Roślinne zamienniki mają dwa razy więcej dodatków niż produkty zwierzęce – wyniki nowego badania- Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Roślinne zamienniki z większą liczbą dodatków niż produkty odzwierzęce? Nowe badanie wzbudza dyskusję

Roślinne zamienniki z większą liczbą dodatków niż produkty odzwierzęce? Nowe badanie wzbudza dyskusję

Produkty roślinne miały średnio dwa razy więcej dodatków do żywności niż ich odpowiedniki pochodzenia zwierzęcego – wynika z pierwszego tego typu badania przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii. Naukowcy podkreślają jednak, że większa liczba dodatków nie oznacza automatycznie większego zagrożenia dla zdrowia.

Produkty roślinne miały średnio dwa razy więcej dodatków do żywności niż ich odpowiedniki pochodzenia zwierzęcego

fot. antoninavlasova/envato
Spis treści

Moda na produkty roślinne rośnie, a półki sklepowe coraz częściej zapełniają się zamiennikami mięsa, mleka czy nabiału. Najnowsze badanie brytyjskich naukowców pokazuje jednak, że część tych produktów może mieć znacznie dłuższy skład niż ich tradycyjne odpowiedniki.

Zespół badaczy z Institute for Optimum Nutrition przeanalizował 71 par produktów dostępnych w brytyjskim supermarkecie. Porównano ze sobą produkty możliwie najbardziej zbliżone – między innymi mleko migdałowe i krowie, wegańskie brownie i brownie na bazie nabiału, roślinne zamienniki mięsa oraz tradycyjne produkty mięsne. Wyniki opublikowane w recenzowanym czasopiśmie Food Additives & Contaminants: Part A wskazały wyraźne różnice w składzie.

Dwa razy więcej dodatków w produktach roślinnych

Łącznie w analizowanych produktach roślinnych znaleziono:

  • 199 dodatków do żywności – wobec 100 dodatków w produktach pochodzenia zwierzęcego,
  • 1566 składników – wobec 1110 składników w produktach tradycyjnych,
  • 39 numerów E – wobec 31 numerów E w produktach odzwierzęcych.

Największe różnice dotyczyły roślinnych odpowiedników produktów mlecznych, mięsnych i rybnych.

„W całej próbie produktów roślinnych znaleźliśmy około dwa razy więcej dodatków do żywności niż w produktach pochodzenia zwierzęcego: 199 w porównaniu ze 100” – powiedział Joseph Whittaker, główny autor badania.

Naukowiec zaznaczył jednak, że wyników nie należy interpretować jako dowodu, że produkty roślinne są mniej zdrowe.

Więcej dodatków nie oznacza większego ryzyka

Autorzy badania zwracają uwagę na kilka ograniczeń. Przeanalizowano tylko jeden zestaw produktów z jednego supermarketu, nie oceniano ilości poszczególnych dodatków ani częstotliwości spożywania tych produktów przez konsumentów. Wszystkie wykryte dodatki były dopuszczone do stosowania zgodnie z brytyjskimi przepisami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności.

Zdaniem naukowców kluczowe pytanie dotyczy nie tylko liczby dodatków, ale również stopnia przetworzenia produktów. Część roślinnych zamienników – szczególnie imitacje mięsa, serów czy gotowe dania – może należeć do kategorii żywności wysoko przetworzonej.

Roślinne alternatywy zdobywają popularność

Badanie przeprowadzono w czasie, gdy coraz więcej osób ogranicza spożycie produktów zwierzęcych. Dane z Wielkiej Brytanii wskazują na spadek średniego spożycia mięsa – ze 103,7 do 86,3 g na osobę dziennie w latach 2018–2019. Podobny trend obserwowany jest także w innych krajach. Rośnie liczba osób wybierających diety roślinne oraz tzw. fleksitarianizm, czyli ograniczanie mięsa bez całkowitej rezygnacji z produktów zwierzęcych.

Jednocześnie coraz większą popularność zyskuje trend „czystej etykiety” – konsumenci chcą krótszych składów i unikają produktów zawierających dużą liczbę dodatków.

Potrzebne są dalsze badania

Naukowcy podkreślają, że ich analiza jest pierwszym krokiem i wymaga rozszerzenia. W przyszłości chcą sprawdzić, czy podobne różnice występują w większej liczbie produktów, innych markach oraz na innych rynkach.

„Jeśli przyszłe wyniki będą zgodne z naszymi, będziemy mogli zacząć wyciągać bardziej ogólne wnioski dotyczące produktów roślinnych” – podsumował Whittaker.

Na razie badanie pokazuje przede wszystkim jedno: produkt oznaczony jako „roślinny” nie zawsze oznacza produkt prosty i mało przetworzony. O wyborze żywności nadal decyduje cały skład, a nie tylko informacja na froncie opakowania.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy