Festiwal "Psiego mięsa" w Chinach - zakazany!
Ekologia.pl Wiadomości Ciekawostki przyrodnicze W Chinach zakazano festiwalu “Psiego mięsa”

W Chinach zakazano festiwalu “Psiego mięsa”

Źródło: sxc.hu
Źródło: sxc.hu

Chińskie władze zakazały organizacji festiwalu „Psiego mięsa” w mieście Qianxi. Jest to odpowiedź na masowe protesty internautów i obrońców praw zwierząt – podaje CNN.


Jedzenie psów w Chinach jest głęboko zakorzenione w tamtejszej kulturze. Historyczne źródła podają, że Chińczycy zajadali się psiną ponad 2 tys. lat temu, za dynastii Han. Mięso uchodzi za przysmak (psie mięso nazywane jest xiang rou – wonne mięso) i często jest droższe od wieprzowiny czy wołowiny. Festiwale, w trakcie których serwowane są m. in. pieczone szczeniaczki, rokrocznie przyciągają tysiące odwiedzających.

Chińczycy wierzą, że psie mięso ma wiele właściwości zdrowotnych – poprawia libido i leczy impotencję. Ma też właściwości rozgrzewające, dlatego spożywane jest główne zimą.

Zdaniem mieszkańców Państwa Środka, im pies więcej wycierpi, tym mięso smakuje lepiej. Dlatego sposoby uśmiercania psów nie mają nic wspólnego z humanitaryzmem. Psy bywają żywcem obdzierane ze skóry, szlachtowane publicznie na targowiskach. Zdarza się też, że psy bite są kijami, dzięki czemu mięso ma być bardziej delikatne i kruche.
 

Festiwal odbywał się zazwyczaj w październiku w mieście Qianxi w prowincji Zhejiang. Jednak w ostatnich latach impreza ta znalazła się pod ostrzałem organizacji prozwierzęcyh z powodu okrucieństwa wobec psów. Zwierzęta w trakcie festiwalu zabijane są na oczach gapiów, a po ulicach walają się ich skóry – podaje CNN.

Jak poinformowała agencja informacyjna Xinhua, władze, pod wpływem licznych protestów postanowiły zakazać organizacji festiwalu. Tysiące internatów na łamach portali społecznościowych skrytykowało tradycyjną imprezę, wzywając władze do interwencji. „To nie karnawał, ale masakra”, napisał Junchangzai, użytkownik portalu Weibo, który rozpoczął internetową kampanię bojkotującą festiwal „Psiego mięsa”. To nie pierwsza tego typu akcja. Organizacje prozwierzęce od wielu lat apelują w sprawie poprawy losu psów w krajach azjatyckich.

To nie koniec batalii, bo festiwal psiego mięsa nadal odbywa się w Południowych Chinach w mieście Yulin. Tradycyjnie święto rozpoczyna się w dniu przesilenia letniego (21 czerwca) i trwa 10 dni. Zdaniem obrońców praw zwierząt, że na potrzeby festiwalu w tym czasie zabija się  ok. 10-15 tysięcy psów. Batalia jest jednak ciężka, bo według chińskiego prawa spożywanie psów jest legalne

Źródło:
https://globalpublicsquare.blogs.cnn.com/2011/09/22/china-bans-ancient-dog-eating-festival-after-online-uproar/
https://www.psychologytoday.com/intl/blog/canine-corner/201109/traditional-dog-eating-festival-in-china-banned-government

Ekologia.pl
4.6/5 - (17 votes)
Subscribe
Powiadom o
216 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Gdyby te okrucieństwo było pokazane w telewizji podejrzewam że więcej można byłoby zdziałać. Dlaczego tvn 24, wiadomości ograniczają się tylko do internetu. Kamerują, fitografują te makabryczne cierpienia bezbronnych zwierzaków i wrzucają do netu i na tym koniec. Gdyby każdy to obejrzał w telewizji jak wizytę Trumpa w Polsce na pewno tego precedru już by nie było. Nie jesteśmy sami są nas rzesze sprzeciwiające się na całym świecie tylko nie ma jednej porządnej instytucji która wzięłaby sprawę w swoje ręce i zajmowałaby się tą sprawą przez cały rok a nie miesiąc przed rozpoczęciem tego okropnego wydarzenia. Ciekawe jakie stanowisko zajął nasz prezydent w sprawie yulin na naszą prośbę. Jest w tej sprawie cicho więc podejrzewam że żadnego
Żaden polityk się nie wtrąca wszak nie chodzi tu tylko o biedne psy, ale także o ich futra. W Chinach psi interes futrzarski szacuje się na ogromne pieniądze, więc damesy lubiące futerko z nutri sprawdźcie przed zakupem pięknego wdzianka kto jest jego producentem. Jeśli made in china to może być skórka z naszego czworonożnego przyjaciela. To nie jest śmieszne ale prawdziwe

bo to jest telewizja która ma pluć na to co polskie a nie pokazywać to co złe

Nieprawda ,okrutne klamstwo .Festiwal zaczal sie 21.06 .2017 I przez 10 okropnych dni psy I koty beda zywcem palone,zywcem gotowane I zywcem obdzierane ze skory. w tym Roku w YULIN jest ogromnie malo grup ratujacych zwierzeta tylko dlatego ze plotki o zakazie YULIN 2017 rozprzestrzenily sie .YULIN 2017 odbywa sie teraz. Wiele organizacji ,na ktore ludzie wplacaj pieniadze nie robi nic. w YULIN sa male grupki aktywistow ,ktorzy nie daja rady ,TAM ODBYWA SIE PIEKLO. Instagram @slaughterhouse_survivours I @animalhopeandwellness.

Ci co zaznaczyli powyżej w głosowaniu że nie są za wprowadzeniem zakazu spożywania psiego czy kociego mięsa chyba są jakimiś skośnookimi mieszkającymi w Polsce!!! Znaleźć i wytłuc to dziadostwo żółte w naszym kraju!!! Każdego kto wzbudzi najmniejsze podejrzenia!!! Każdego którego rodziny tam praktykują tą obrzydliwą rzeź na tych cudnych zwierzakach!!! Bez wyjątku.Bo jeszcze tego brakuje żeby do uszu naszych dzieci docierały informacje z ust tych chinoli mieszkających w Polsce o tym ,, święcie”.Jeszcze tego brakuje żeby polskie dzieci widziały gdzieś od zaplecza coś takiego! Zresztą my sami też.Choć wątpię żeby poza tym debilnym krajem jakim są Chiny gdzieś w ogóle na śwoexie ludzie na to pozwolili.

to nie sa ludzie To bestie ktore nie zasluzyly na to zeby byc na tym swiecie NIENAWIDZE CHINCZYKOW

Potwierdzam

Jestem Polką i uważam ludzi traktujących te śmierdzące ujadające pokraki jak ludzi za chorych psychicznie zwyrodnialców :-)

NIESTETY wiekszosc krajow Azjii torturuje I zjada psy I koty . Nie tylko Chiny.Okropne jest to ze sie o tym nie mowi albo bardzo malo mowi. Mieszkam za granica ,ale nie widzialam w polskiej tv zadnej informacji o tym .Napisalam do Pana Marcina Prokopa ,do tvn24 , zadnej odpowiedzi .Chcialam napisac do Pani Kingi Rusin ,jednakze zablokowala mnie na instagramie . My nie przestaniemy jednak z pomoca wasza czy bez,dopoki ostatni pies czy kot nie bedzie wolny.

Ja podpisuję wszystkie możliwe petycje które napotykam i modlę się by na tyle napierać z każdej strony władze Chin by zakazały bak brutalnego mordowania psów.To zwyrodniały naród nie tylko je zwierzęta łącznie ze szczurami ale również gotuje zupę na poaborcyjnych płodach.W miskach jedzących pływa normalnie ugotowane dziecko 7-8 miesięczne .Takie są w najlepszej cenie.Kobietę która zachodzi w drugą ciążę poddaje się zabiegowi aborcji na siłę czy tego chce czy nie .Mam wielką wiarę w te fundacje które z tym barbarzyństwem walczą.Może jak te kanibale zaczną czuć nacisk ze strony całego świata to zaprzestaną tych praktyk.Te makabryczne zdjęcia na długo pozostają w pamięci

Potwierdzam

Według informacji serwisu South China Morning Post lokalne władze zakazały także w tym roku zabijania psów na publicznym widoku. Z kolei HSI podawało w poniedziałek na swojej stronie internetowej, że na drodze do miasto ustawiono także punktu kontrolne i zatrzymano już ciężarówki z “nielegalnym ładunkiem psów”.

BARBARZYNSTWO zakazac natychmiast i prosze wszystkich ludzi na calym swiecie o podpisanie petycji bo musimy tworzyc sile, aby moc pomoc tym biednym, kochanym pisakom.

