Mikroplastik u jeży. Winna może być karma dla zwierząt- Ekologia.pl
Ekologia.pl Wiadomości Mikroplastik znaleziony u jeży. Naukowcy wskazali zaskakujące źródło zanieczyszczenia

Mikroplastik znaleziony u jeży. Naukowcy wskazali zaskakujące źródło zanieczyszczenia

Mikroplastik trafia nie tylko do organizmów ludzi, ryb czy ptaków. Brytyjscy naukowcy odkryli jego obecność również u jeży. Co więcej, wyniki badań sugerują, że jednym z głównych źródeł zanieczyszczenia może być karma pozostawiana przez ludzi w ogrodach oraz stosowana w ośrodkach rehabilitacji dzikich zwierząt.

Mikroplastik znaleziony u jeży. Naukowcy wskazali nieoczekiwane źródło

Karmisz jeże w ogrodzie? Naukowcy odkryli ukryte zagrożenie, fot. envato
Spis treści

Badania rozpoczęły się od analizy 189 próbek odchodów jeży zebranych w ogrodach i ośrodkach rehabilitacyjnych na terenie Wielkiej Brytanii. W niemal co piątej próbce (19 proc.) wykryto mikroplastik. To pierwsze dowody na to, że europejskie jeże regularnie połykają drobiny tworzyw sztucznych.

Naukowcy postanowili ustalić, skąd pochodzą zanieczyszczenia. Najpierw przeanalizowali naturalny pokarm jeży – chrząszcze, ślimaki, dżdżownice, gąsienice i inne bezkręgowce. Tysiące próbek pobranych z 51 stanowisk w hrabstwie Sussex wykazały, że mikroplastik jest powszechnie obecny zarówno w glebie, jak i w organizmach bezkręgowców, które stanowią podstawę diety tych ssaków.

Karma dla zwierząt kolejnym źródłem mikroplastiku

Na tym jednak badania się nie zakończyły. Zespół naukowców sprawdził również karmy, którymi ludzie dokarmiają jeże. W Wielkiej Brytanii pozostawianie w ogrodach karmy dla kotów, psów lub specjalnych mieszanek dla jeży jest powszechną praktyką, a wiele dzikich osobników korzysta z tego źródła pożywienia zwłaszcza jesienią i zimą.

Badacze przeanalizowali 38 komercyjnych produktów – zarówno karm mokrych, jak i suchych, z różnych półek cenowych. Wyniki okazały się niepokojące. Mikroplastik wykryto w 29 spośród 38 przebadanych produktów, a najtańsze karmy częściej zawierały jego większe ilości.

Choć sucha karma zawierała więcej cząstek plastiku w przeliczeniu na gram produktu, zwierzęta zazwyczaj spożywają znacznie większe porcje karmy mokrej. To oznacza, że właśnie ona może być ważniejszym źródłem mikroplastiku w codziennej diecie.

Naukowcy oszacowali, że duży pies, np. labrador, może wraz z mokrą karmą spożywać średnio nawet ponad 300 cząstek mikroplastiku dziennie.

Czy mikroplastik szkodzi zwierzętom?

Autorzy badania podkreślają, że ich praca nie oceniała bezpośredniego wpływu mikroplastiku na zdrowie jeży ani zwierząt domowych. Coraz więcej eksperymentów laboratoryjnych wskazuje jednak, że drobiny plastiku mogą negatywnie oddziaływać na płodność, funkcjonowanie narządów oraz ogólną kondycję organizmu.

Zdaniem badaczy wyniki pokazują, że przetworzona karma dla zwierząt może być istotnym źródłem narażenia na mikroplastik nie tylko dla psów i kotów, ale także dla dzikich ssaków korzystających z pożywienia pozostawianego przez ludzi.

Potrzebne bardziej rygorystyczne kontrole

Autorzy publikacji apelują o wprowadzenie obowiązkowych badań żywności przetworzonej pod kątem obecności mikroplastiku. Ich zdaniem producenci karm powinni podlegać takim samym standardom kontroli jak w przypadku innych zanieczyszczeń chemicznych.

Naukowcy podkreślają, że konsumenci powinni mieć dostęp do bezpiecznej, przystępnej cenowo karmy, która nie stanowi dodatkowego źródła zanieczyszczeń dla zwierząt domowych ani dzikiej przyrody.

Badanie zostało opublikowane na łamach czasopisma Environmental Toxicology and Chemistry.


Absolwentka Inżynierii Środowiska na Politechnice Warszawskiej. Specjalizuje się w technicznych i naukowych tekstach o przyrodzie, zmianie klimatu i wpływie człowieka na środowisko. W swoich artykułach łączy rzetelną wiedzę inżynierską z pasją do natury i potrzeby życia w zgodzie z otoczeniem. Uwielbia spędzać czas na łonie przyrody – szczególnie na Warmii, gdzie najchętniej odkrywa dzikie zakątki podczas pieszych wędrówek i wypraw kajakowych

Oceń artykuł
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy