Cyfrowa rewolucja w transporcie odpadów. Od 2027 roku DIWASS zastąpi papierową dokumentację - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Cyfrowa rewolucja w transporcie odpadów. Od 2027 roku koniec papierowej dokumentacji

Cyfrowa rewolucja w transporcie odpadów. Od 2027 roku koniec papierowej dokumentacji

Przedsiębiorcy zajmujący się gospodarką odpadami muszą przygotować się na jedne z największych zmian regulacyjnych od blisko dwóch dekad. Od 21 maja 2026 r. obowiązuje nowe rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE dotyczące transgranicznego przemieszczania odpadów, które wprowadza obowiązkową cyfryzację dokumentacji oraz zaostrza wymogi wobec firm uczestniczących w międzynarodowym obrocie odpadami.

oniec papierów przy transporcie odpadów. UE wprowadza cyfrowy nadzór nad przewozami

Fot. prowly.com
Spis treści

Nowe przepisy wynikają z rozporządzenia UE 2024/1157, które zastępuje dotychczasowe regulacje funkcjonujące od niemal 20 lat. Zmiany obejmą nie tylko przedsiębiorstwa zajmujące się recyklingiem czy transportem odpadów, ale również ich wytwórców, pośredników, sprzedawców oraz podmioty prowadzące zbieranie i przetwarzanie odpadów.

Koniec papierowych dokumentów

Jedną z najważniejszych zmian jest przejście z papierowej dokumentacji na system elektroniczny DIWASS (Digital Waste Shipment System). Dotychczas transport odpadów z tzw. zielonej listy odbywał się na podstawie papierowego załącznika VII, który musiał towarzyszyć każdej przesyłce.

– To największa zmiana w obszarze transgranicznego przemieszczania odpadów od wielu lat. Nowe rozporządzenie wprowadza obowiązek uzupełniania informacji elektronicznie za pośrednictwem systemu DIWASS, co znacząco uszczelni system i pozwoli na większą kontrolę przedsiębiorców – komentuje Paulina Buczek, radca prawny w kancelarii Wolf Theiss Polska.

Choć do końca 2026 r. przewidziano okres przejściowy, w którym dopuszczalne będzie jeszcze korzystanie z dokumentacji papierowej, od 1 stycznia 2027 r. obsługa transportów odpadów ma odbywać się już wyłącznie w formie elektronicznej.

Większa odpowiedzialność i kontrola partnerów

Nowe przepisy nakładają również dodatkowe obowiązki związane z weryfikacją uczestników procesu transportu odpadów. Osoby lub firmy organizujące przemieszczanie odpadów, które nie są ich wytwórcami, będą musiały posiadać odpowiednie zezwolenia lub wpisy do właściwych rejestrów.

W praktyce oznacza to konieczność dokładniejszego sprawdzania zagranicznych partnerów biznesowych. W przypadku polskich przedsiębiorców ważne będzie potwierdzenie, że podmiot organizujący transport posiada wymagane decyzje administracyjne albo wpis do Bazy Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami (BDO).

Brak odpowiednich zezwoleń może skutkować uznaniem transportu za nielegalne przemieszczanie odpadów, co wiąże się z ryzykiem sankcji administracyjnych i finansowych.

Zmiany w umowach

Rozporządzenie doprecyzowuje także kwestie, które dotychczas budziły liczne wątpliwości interpretacyjne. Jedną z nich jest rozróżnienie pomiędzy odbiorcą odpadów a prowadzącym instalację odzysku. Jeżeli są to różne podmioty, konieczne będzie zawarcie trójstronnej umowy określającej zakres odpowiedzialności każdej ze stron.

Ponadto nowe przepisy wymagają, aby umowy dotyczące odzysku odpadów zawierały dodatkowe informacje, w tym szacunkową ilość odpadów objętych współpracą. Dla wielu przedsiębiorstw oznacza to konieczność aktualizacji dotychczasowej dokumentacji.

Tysiące firm objętych zmianami

Skala zmian może być znacząca. Według danych GUS i Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska w 2024 roku do Polski legalnie sprowadzono ponad 199 tys. ton odpadów, natomiast wywieziono niemal 574 tys. ton.

Eksperci wskazują, że nowe regulacje mają zwiększyć transparentność rynku oraz ograniczyć nielegalny obrót odpadami w Unii Europejskiej. Cyfrowy system DIWASS ma ułatwić organom kontrolnym monitorowanie przepływu odpadów i szybciej identyfikować nieprawidłowości.

Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że wdrożenie nowych rozwiązań wymaga czasu. Rejestracja w systemie, dostosowanie procedur wewnętrznych oraz organizacja elektronicznego obiegu dokumentów mogą okazać się dużym wyzwaniem dla wielu przedsiębiorstw.

– Firmy nie powinny traktować okresu przejściowego jako czasu na odkładanie przygotowań. Podmioty, które zaczną dostosowywać się do nowych wymogów dopiero pod koniec roku, mogą mieć problem z płynnym przejściem na system elektroniczny – ostrzega Paulina Buczek.


Absolwentka dziennikarstwa i ochrony środowiska. Ma ponad 10 lat doświadczenia w mediach, gdzie tworzyła treści o klimacie, przyrodzie i zrównoważonym stylu życia. Łączy wiedzę naukową z pasją do popularyzacji ekologii.

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments