Lwy i tygrys w ogródku. Mieszkaniec Czchowa usłyszał zarzuty - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Lwy i tygrys w ogródku. Mieszkaniec Czchowa usłyszał zarzuty

Lwy i tygrys w ogródku. Mieszkaniec Czchowa usłyszał zarzuty

W ogródku przy jednym z domów w Czchowie (woj. małopolskie) policjanci odkryli klatki, w których przetrzymywane były… dwa lwy afrykańskie i tygrys bengalski. Ich właściciel tłumaczył, że prowadzi działalność cyrkową. Teraz usłyszał zarzuty – dotyczą one nie tylko fałszerstw, ale i znęcania się nad zwierzętami.

Lwy i tygrys w przydomowym ogródku

Fot. Unai82/envato
Spis treści

„Działalność cyrkowa” tylko na papierze

– W dniu dzisiejszym właściciel zwierząt egzotycznych, takich jak lew afrykański i tygrys bengalski, usłyszał zarzuty – poinformował na antenie TVN24 Grzegorz Kupiec z Komendy Powiatowej Policji w Brzesku.

Według ustaleń śledczych mężczyzna zarejestrował działalność gospodarczą jako „cyrk”, jednak w praktyce jego „działalność artystyczna” ograniczała się do trzymania drapieżników w ciasnych klatkach przy domu. Co więcej, miał on posłużyć się sfałszowanymi dokumentami, by uzyskać pozwolenie na posiadanie tygrysa bengalskiego.

– Przedstawił funkcjonariuszom publicznym fałszywą dokumentację z fikcyjną datą dotyczącą nabycia zwierzęcia. W ten sposób wprowadził w błąd starostę brzeskiego i Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska – wyjaśnił Kupiec.

Nielegalne posiadanie i znęcanie się nad zwierzętami

To jednak nie koniec zarzutów. Jak przekazała policja, mężczyzna odpowie także za nielegalne posiadanie trzech drapieżników – dwóch lwów afrykańskich i tygrysa bengalskiego – oraz za znęcanie się nad nimi poprzez utrzymywanie ich w niewłaściwych warunkach bytowania.

Śledczy ustalili również, że w jego gospodarstwie znajdowały się inne zwierzęta – m.in. bydło, kucyki, surykatka i małpa kapucynka. W ich przypadku także doszło do naruszenia przepisów o ochronie zwierząt.

Podejrzany milczy

Zatrzymany mężczyzna nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Policja nie zdradza, w jakim stanie są obecnie zwierzęta ani gdzie zostały przewiezione.

– To, czy ta działalność faktycznie miała cokolwiek wspólnego z prawdziwym cyrkiem, będzie przedmiotem oceny sądu – zaznaczył przedstawiciel policji.

Po zakończeniu śledztwa prokuratura sporządzi akt oskarżenia, a sprawa trafi do Sądu Rejonowego w Brzesku. To on zdecyduje o dalszym losie drapieżników i innych zwierząt, które mieszkaniec Czchowa przetrzymywał na swojej posesji.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

5/5 - (2 votes)
Post Banner Post Banner
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments

Zwierzęta trzymał w klatce ale nikomu krzywdy nie zrobiły, a co z właścicielem psów, które zagryzły człowieka ? Usłyszy zarzuty? Czy dzięki znajomościom i pieniądzom nie poniesie konsekwencje?

Nie odchodź jeszcze!

Na ekologia.pl znajdziesz wiele ciekawych artykułów i porad, które pomogą Ci żyć w zgodzie z naturą. Zostań z nami jeszcze chwilę!