Niemcy zezwalają na polowania na wilki. Rolnicy cieszą się, ekolodzy protestują
Po latach kontrowersji niemiecki Bundestag podjął decyzję, która ponownie wprowadza polowania na wilki. Parlament uchwalił poprawkę prawną, uznając wilki za „gatunek łowiecki”, co pozwala myśliwym na polowania od 1 lipca do 31 października. Jednocześnie rządy krajów związkowych będą mogły ustalać lokalne zasady, decydując o tym, w jakim stopniu polowania będą możliwe na ich terenie.

Projekt ustawy uzyskał poparcie centroprawicowej koalicji rządzącej oraz skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD). Hermann Färber z CDU podkreślił w parlamencie, że konieczne jest przywrócenie równowagi w ekosystemie: „Cierpienie zwierząt pastwiskowych, zabijanych w krwawej żądzy wilków, nie ma nic wspólnego z dobrostanem zwierząt”.
Zieloni i lewicowa partia Linke zagłosowali przeciwko ustawie, która teraz czeka na decyzję Bundesratu. Jeśli zostanie przyjęta, 16 landów będzie mogło zezwalać na odstrzał wilków od lipca do października w regionach o szczególnie gęstej populacji. Drapieżniki, które wcześniej atakowały zwierzęta gospodarskie, będą eliminowane niezależnie od statusu ochronnego czy pory roku.
Decyzja o zmianie prawa pojawia się w kontekście europejskim – niemieckie przepisy wprowadzają wyjątki od ochrony gatunkowej obowiązującej w UE. Sytuacja nabrała tempa po głośnym incydencie w 2022 roku, gdy wilk zabił kucyka Dolly, należącego do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. To wydarzenie spowodowało przegląd statusu ochronnego wilka i jego częściowe złagodzenie.
Rolnicy i niemiecki Związek Łowiecki przyjęli przepisy z ulgą. Według Grupy Roboczej ds. Rolnictwa Wiejskiego to niewielki, ale potrzebny krok, by chronić owce, kozy i cielęta, szczególnie po tym, jak w 2024 roku wilki zabiły lub zraniły około 4300 zwierząt gospodarskich.
Z drugiej strony organizacje ekologiczne, jak Unia Ochrony Przyrody i Różnorodności Biologicznej (NABU), apelują do landów o zablokowanie ustawy w Bundesracie. Marie Neuwald z NABU podkreśla, że „ochrona gatunków nie może być poświęcana w imię symbolicznych działań politycznych” i wskazuje na alternatywy: ogrodzenia, psy stróżujące stado i kompleksowe programy ochrony populacji wilków.
Polowanie jako odpowiedź na ataki wilków?
Rząd niemiecki podkreśla, że decyzja jest reakcją na rosnącą liczbę szkód w hodowlach. W 2024 roku wilki zaatakowały około 4300 zwierząt gospodarskich, a straty i koszty ochrony stad wyniosły 23,4 mln euro. Dla rolników, zwłaszcza w północnych Niemczech, polowanie na wilki to sposób na ochronę stad. Joachim Rukwied, prezes Niemieckiego Związku Rolników, stwierdził w ubiegłym roku: „Jeśli chcemy zachować hodowlę zwierząt pastwiskowych, musimy zmniejszyć populację wilków”.
Kontrowersje w południowych Niemczech
Decyzja spotyka się jednak z oporem w regionach, gdzie wilków jest niewiele. W Badenii-Wirtembergii żyją zaledwie cztery osobniki, a mieszkańcy nadają im imiona i protestują przeciwko planom ich odstrzału. Jeden z wilków, „Grindi”, stał się lokalną sensacją po tym, jak zbliżał się do turystów – nietypowe zachowanie dla drapieżników, które zazwyczaj unikają ludzi.
Debata publiczna skupiła się na liczbie zabitych owiec i rzekomym braku reakcji władz. Media i lobby rolnicze przedstawiają rosnącą populację wilków jako „eksplozję”, choć eksperci mówią o naturalnym rozprzestrzenianiu się populacji po dekadach nieobecności. Rzeczywiste przyczyny strat w hodowlach – choroby, zaniedbania, ekstremalne warunki pogodowe – często giną w narracji medialnej, a wilk staje się symbolem kryzysu rolniczego.
Naukowcy ostrzegają: polowania mogą zaszkodzić
Eksperci od ochrony przyrody są sceptyczni. Sybille Klenzendorf z niemieckiego WWF podkreśla, że polowania niekoniecznie zmniejszają szkody w hodowlach. „Młode wilki, po zabiciu rodziców, wędrują dalej w poszukiwaniu łatwej zdobyczy. Polowanie nie rozwiąże problemu, chyba że wilki zostaną całkowicie wytępione, czego nikt nie planuje” – mówi Klenzendorf.
W południowych Niemczech, mimo dostępności siedlisk sprzyjających wilkom, drapieżników wciąż jest niewiele. Według Klenzendorf niemiecki rząd ogłosił „odrodzenie wilka”, nie mając jeszcze pełnych dowodów naukowych.
Alternatywne rozwiązania
Ekspertka podkreśla, że inne kraje radzą sobie bez odstrzałów. Austria i Szwajcaria skutecznie chronią zwierzęta gospodarskie za pomocą ogrodzeń elektrycznych, psów pasterskich i aktywnego nadzoru. Choć jest to bardziej pracochłonne i kosztowne, takie rozwiązania pozwalają jednocześnie na zachowanie wilków w ekosystemie. Obecność drapieżników w pobliżu lasów sprzyja ochronie młodych drzew, ponieważ jelenie i dziki nie koncentrują się w jednym miejscu.

Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych
Opublikowany: 6 marca, 2026
- https://www.theguardian.com/world/2026/mar/05/germany-moves-to-legalise-wolf-hunting-in-response-to-livestock-bloodlust;
- https://www.msn.com/en-xl/news/other/germany-makes-wolf-hunting-legal-again/ar-AA1XALcI?cvid=69aa8835e59a46a2baeb1cb6e37be0a2&ocid=hpmsn;