Kiedy w Polsce powstanie elektryczne auto? Rusza inwestycja za 4,5 mld zł, a pierwsze pojazdy mają wyjechać z Jaworzna w 2029 roku
Władze państwowe oraz spółka ElectroMobility Poland ogłosiły rozpoczęcie jednej z największych inwestycji przemysłowych ostatnich lat: budowy Polskiego Hubu Elektromobilności w Jaworznie. W projekt trafi 4,5 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy, a pierwsze samochody elektryczne mają zjechać z taśm produkcyjnych już w 2029 roku.

Po Izerach i niepewności – nowy rozdział polskiej elektromobilności
Przez kilka lat projekt polskiego samochodu elektrycznego kojarzył się głównie z marką Izera. Pojawiały się prototypy, wizualizacje i kolejne deklaracje. Krytycy zarzucali projektowi brak konkretów, przeciągające się decyzje i niejasną ścieżkę realizacji. Teraz rząd oraz ElectroMobility Poland próbują otworzyć nowy etap. Tym razem nacisk położono nie tyle na samą markę auta, ile na stworzenie całego ekosystemu przemysłowego – od zaplecza badawczo-rozwojowego po sieć dostawców i produkcję – 13 maja 2026 roku sfinalizowano umowę inwestycyjną dotyczącą przekazania 4,5 mld zł z KPO na realizację projektu.
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podkreślała, że inwestycja ma być czymś więcej niż budową kolejnej fabryki.
To jest dzień, na który czekaliśmy 2 lata, chociaż słowo “czekaliśmy” jest nieadekwatne, bo to, żeby dowieźć ten projekt, żeby znaleźć odpowiedzialnych partnerów i w odpowiedzialny sposób realizować ten projekt wymagało dużo pracy. 4,5 mld zł zainwestujemy w Polski Hub Elektromobilności, tworząc w Polsce jedną z najnowocześniejszych fabryk w Polsce. To podwalina bezpieczeństwa Polski i odporności Europy – mówiła ministra Paulina Hennig-Kloska podczas podpisania umowy.
Jesteśmy w fazie dynamicznego wzrostu liczby pojazdów elektrycznych, przekroczyliśmy ćwierć miliona aut, ale dobrze jest wspierać ten proces na wielu odcinkach. 70% komponentów do produkcji w Jaworznie będzie pochodzić z UE, w tym bardzo wiele bezpośrednio z Polski. Stawiamy kompetencje polskich inżynierek i inżynierów i wysokowykwalifikowanych pracowników w centrum tego projektu – dodała ministra Paulina Hennig-Kloska.
Według rządu projekt ma zwiększyć bezpieczeństwo gospodarcze kraju i uniezależniać Polskę od globalnych kryzysów związanych z paliwami oraz zakłóceniami w światowych łańcuchach dostaw.
Kiedy pierwsze elektryki wyjadą z polskiej fabryki?
Najbardziej konkretna odpowiedź padła podczas kongresu Impact’26. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun poinformował, że pierwszy kwartał 2027 roku ma oznaczać rozpoczęcie budowy zakładu, produkcja seryjna ma ruszyć w 2029 roku, a pierwsze trzy modele mają pojawić się właśnie wtedy, czyli w 2029 roku.
Podobny harmonogram potwierdził także prezes ElectroMobility Poland Cyprian Gronkiewicz. Jeśli terminy zostaną dotrzymane, za trzy lata z Jaworzna mogą wyjechać pierwsze seryjnie produkowane samochody elektryczne tworzone w ramach polskiego projektu.
Co właściwie powstanie w Jaworznie?
Skala inwestycji wykracza poza samą montownię samochodów. Plan zakłada budowę wysoko zautomatyzowanego zakładu wykorzystującego najnowsze technologie produkcyjne oraz utworzenie Centrum Inżynieryjnego B+R. Jego zadaniem będzie dostosowywanie aut do rynku europejskiego, prace nad homologacją, rozwój kolejnych generacji pojazdów, testowanie systemów bezpieczeństwa i współpraca z dostawcami komponentów.
Projekt ma przypominać model funkcjonowania nowoczesnych światowych hubów motoryzacyjnych, gdzie projektowanie, rozwój i produkcja odbywają się w jednym miejscu.
Tajwański gigant wchodzi do gry
Kluczową rolę ma odegrać partner technologiczny. Zgodnie z zapowiedziami strategicznym partnerem projektu zostanie Foxconn
– tajwański gigant technologiczny znany przede wszystkim jako producent urządzeń dla Apple.
To istotny element całego przedsięwzięcia. Polska nie posiada dziś własnych doświadczeń w masowej produkcji samochodów elektrycznych od podstaw. Współpraca ma umożliwić transfer technologii i przyspieszyć rozwój krajowych kompetencji.
Według zapowiedzi pierwsze trzy modele – miejskie auta i SUV-y – mają być konkurencyjne cenowo i jakościowo. Na razie nie pokazano jednak finalnych projektów ani pełnej specyfikacji technicznej.
70 procent komponentów ma pochodzić z Europy
Jednym z najczęściej powtarzanych haseł podczas prezentacji projektu był tzw. „local content”. Założenie jest ambitne: około 70 proc. wartości komponentów ma pochodzić z Unii Europejskiej, a znacząca część bezpośrednio z Polski. To ważne nie tylko dla samej fabryki. Oznaczałoby tysiące miejsc pracy u poddostawców i rozwój nowych sektorów przemysłu.
Inwestycja przyniesie wymierne korzyści dla polskiej gospodarki: utworzenie miejsc pracy zarówno w samej fabryce jaki szeroko rozumianym ekosystemie dostawców, dodatkowy rozwój lokalnej przedsiębiorczości i kooperantów, a także transfer zaawansowanych technologii. Krajowe przedsiębiorstwa i pracownicy będą aktywnie uczestniczyć w rozwoju technologii zeroemisyjnych – powiedział Paweł Augustyn, Zastępca Prezesa Zarządu NFOŚiGW.
Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Dorota Zawadzka-Stępniak wskazywała, że projekt wpisuje się w szerszą transformację europejskiej motoryzacji i odchodzenie od silników spalinowych.
Czy 2029 rok jest realny?
Tu pojawia się najważniejsze pytanie.
Historia dużych projektów przemysłowych pokazuje, że harmonogramy często się przesuwają. Zwłaszcza gdy inwestycja obejmuje budowę zakładu od podstaw, stworzenie zaplecza badawczo-rozwojowego, pozyskanie partnerów i budowę całego łańcucha dostaw. Dodatkowo część środków ma zostać uruchomiona dopiero po spełnieniu określonych warunków organizacyjnych i finansowych.
Jeśli projekt przebiegnie zgodnie z harmonogramem, pierwsze elektryki z Jaworzna powinny wyjechać w 2029 roku. Dopiero wtedy okaże się, czy ambitny projekt rzeczywiście stanie się polskim motoryzacyjnym przełomem.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 14 maja, 2026