrektywami unijnymi do 2015 roku Polska powinna zwiększyć poziom odzysku i recyklingu odpowiednio do 60 proc. i 50 proc. wytwarzanych odpadów opakowaniowych. Aby uświadomić powagę sytuacji, w Warszawie pojawi się 100 billboardów oraz 2 tys. plakatów promujących selektywną zbiórkę odpadów opakowaniowych. Dla mieszkańców miasta przygotowano również 10 tys. sztuk folderów informacyjnych. Planowana jest także organizacja pikniku dla około 3 tysięcy osób, którego najważniejszym elementem będzie zaprezentowanie działalności firm zajmujących się selektywną zbiórką, odzyskiem i recyklingiem odpadów komunalnych.
Na uwagę zasługują również Warszawskie Dni Recyklingu.
Tak, to ciekawa inicjatywa. Celem przedsięwzięcia było zwiększenie świadomości ekologicznej mieszkańców stolicy w zakresie selektywnej zbiórki surowców wtórnych. Co warte podkreślenia, Warszawskie Dni Recyklingu zostały zorganizowane już po raz piąty. Promocja proekologicznych postaw społeczeństwa ma przede wszystkim pokazać warszawiakom jak segregować odpady oraz jak rozsądnie gospodarować ograniczonymi naturalnymi zasobami naszej planety. Każdy uczestnik finału, który przyniósł surowce wtórne, otrzymał w zamian zielone upominki. W tym roku przygotowano 20 tys. roślin. Dodatkowo zostały rozdane tysiące zdrowych soków w kartonikach. Puste opakowania po napojach można było wyrzucić do specjalnie oznakowanego pojemnika zlokalizowanego przed stoiskiem oraz do kultowej pralki Frani, w której zostały one rozdrobnione i zamienione w papierową masę, z której zrobiony został papier czerpany.
Widzę, że nie brak Państwu pomysłów na rozpropagowanie idei recyklingu.
Ależ oczywiście. REKARTON działa razem z MPO w Łodzi i Bydgoszczy. Ostatnio jesteśmy również aktywni w Krakowie. Niedługo będziemy tam wraz ze studentami z Akademii Sztuk Pięknych pokazywać, co można zrobić użytecznego ze śmieci. Nie wyobraża Pan sobie, ile pożytecznych przedmiotów można uzyskać tą drogą. Ja na przykład jestem szczęśliwym posiadaczem… nesesera.
Ciekawa sprawa. Tak samo jak festyny ekologiczne w Hajnówce i Rzeszowie, których celem była edukacja i promocja segregacji odpadów.
Proszę nie zapominać również o cyklu akcji „Zamień odpady na kulturalne wypady”, podczas których surowce wtórne przyniesione przez uczestników zostały wymienione na wejściówki na wydarzenia kulturalne. Głównym celem akcji była edukacja ekologiczna i kulturalna.
Obszar ekologii i kultury powinny iść w parze. Człowiek kulturalny nie śmieci i potrafi segregować odpady
REKARTON ma na swoim koncie nie tylko słuszne inicjatywy, ale m.in. Nagrodę Rynku Spożywczego. Czy są jeszcze inne wyróżnienia?
Muszę przyznać, że nie. Nie spędza nam to jednak snu z powiek. REKARTONOWI nie zależy na rozgłosie. Najważniejsze, że jesteśmy świadomi swej wartości, służymy środowisku i przemysłowi, czyli konsumentom. Dla nas najważniejszym celem jest ochrona środowiska, dopiero potem w grę wchodzą koszty czy nagrody.
Wyznajecie Państwo rosyjską zasadę: „Tisze budiesz, dalsze jedziesz”?
Można tak powiedzieć. Nasze zbiórki nabierają rozmachu, coraz więcej firm uczestniczy w REKARTONIE. Obecnie 40 przedsiębiorców ma z nami podpisane umowy. To najlepszy przykład na to, że świadomość ekologiczna w społeczeństwie rośnie.
Życzę zatem powodzenia w dalszym krzewieniu ekoedukacji i dziękuję za rozmowę.
Zgadzam, się, recykling i dbanie o ekologię jest niezwykle ważne. Myślę, że Polska idzie w dobrym kierunku pod tym względem, chociaż jeszcze potrzeba tych paru lat, aby poziom recyklingu był zadowalający. Staramy się z mężem w miarę możliwości nasz biznes opierać na możliwości recyklingu (tam, gdzie się da, czyli np. papier, tektura: https://waps-kart.pl/ albo niebarwione szkło) i wybieramy materiały łatwe do ponownej przeróbki.