Gawron znika z polskiego krajobrazu. „To jeden z najszybszych spadków liczebności ptaków” - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Gawron znika z polskiego krajobrazu. „To jeden z najszybszych spadków liczebności ptaków”

Gawron znika z polskiego krajobrazu. „To jeden z najszybszych spadków liczebności ptaków”

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu był jednym z najbardziej charakterystycznych ptaków polskiego krajobrazu rolniczego. Dziś jego przyszłość wygląda znacznie mniej pewnie. Populacja gawrona (Corvus frugilegus) w Polsce gwałtownie maleje, a tempo spadku należy do najwyższych wśród rodzimych ptaków.

Portret gawrona – pożytecznego ptaka krukowatego, który pomaga rolnikom, zjadając szkodniki upraw

Portret gawrona – pożytecznego ptaka krukowatego, który pomaga rolnikom, zjadając szkodniki upraw, fot. DennisJacobsen/envato
Spis treści

Jak powiedział w rozmowie z Polska Agencja Prasowa przyrodnik Przemysław Wylegała z Polskie Towarzystwo Ochrony Przyrody „Salamandra”, sytuacja gatunku jest poważna.

„Ogólna sytuacja gawronów w Polsce i Europie jest dramatyczna. Nie jest to jeszcze gatunek rzadki, ale wykazuje bardzo szybki spadek liczebności, rzędu 4-5 proc. rocznie. Brzmi niepozornie, ale to jeden z szybszych spadków liczebności ptaków, jakie obserwujemy w Polsce”.

Według przyrodnika, jeśli obecne trendy się utrzymają, za kilka dekad gawron może stać się w Polsce gatunkiem rzadkim.

Dane z badań: tysiące gniazd mniej

Niepokojące wnioski przyniosło duże badanie dotyczące kolonii lęgowych gawrona w północnej i zachodniej Polsce. Analizy przeprowadzili naukowcy i ornitolodzy m.in. ze Muzeum i Instytut Zoologii PAN, Uniwersytet Zielonogórski oraz Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Wyniki ukażą się w czasopiśmie Ornis Polonica.

Badania objęły cztery regiony: Pomorze, Wielkopolskę, Ziemię Lubuską oraz Warmię i Mazury – łącznie około 37 proc. powierzchni kraju.

W tych regionach naliczono 26,3 tys. gniazd gawronów, w tym: ok. 13,5 tys. w Wielkopolsce (2025 r.), 8,5 tys. na Warmii i Mazurach (2023 r.), 3,8 tys. na Pomorzu, zaledwie 536 na Ziemi Lubuskiej.

W wielu miejscach spadki są dramatyczne. W XXI wieku liczebność kolonii zmniejszyła się m.in.:

  • o 62 proc. na Ziemi Leszczyńskiej,
  • o 56 proc. na Ziemi Lubuskiej,
  • o 46 proc. na Pomorzu,
  • o 44 proc. w północnej Wielkopolsce.

Obecnie populację gawrona w Polsce szacuje się na 137–178 tys. par lęgowych. To znacznie mniej niż w latach 70. i 80., gdy liczebność gatunku w kraju oceniano na 350–400 tys. par.

Rolnictwo, które przestało sprzyjać ptakom

Zdaniem badaczy główną przyczyną spadku liczebności gawrona jest gwałtowna zmiana krajobrazu rolniczego.

Dawniej ptaki te gniazdowały licznie na wsiach – przy kościołach, na cmentarzach czy w śródpolnych zadrzewieniach. W pobliżu znajdowały idealne żerowiska: łąki, pastwiska i pola z niską roślinnością.

Gawron w liczbach

  • Spadek liczebności: ok. 4–5 proc. rocznie
  • Populacja w Polsce: ok. 137–178 tys. par lęgowych
  • Populacja w latach 70.–80.: ok. 350–400 tys. par
  • Spadki regionalne: nawet 44–62 proc. w ciągu kilkunastu lat
  • Udział kolonii miejskich: ok. 80 proc. gniazd
  • Maksymalna odległość żerowania: do 40 km od kolonii

Źródło: opracowanie na podstawie materiału PAP i badań publikowanych w „Ornis Polonica”.

