Przyrodnicy chcą ratować motyle z nadodrzańskich łęgów
Przyrodnicy będą chronić Przeplatkę maturne – zagrożony wyginięciem, cenny gatunek motyla. – Jedne z największych i najlepiej zachowanych w Europie siedlisk tego owada znajdują się w dolinie Odry i jej dopływów – mówi Marek Mielczarek, Prezes Zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska we Wrocławiu.
Przyrodnicy w ostatnich latach zaobserwowali niepokojące zjawisko zamierania jesionu wyniosłego, jednego z gatunków drzew tworzących nadrzeczne łęgi, które zamieszkuje Przeplatka. Liście jesiona to stołówka dla jej gąsienic.
W związku z tym ekolodzy z Fundacji EkoRozwoju posadzą kilkanaście tysięcy sadzonek jesiona, kaliny koralowej oraz derenia świdwy. To główne rośliny pokarmowe dla Przelatki.
Z miejsc gdzie występują największe skupienia tych owadów, ekolodzy pobiorą oprzędy wraz z larwami i przeniosą je tam, gdzie populacje są najsłabsze lub zamarły całkowicie – tak jak w przypadku Lasu Strachocińskiego we Wrocławiu czy w okolicach Mrozowa. Przyrodnicy opublikują także poradnik ochrony zagrożonego gatunku i wydadzą ulotki. Na terenach nadleśnictw, w których występują motyle, zostaną ustawione tablice informacyjne o realizowanym projekcie i chronionym gatunku.

Zadanie dofinansowane z unijnego Programu Infrastruktura i Środowisko będzie także wspierał WFOŚiGW we Wrocławiu.
Ludzie wycinają drzewa, bo budują drogi lub domy, które można zbudować parę metrów dalej i nic się nie stanie, lub pod budowę jakichś centrów handlowych, galerii, salonów, których wszędzie dostatek, a cierpią na nich rośliny i zwierzęta zamieszkujące dane tereny. Podobnie ma się z budową nowych osiedli, jakby nie można było wyremontować lub wyburzyć starych nieużywanych budynków i przerobić na mieszkania. Musimy chronić te rośliny, one produkują tlen, maja wartość estetyczną i edukacyjną oraz też chcą żyć, też czują zbadano to badając wykrywaczem kłamstw pole elektryczne roślin), podobnie jak zwierzęta, które żyją wśród tych roslin.
Niestety, z tymi jesionami to prawda …Czyżby stracimy jedynego w naszym klimacie przedstawiciela oliwkowatych ?
Dobry pomysł, drzew coraz mniej np. przy drogach, więcej drzew to więcej tlenu i musimy chronić motyle, zwłaszcza rzadkie, one odgrywają dużą role w zapylaniu, zwłaszcza kwiatów o długich i cienkich koronach, tylko ssawka motyli tam wejdzie:)
To cenna uwaga bo można zagospodarować zanikające drogi śródpolne i obsadzić je rozmaitymi gatunkami drzew i krzewów.