Niech umierają na wściekliznę jeszcze częściej niż się to dzieje. Niczego lepszego nie można im życzyć. Oby byli po tym mięsie impotentami do ostatnich dni życia. Barbarzyństwo..

i dobze ze zakazali tego cihny to pojebany kraj naprawde kto tak sodzi

Wszyscy biadolą, bo to stary artykuł, bo po co go pisze. A może po to, żeby uświadomić takie głąby, żeby zrozumiały, że skoro wtedy zakazano, to teraz też można tak samo zadziałać i dalej głębić bestialskich żółtków. Do skutku, aż sraczki dostaną.

Trudno uwierzyć, że ktoś to będzie tam respektował. Wśród nich muszą się znaleźć tacy, którzy staną w obronie tych zwierząt. Okrucieństwo niewyobrażalne… w stosunku do najlepszego przyjaciela człowieka…

co z tego, że niby zakazano skoro w tym roku ponad 10 tyś psów wylądowało na chińskich talerzach? lewactwo jest tak mocno głupie i upośledzone, że myśli, że skoro coś jest zakazane to oznacza, że tego niema

Artykuł nierzetelny. Autor przynajmniej mógłby się wysilić, by sprawdzić informacje, a nie pisać tylko po to by pisać. W tym roku się odbywa nadal. I nie o to chodzi, że jedzą, ale że torturują. Wrzucają żywcem do wrzątku, obdzierają ze skóry, tłuką pałkami i rzucają na stos innych żywych jeszcze zwierząt, by się wykrwawiły. Ich agonia trwa godzinami. ekologia.pl zanim umieścicie bzdury sprawdźcie strony Bo Ai Animal, HSI, a jeśli Wam się nie chce to wpiszcie w google. Sama nie jem mięsa żadnego, ale to co wyprawia się w Yulin to barbarzyństwo. #STOPYULIN. W sobotę w W-wie był w tej sprawie protest.

Artykuł jest rzetelny tylko internauci to głąby. W artykule jest napisane, że festiwal został zakazy w mieście w mieście Qianxi. Dalej w artykule, na drugiej stronie jest informacja, że festiwal odbywa się nadal w mieście Yulin.

To jest informacja Z 2011 roku. Dlaczego autor tego artykułu nie zadał sobie trudu, żeby podać datę? Ludzie udostępniają z ulgą sądząc, że chodzi o festiwal w Yulin, podczas gdy to barbarzyństwo nadal funkcjonuje, mimo globalnych protestów. Zaczyna się jutro!!!

Sami niech się tak zjadają! OPRAWCY!

Dla tych którym nie przeszkadza jedzenie psiego mięsa….. Wiecie w jaki sposób te psy,na makabrycznym festiwalu, sa torturowane i zabijane ? To jest straszne…….

A może by tak zorganizować w Chinach festiwal obdzierania za skóry chińczyków. Im więcej wycierpią, tym większa będzie radość. Skoro bawi ich cierpienie tych biednych piesków. Te pożółkłe liliputy nawet nie wiedzą, jakie oddane serce posiadają te zwierzęta. Zakazać tym bydlakom przyjazdu do Polski i całej Europy. Niech się duszą i wpieprzają na wzajem u siebie w kraju. Padlina pieprzona. Gdyby to ode mnie zależało, to każdego napotkanego żółtka zdzieliłabym w ten parszywy ryj.

Jestem za.
mogę dowolnego chinola żrącego psy zatłuc gołymi rękoma… z uśmiechem na ustach.
po wa ż nie !

Masz racje tak by trza było zrobić w każdym państwie powinni wprowadzić zakaz dla tych potworów a ich państwo rozjebac

czy ktoś mi to może wyjaśnić? Chińczycy są buddystami, więc według założeń ich wyznania zwierzęta są na równi z człowiekiem. Ba, nawet w niektórych okolicznościach karma może spowodować że człowiek odrodzi się jako zwierze. W takim razie jak oni mogą tak traktować zwierzęta!????!!!!!

Buddyzm to nie religia, oni w nic nie wierzą, bi nie wierzą w Boga

Popaprańcy to zbyt delikatne określenie.

Ci ludzie są chorzy jedząc te biedne pieski może zrobić coś innego np obrać żywcem ze skóry tego co to robi chętnie też popatrzymy !

Ludzie kurwa psy to psy, są zwierzętami domowymi, a nie hodowlanymi. Zwierzętami, które oddają uczucia i są posłuszne, w przeciwieństwie do świń i zwierząt hodowlanych. A uczucia psów nie mało różnią się od ludzkich, więc głowy w dół.

Myślę, że zwierzęta hodowlane też czują… Jestem jak najbardziej za obrona psów, ale jak można być takim hipokrytą i mówić, że inne zwierzęta nie czują

Dla mnie to jest chore pop*******ludzie!!!!!