Dziś sytuacja wygląda inaczej.

„Do Wielkopolski, na Pomorze i nawet na Mazury wkroczył nowoczesny krajobraz rolniczy typowy dla Europy zachodniej. Mamy wielkołanowe pola rzepaku czy kukurydzy, małą powierzchnię łąk i pastwisk oraz dużo środków ochrony roślin” – wyjaśnia Wylegała.

Problemem jest również zmiana struktury upraw. Gawrony chętnie żerują na zbożach jarych, które w maju – w czasie wychowywania piskląt – są jeszcze niskie. Tymczasem dominujące dziś zboża ozime są wtedy już zbyt wysokie, aby ptaki mogły tam szukać pokarmu.

W efekcie kolonie na terenach wiejskich znikają najszybciej.

Miasta – ostatni azyl?

Paradoksalnie coraz więcej gawronów przenosi się do miast. W badanych regionach aż 80 proc. gniazd znajdowało się w środowisku miejskim. Ptaki zakładają kolonie przede wszystkim w parkach i zadrzewieniach. Powód jest prosty: w miastach wciąż można znaleźć pokarm – na trawnikach, w parkach czy w pobliżu wysypisk śmieci. Ale i tutaj sytuacja nie jest stabilna.

„To trudne sąsiedztwo. Gawrony brudzą infrastrukturę i obniżają komfort korzystania z przestrzeni. W efekcie ptaki są często eksterminowane” – mówi przyrodnik.

Płoszenie i niszczenie kolonii

Konflikt między ludźmi a gawronami prowadzi do częstego płoszenia lub niszczenia kolonii lęgowych. Stosuje się m.in. armatki hukowe, emitery dźwięków, sokolników z ptakami drapieżnymi, przycinanie gałęzi drzew z gniazdami.

W Polsce gawron jest objęty ochroną ścisłą poza miastami, a w miastach – ochroną częściową. Jednak przepisy pozwalają usuwać gniazda z terenów zielonych lub budynków z powodów sanitarnych lub bezpieczeństwa.

Z danych Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków wynika, że w latach 2020–2022 regionalne dyrekcje ochrony środowiska wydały 400 decyzji dotyczących niszczenia kolonii lub płoszenia gawronów, z czego aż 348 było pozytywnych.

Inteligentny sprzymierzeniec rolników

Paradoks polega na tym, że gawron jest ptakiem pożytecznym dla rolnictwa. Żywi się głównie larwami i pędrakami owadów wydobywanymi z gleby – wieloma gatunkami uznawanymi za szkodniki upraw.

Ptaki te należą też do najbardziej inteligentnych wśród krukowatych. Żyją w dużych, zorganizowanych społecznościach, w których obowiązuje hierarchia. Gniazdują w koloniach liczących nawet kilka tysięcy gniazd, a na żerowiska potrafią codziennie przelatywać nawet 40 kilometrów.

Życie w stadzie ma wiele zalet – ptaki ostrzegają się nawzajem przed drapieżnikami i przekazują informacje o nowych źródłach pokarmu.

Gatunek, który może szybko stać się rzadki

Choć gawron nadal jest w Polsce dość powszechny, jego populacja maleje szybciej niż wielu innych ptaków krajobrazu rolniczego.

Jeśli spadek na poziomie kilku procent rocznie utrzyma się przez kolejne dekady, scenariusz jest dość prosty: gatunek, który dziś wydaje się pospolity, może w ciągu jednego pokolenia stać się rzadkością.

A to pokazuje, jak bardzo zmienił się krajobraz, w którym jeszcze niedawno ogromne czarne stada były codziennym widokiem nad polami i miasteczkami.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

5/5 - (2 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments