Pierwsza na świecie ferma ośmiornic nie powstanie. Presja społeczna zatrzymała kontrowersyjny projekt - Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Pierwsza na świecie ferma ośmiornic nie powstanie. Presja społeczna zatrzymała kontrowersyjny projekt

Pierwsza na świecie ferma ośmiornic nie powstanie. Presja społeczna zatrzymała kontrowersyjny projekt

Miała być pierwszą na świecie przemysłową fermą ośmiornic. Rocznie w sztucznych, jałowych zbiornikach miało być hodowanych około miliona tych niezwykle inteligentnych zwierząt. Po pięciu latach kampanii i fali międzynarodowego sprzeciwu projekt został wycofany.

Ośmiornica zwyczajna – najczęściej poławiany gatunek ośmiornicy, fot. shutterstock

Ośmiornica zwyczajna – najczęściej poławiany gatunek ośmiornicy, fot. shutterstock
Spis treści

To może być ważny moment dla przyszłości hodowli zwierząt morskich. Hiszpańska firma rybna Nueva Pescanova zrezygnowała z planów budowy przemysłowej fermy ośmiornic w porcie Las Palmas na Gran Canarii. Informację o wycofaniu wniosku potwierdził 23 lipca zarząd portu.

Projekt od początku wzbudzał ogromne kontrowersje. Farma miała produkować około miliona ośmiornic rocznie, zamykając je w przemysłowych zbiornikach. Przeciwko inwestycji protestowali naukowcy, organizacje zajmujące się ochroną zwierząt, aktywiści oraz osoby z całego świata.

Pięć lat kampanii przeciwko fermie ośmiornic

Jedną z organizacji, które przez lata nagłaśniały sprawę, była Compassion in World Farming. Organizacja prowadziła kampanię przeciwko projektowi przez pięć lat. W tym czasie opublikowała trzy raporty naukowe, organizowała listy otwarte i angażowała ekspertów, organizacje pozarządowe oraz osoby publiczne.

W ostatnich miesiącach Compassion in World Farming apelowała do Zarządu Portu Las Palmas o formalne zakończenie postępowania dotyczącego planowanej inwestycji. Apel spotkał się z szerokim odzewem. Do władz portu trafiły dziesiątki tysięcy głosów sprzeciwu i wiadomości od osób domagających się zatrzymania projektu. I presja przyniosła efekt.

– To ogromne zwycięstwo dla ośmiornic, naszych oceanów oraz wszystkich, którzy przyłączyli się do kampanii mającej na celu powstrzymanie budowy pierwszej na świecie fermy hodowlanej ośmiornic – komentuje Małgorzata Szadkowska, prezeska Compassion in World Farming Polska.

Jak dodaje, ośmiornice są inteligentnymi, dzikimi zwierzętami, a nie produktami, które można zamykać na przemysłowych fermach.

Milion ośmiornic rocznie w przemysłowych zbiornikach

Przeciwnicy projektu zwracali uwagę przede wszystkim na problemy związane z dobrostanem zwierząt. Ośmiornice są zwierzętami inteligentnymi, które w naturze prowadzą zazwyczaj samotniczy tryb życia. Ich hodowla w warunkach przemysłowych oznaczałaby konieczność utrzymywania ich w kontrolowanym środowisku, pozbawionym wielu naturalnych bodźców i możliwości zachowania się zgodnie z ich potrzebami.

Według organizacji zajmujących się ochroną zwierząt takie warunki mogłyby prowadzić m.in. do przewlekłego stresu, agresji czy kanibalizmu. Dodatkowym problemem pozostaje kwestia uśmiercania zwierząt. Jak wskazuje Compassion in World Farming, nie ma obecnie naukowo zatwierdzonej metody humanitarnego uboju ośmiornic na skalę przemysłową.

Negatywny wpływ na oceany

Kontrowersje dotyczące fermy nie ograniczały się jednak do kwestii dobrostanu zwierząt. Krytycy wskazywali również na potencjalne konsekwencje środowiskowe. Z raportu Compassion in World Farming opublikowanego w ubiegłym roku wynika, że w pierwszym roku funkcjonowania planowana farma mogłaby potrzebować około 28 tys. ton dziko odławianych ryb na paszę, aby wyprodukować około 3 tys. ton mięsa ośmiornic.

Oznaczałoby to dodatkową presję na populacje ryb, które już dziś w wielu częściach świata są intensywnie eksploatowane. Zdaniem organizacji zwiększanie zapotrzebowania na ryby przeznaczane na paszę może również wpływać na ekosystemy morskie oraz społeczności przybrzeżne, dla których rybołówstwo jest źródłem żywności i utrzymania.

Czy to koniec przemysłowej hodowli ośmiornic?

Wycofanie projektu na Gran Canarii nie oznacza jednak, że pomysł przemysłowej hodowli ośmiornic został ostatecznie pogrzebany. Przeciwnie – zainteresowanie ich hodowlą rośnie, a inwestorzy od lat poszukują sposobu na komercyjną produkcję tych zwierząt. Dlatego decyzja Nueva Pescanova może mieć znaczenie wykraczające poza samą Gran Canarię. Pokazuje bowiem, że rozwój akwakultury nie jest wyłącznie kwestią technologii i opłacalności. Coraz częściej pod uwagę brane są także dobrostan zwierząt, wpływ produkcji na środowisko oraz społeczne oczekiwania dotyczące tego, jak powinien wyglądać system żywnościowy.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy