Czas płynie szybciej na Marsie. Naukowcy wreszcie wiedzą dlaczego - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Czas płynie szybciej na Marsie. Naukowcy wreszcie wiedzą dlaczego

Czas płynie szybciej na Marsie. Naukowcy wreszcie wiedzą dlaczego

Różnica zaledwie kilkuset mikrosekund na dobę może wydawać się czymś zupełnie nieistotnym. Jednak w świecie precyzyjnych pomiarów czasu, które muszą być zsynchronizowane między Ziemią, Księżycem i Marsem, takie „drobiazgi” mogą zdecydować o powodzeniu lub porażce misji kosmicznej. Najnowsze badania fizyków z amerykańskiego Narodowego Instytutu Standardów i Technologii (NIST) pokazują, że na Marsie czas płynie szybciej niż na Ziemi – dokładnie o 477 mikrosekund dziennie.

Powierzchnia Marsa o wzmocnionym kontraście pokazująca zróżnicowaną powierzchnię planety.

martinholverda/envato
Spis treści

To niewielkie przyspieszenie ma bardzo konkretny fizyczny fundament. Einsteinowska ogólna teoria względności zakłada, że masa spowalnia bieg czasu. Silniejsze pole grawitacyjne oznacza wolniejszy zegar. Dlatego zegarek na orbicie działa odmiennie niż ten na powierzchni planety, a zegary satelitów GPS trzeba stale korygować – inaczej system pozycjonowania byłby kompletnie bezużyteczny już po kilku minutach.

Mars: słabsza grawitacja, szybszy czas

Mars ma jedynie około 10% masy Ziemi, a jego przyspieszenie grawitacyjne jest około pięciokrotnie mniejsze. To podstawowy powód, dla którego czas na jego powierzchni przyspiesza. Kolejnym czynnikiem jest większa odległość od Słońca – planeta znajduje się średnio 1,5 jednostki astronomicznej od naszej gwiazdy. Im dalej od masywnego ciała, tym słabsze pole grawitacyjne i tym szybciej tykają zegary.

Na tym jednak nie koniec. Mars porusza się po znacznie bardziej eliptycznej orbicie niż Ziemia, co sprawia, że różnice w jego polu grawitacyjnym zmieniają się w cyklu rocznym znacznie bardziej wyraźnie. W efekcie to „marsjańskie przyspieszenie czasu” nie jest stałe – w ciągu roku waha się o ±266 mikrosekund dziennie.

Trudniejszy problem niż Księżyc

Zegary atomowe na Księżycu działają o około 56 mikrosekund dziennie szybciej niż zegary ziemskie. To zjawisko jest już dobrze określone i wykorzystywane np. w sieciach łazików czy w komunikacji NASA. Mars jednak stanowi zupełnie inną klasę wyzwań. Modelowanie jego czasu wymaga uwzględnienia oddziaływań czterech ciał: Słońca, Ziemi, Księżyca i Marsa. To klasyczny „problem wielu ciał”, w którym każdy element wpływa na pozostałe, a drobne zaburzenia szybko się akumulują.

Właśnie dlatego Neil Ashby i Bijunath Patla z NIST poświęcili lata na stworzenie pełnego, precyzyjnego modelu marsjańskiego czasu. Jak podkreślają, chodzi nie o teoretyczną ciekawostkę, lecz o fundament przyszłej nawigacji w Układzie Słonecznym.

Po co nam „Mars Time”?

Przyszłe misje załogowe nie mogą polegać na chaotycznych korektach czasu, tak jak dzisiejsze robotyczne sondy. Lądowanie, autonomiczna jazda łazików, komunikacja w czasie rzeczywistym czy lokalne systemy pozycjonowania – wszystko to wymaga absolutnej precyzji.

Marsjanie – ci przyszli – będą potrzebowali własnego odpowiednika UTC (uniwersalnego czasu koordynowanego), tak jak Ziemianie. A zanim powstanie marsjańska infrastruktura czasowa, trzeba doskonale zrozumieć, jak płynie tam czas.

Badania Ashby’ego i Patli to pierwszy krok do stworzenia autonomicznej międzyplanetarnej synchronizacji czasu – technologii, bez której rozwój kolonii i lotów międzyplanetarnych byłby praktycznie niemożliwy.

Kosmos wkracza w epokę zegarów

Kiedy mówimy o eksploracji kosmosu, wyobrażamy sobie potężne rakiety i łaziki wspinające się po skałach. Tymczasem równie istotne są niewidoczne kulisy misji: częstotliwości radiowe, korekty fal elektromagnetycznych, czy właśnie precyzyjny czas.

Jak podkreślają badacze, właśnie teraz stajemy u progu ery, w której budowa zegarów międzyplanetarnych staje się koniecznością, a nie ciekawostką. Jeśli w kolejnych dekadach mamy faktycznie doczekać się ludzi na Marsie, infrastruktura czasu musi być opanowana tak samo dobrze, jak infrastruktura lotów.

Wyniki badań opublikowano w The Astronomical Journal – i można spokojnie założyć, że w przyszłości będą cytowane jako jeden z kamieni milowych ery międzyplanetarnej.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments